GP Singapuru

Forum dotyczące bieżących informacji ze świata F1.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

GP Singapuru

Post autor: karolVTEC » ndz 22 wrz, 2013 16:24

Brawo dla Fernando za doskonały start i za wyśmienity wyścig. Brawo także dla Kimiego :) Brawo dla McLarena i Saubera, bo choć końcówka była ciężka, to zaprezentowali się z bardzo dobrej strony. Bardzo szkoda mi Webbera i Grosjeana... zasługiwali na wysoką pozycję w tym wyścigu. I tu pojawia się pytanie... dlaczego wszyscy mają jakieś problemy, czy to z oponami czy z samochodem, a ten niemiec w głupkowatej, homoseksualnej fryzurze po prostu nic. Nigdzie dosłownie nie miał problemów, a informacje o "wibracjach" są po prostu śmieszne. Niech wsiądzie do bolidu Force India, toby go tak wywibrowało, że by mu jego paluszek się nie wyprostował przez miesiąc :P
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 22 wrz, 2013 16:33

karolVTEC pisze:I tu pojawia się pytanie... dlaczego wszyscy mają jakieś problemy, czy to z oponami czy z samochodem, a ten niemiec w głupkowatej, homoseksualnej fryzurze po prostu nic
Ja bym zadał kilka innych pytań...

jaki wyścig oglądałeś ? Bo chyba nie GP Singapuru 2013... no i kiedy skończysz te teksty ? Już lepiej nic nie pisz na temat Vettela, bo póki co zdajesz się mieć jakąś manię prześladowczą na punkcie Vettela...
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
the_foe
Posty: 820
Rejestracja: wt 26 maja, 2009 16:55

Post autor: the_foe » ndz 22 wrz, 2013 18:03

Ja bym się Vettelem nie zajmował: to inna liga, sprzetu czy kierowcy przyszlosc pokaze. W II lidzie sie za to ostro dzieje. Ferrari nie błyszczy, jadą na farcie i geniuszu Alonso. McLaren ledwie zipie i licza juz tylko na łuty szczescia, Mercedes to taktyczne 0, a Hamilton cosik za czesto blokuje koła, Lotus chyba bedzie dołował bo ile mozna ciagnąć na udanej kontrukcji z poczatku sezonu? Stawiam, ze to ich ostatnie podium w tym sezonie.

Awatar użytkownika
mafico
Posty: 705
Rejestracja: ndz 20 lip, 2008 08:27
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: mafico » ndz 22 wrz, 2013 18:54

Hamilton zawsze blokował koła :) i w Maku. Jezdzi agresywnie i tak wychodzi.

Co do Ligi Vettela. Mimo mojej niechęci do niego na pewno nalezy do ekstraklasy kierowców - do których zaliczam właśnie Vettela, Alonso, Hamiltona i Raikonena (jak mu sie chce). Obecnie RBR, konkretnie jego samochód jest zwyczajnie najszybszy i po prostu skrojony idealnie pod niego co potrafi bardzo dobrze wykorzystać i takie sa efekty (4 korony mistrza z rzędu)
.

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » ndz 22 wrz, 2013 19:23

Kara dla Weebera jest niesamowicie absurdalna. Najpierw DRS-em chcą zwiększyć atrakcyjność wyścigów, a później, decyzjami sędziów ten sport traci. I gdzie tu logika?
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1883
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » ndz 22 wrz, 2013 20:20

Wyścig znów jakby kolejna klasyka. Vettel jedzie w osobnej lidze a za nim po swojemu Alonso wskakuje na drugie miejsce. Kimi trzeci - dobra taktyka, to raczej nie w stylu Lotusa ale w tym wypadku inaczej się nie dało. Szkoda Grosjeana.
Dziwne było to co zrobił Mercedes. Pomijając już zły strategiczny wybór to wyglądało to jakby chcieli uziemić Rosberga. Nagle zaczął tracić kupę czasu. No chyba że 2-2,5s straty na kółku do Vettela to naturalne.

Gdy Hamilton przychodził do Mercedesa to miał zniszczyć Rosberga. Tak się nie stało. Raz jeden raz drugi jest lepszy. Gdy Perez przychodził do McLarena to Button miał łatwo sobie z nim radzić. Tak jednak nie jest. Owszem Button jest lepszy ale Perez też ma swoje lepsze momenty. I pewnie miałby ich trochę więcej, gdyby miał więcej pomyślunku. W Lotusie mimo przewagi Raikkonena to jednak Grosjean wydaje się być lepszy jeśli chodzi kwalifikacje. Mimo problemów z samochodem potrafi także podczas wyścigów dotrzymać kroku Kimiemu. A w Ferrari? Alonso niszczy Massę ale nawet tu (słaby, na wylocie) Massa potrafi być szybszy od Alonso podczas kwalifikacji a w sprzyjających warunkach (gdy nie musi zbyt wiele walczyć) także niewiele ustępuje dwukrotnemu mistrzowi.
I tylko w RBR jest inaczej. W każdym zwykłym zespole różnice między kierowcami nie są duże bo zbyt wiele zależy od samochodu i opon, które nie pozwalają kierowcom na jazdę na maksa. W tej sytuacji ciężko o wyraźną przewagę nad partnerem.
Nie jest jednak o nią ciężko Vettelowi, który nie tylko regularnie wygrywa z partnerem w kwalifikacjach i wyścigu. Ale robi to w sposób nokautujący.
Jak ktoś chce to niech sobie wierzy że ta przewaga wynika z geniuszu niemieckiego mistrza. Niesamowitego talentu, który sprawia że niszczy partnera zespołowego jak żaden inny kierowca w stawce. W dodatku ma to szczęście że mimo wielu awarii, które dotykają samochód jego partnera to jego samochód pozostaje praktycznie bezawaryjny.
Ok, może Vettel nie jest zwykłym słabiakiem ale niech nikt mi nie wciska że jeździ takim samym samochodem jak Webber.
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Saint
Posty: 89
Rejestracja: pn 23 lip, 2007 01:14
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Saint » pn 23 wrz, 2013 23:24

zu7 pisze: Ok, może Vettel nie jest zwykłym słabiakiem ale niech nikt mi nie wciska że jeździ takim samym samochodem jak Webber.
Przecież Vettel nie ukończył w tym sezonie jednego wyścigu z powodu awarii skrzyni, więc gadanie, że ma cudowny lepszy od kolegi zespołowego bolid to skrajna głupota...
Webber to zwykła ci*** i żeby nie wiem jaki bolid dostał, to spier*** wyścig.
Niestety, może się to komuś nie podobać ale Vettel to klasa sama w sobie.

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » śr 25 wrz, 2013 19:23

Saint pisze:Webber to zwykła ci*** i żeby nie wiem jaki bolid dostał, to spier*** wyścig.
Interesujące :D Gdyby Webber był taki, jaki mówisz, to raczej nie byłby w F1 tyle lat, i nie kończył kariery z własnej woli, tylko zostałby po prostu na lodzie, jak Heidfeld, Nakajima czy Bourdais. To jest solidny kierowca, który dobrze prezentował się w Jaguarze, a później w Williamsie, który niestety zaczął się już staczać wtedy po równi pochyłem, jak i w RB u boku Coultharda. I co ciekawe, nigdy od nikogo nie odstawał i nigdy nie miał problemów ze startem. No i, gdy jeszcze, dawno temu, miał te same poparcie w RB, co Vettel, to także wcale nie odstawał, a nawet na wielu torach był szybszy. A później interweniował dr. Marko i mamy teraz same gwizdy i buczenie podczas dekoracji na podium.
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1883
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » śr 25 wrz, 2013 19:43

Ja bym sumie podał prostą regułę: W RBR tak jest że albo Vettel z Webberem klepią to samo, nie odstając od reszty stawki albo Vettel, nigdy Webber, wkłada palucha w nos i każe reszcie wąchać swoje spaliny.
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

doa1996
Posty: 222
Rejestracja: ndz 01 kwie, 2012 16:02

Post autor: doa1996 » śr 25 wrz, 2013 21:27

Wiem, że to pewnie nie jedyne uzasadnienie, ale dla mnie jest oczywiste, że bolid jest budowany bardziej pod Vettela niż "sympatycznego australijczyka". Ameryki chyba nie odkryłem, ale nawet jeśliby założyć, że są równi jeśli chodzi o szybkość (a tak nie jest), to Sebastian i tak byłby szybszy w takich warunkach. Każdy kierowca jeździ inaczej, każdy ma indywidualny setup. A bolid RBR jest pewnie budowany i optymalizowany pod kątem ustawień dobrych dla Niemca.
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Co do tej pierwszej są jednak pewne wątpliwości." - Albert Einstein

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » ndz 29 wrz, 2013 16:35

Żeby nie było, to nie są moje słowa. To jest cytat z fb Czarka Gutowskiego, a w nim jest dodatkowo zamieszczona wypowiedź pana Minardi. Dobrze by było zgłębić się nad tą kwestią.
Ktoś zabrał się za bliższą analizę tego, co Seb wyczyniał w Singapurze. Jego przewaga nad pozostałymi rywalami, łącznie z kolegą z ekipy, była nienaturalnie duża.

Znalazłem niezwykle interesującą analizę niezależnego specjalisty, który nie ma się kogo obawiać i zastanawia się, czy aby samochód z numerem 1 - delikatnie mówiąc – nie balansował na granicy legalności. Bo trzeba być naiwniakiem najwyższego sortu, aby wierzyć, że jakikolwiek kierowca we współczesnej Formule 1 może być sam z siebie szybszy o 2.5 sekundy od pozostałych. To jest oczywiście niemożliwe. Przewaga wynika z samochodu.

Pitpass.com zamieścił obszerną wypowiedź pana Gian Carlo Minardi, który niegdyś prowadził jeden z najsłabszych, a mimo to bardzo lubianych przez fanów F1 zespołów.
Minardi oglądał wyścig w Singapurze w loży pod koniec głównej prostej - oczywiście z przekazem tv oraz livetimingiem, który na torze może być znacznie bardziej szczegółowy niż w naszych komputerach (w zależności od wybranego sygnału).

Najważniejsze uwagi poczynił jednak w oparciu o obserwację fragmentu toru, który miał przed oczami. Na żywo zawsze widać lepiej niż w telewizorze.

Przytoczę ciekawsze cytaty:

"Odkąd opuściłem Singapur zastanawiałem się nad 2.5-sekundową przewagą Vettela nad jego kolegą z ekipy oraz innymi kierowcami.
Nie jest moją intencją dewaluowanie Sebastiana Vettela, który zawsze dysponuje swoim Red Bullem w najlepszy możliwy sposób (...) Chcę tylko opowiedzieć o tym, co osobiście zauważyłem i usłyszałem podczas tego trzydniowego eventu.
Odnosząc się do swojego doświadczenia myślę, że 2.5-sekundowa przewaga na okrążeniu to naprawdę zbyt wiele. To odstęp trzech generacji rozwojowych. Ogromna przerwa. Co więcej, różnice pomiędzy Vettelem i Grosjeanem w 3. treningu oraz kierowcą Red Bulla i Rosbergiem w kwalifikacjach wynosiły ledwie kilka dziesiątych sekundy. Nawet jeśli w sobotę Niemiec bawił się w kotka i myszkę, wciąż coś jest dla mnie niejasne.
W mojej loży wybrałem pewne punkty odniesienia, aby porównać sposób jazdy kierowców. Były to tarki na zakręcie, prowadzącym do Republic Boulevard. Ich celem jest zapobieganie wyprzedzaniu na tarce. Byłem pod wrażeniem gładkości przejazdów Vettela na tym fragmencie toru. Był w stanie przejeżdżać cały ten fragment bez żadnych korekt, w przeciwieństwie do wszystkich rywali (i swojego kolegi z ekipy). Jego czasy były też niesamowite w trzecim sektorze, w którym znajduje się najwięcej zakrętów.
Na tym samym fragmencie Sebastian był w stanie przyspieszyć do 50 metrów wcześniej, niż jakikolwiek inny kierowca, łącznie z Webberem. Podczas gdy wszyscy inni kierowcy przyspieszali na tym samym odcinku, Vettel był w stanie to robić wcześniej.
Najbardziej zaskoczył mnie jednak dźwięk silnika. Oprócz tego, że przyspieszał 50 metrów przed kimkolwiek innym, silnik Renault w samochodzie Niemca rzęził jak żaden inny francuski motor na torze, łącznie z silnikiem Marka. Ten dźwięk przypominał dźwięk silnika z minionych lat, gdy do akcji wchodziła kontrola trakcji.
Co więcej ten dźwięk był słyszalny tylko wówczas, gdy Vettel osiągał swoje niesamowite czasy. Na przykład po zjechaniu samochodu bezpieczeństwa, wykonał wspaniały restart i przejechał wiele doskonałych kółek, zyskując 32-sekundowy odstęp nad Alonso (...) W tych momentach ten silnik Renault był znacznie mocniejszy niż jakikolwiek inny (Renault oraz innych marek).
Są pewne aspekty - bardzo smukły styl jazdy Vettela, przyspieszanie 50 metrów wcześniej niż jakikolwiek inny kierowca, nienaturalny dźwięk silnika Renault oraz ponad dwusekundowa przewaga Vettela nad rywalami - które sprawiają, że się zastanawiam i chciałbym uzyskać odpowiedzi.
Wszystkie te wątpliwości są jeszcze poważniejsze, jeśli rozważymy, że Webber nie był w stanie tego zrobić, ponieważ również jest człowiekiem... Nie chce nikogo winić, chciałbym się tylko wgłębić w to zagadnienie".

Przyznacie, że jest to niezwykle interesujący wywód ze strony osoby, którą można uznać za bezstronnego eksperta. Moje doświadczenie też mówi, że pewne rzeczy są niemożliwe, a 2,5 sekundowa przewaga czasów okrążeń wzięta "znikąd" (bo nigdy wcześniej takiej nie miał) i obecna także w porównaniu z kierowcą z tej samej ekipy, który zawsze pod względem prędkości był bardzo blisko Seba, musi mieć jakieś logiczne uzasadnienie. Nie mówię, że jechali na nielegalu (choć nie raz pokazywali, że działają na krawędzi legalności), ale wydaje mi się, że Vettel miał w samochodzie coś, czego nie miał nikt inny na torze.
Swoją drogą od razu zwróciło moją uwagę zapewnienie Christiana Hornera, że tak duża przewaga była incydentalna i już się nie powtórzy. Z miejsca pomyślałem sobie, że się nie powtórzy, bo czegoś tam już nie użyjecie...
Inna sprawa, że przy tak dużej przewadze sprzętowej (niezależnie, gdzie leży jej przyczyna) zadaniem inteligentnego kierowcy (inteligentnie instruowanego) jest takie jej wykorzystywanie, aby nie była podejrzanie duża i oczywista. Bo jak jest, to ludzie zaczynają się zastanawiać.

Mam nadzieję, że ten temat nie zostanie zamieciony pod dywan, jak niegdysiejsze kontrowersyjne zwycięstwo Alonso w Singapurze. Bo ja tam byłem i pamiętam, że każdy człowiek ogarnięty w temacie tuż po wyścigu wiedział, że zadziało się coś nie tak (nawet jeśli nie oglądał wyścigu w TV, tylko brał w nim udział). Tymczasem sprawa wynikła znacznie za późno, tylko dzięki zeznaniom Piqueta.

Może tym razem warto zająć się tą kwestią od ręki? Choćby spokoju sumienia czterokrotnego (wkrótce) mistrza świata. Aby nie było żadnych wątpliwości, że wszystko odbyło się jak najbardziej ok i ludzie na trybunach już nie gwizdali...
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1883
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » ndz 29 wrz, 2013 19:50

Fajnie że przytoczyłeś ten tekst karolVTEC. Ale i bez niego jasne było że samochód Vettela ma coś czego nie mają inni. Jeśli ktoś ogląda wyścigi od tych kilku lat, choćby tak jak ja od pojawienia się Kubicy to ma punkt odniesienia i nie wierzy w głupie bajki o niesamowitym talencie Vettela.
Ale oczywiście znajdzie się wielu, którzy to łykną. RBR specjalnie zbudowany pod Sebastiana... W sumie coś w tym jest. Dali mu TC bo inaczej nie dałby rady.
Dla mnie Vettel zawsze pozostanie przeciętniakiem. A nawet gorzej. Mam bowiem wrażenie że on faktycznie wierzy że jest taki dobry. Czyli dodatkowo nie grzeszy inteligencją.
No ale taka jest F1. Samochód to jest podstawa i mimo wszystko jest to czynnik, który napędza koncerny i stajnie: kierowca jest ważny ale marka ważniejsza.
Dlatego jednak podziwiam RBR. Newey i spółka. Cokolwiek zrobili to udowodnili i to z nawiązką że są najlepsi. Tak więc czy się to komuś podoba czy nie to oni teraz kręcą F1 i trzeba mieć do nich szacunek.
Upokorzyli stare, w sumie też na różne sposoby skompromitowane, ekipy. Chłopaki z Red Bulla, mimo swoich talentów, muszą jednak mieć chwilę przerwy jak już zapowiedział Bernie. Czyli RBR musi na chwilę przystopować by dać innym szansę bo to staje się nudne.
Vettel nie będzie wygrywać. Ok, nie zmieni to jednak mojego uznania dla ekipy RBR i podejścia do zafałszowanych czy zwyczajnie nie ogarniających wyścigów, działań FIA i Ecclestone.
F1 wpadła w pułapkę kasy, nacisków tych, którzy ją posiadają. To nie stało się dzisiaj. Dlatego w każdym razie mówienie o subiektywnym mistrzu świata ma taki sens. W F1 zdominowanej przez politykę, krętactwa i różne naciski kierowca jest postacią drugoplanową. Musi jednak jakoś odnaleźć się w tym układzie i pokazać swoją wartość niezależnie od tych wszystkich czynników. Ja nie mam wątpliwości. Dla mnie tytuły Vettela to takie złocone etykietki. Najlepszym kierowcą jest Alonso. Prawdziwym mistrzem F1.
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 29 wrz, 2013 21:47

Wszystko fajnie ale... auto z TC jest wolniejsze od dobrego kierowcy bez TC...
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » ndz 29 wrz, 2013 21:59

hideto pisze:Wszystko fajnie ale... auto z TC jest wolniejsze od dobrego kierowcy bez TC...
Wątpię... zwłaszcza na takim torze jakim jest tor w Singapurze...
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

6q47
Posty: 29
Rejestracja: śr 25 wrz, 2013 21:58
Lokalizacja: okolice Wyszkowa

Post autor: 6q47 » ndz 29 wrz, 2013 22:19

Dla mnie jest to testowanie oprogramowania (ECU) pod kątem nowych V6. Mark nie ma takiej możliwości, bo kończy karierę w F1.

Newey ma już dane nowych V6?

Na obecnym etapie mistrzostw mozna sobie pozowolić na taką opcję.

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 29 wrz, 2013 22:27

karolVTEC pisze:
hideto pisze:Wszystko fajnie ale... auto z TC jest wolniejsze od dobrego kierowcy bez TC...
Wątpię... zwłaszcza na takim torze jakim jest tor w Singapurze...
Wątpisz w słowa Roberta K. ?
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » ndz 29 wrz, 2013 22:35

Po prostu biorę to na logikę. Charakterystyka toru w Singapurze, jego zakrętów, w dodatku jest to tor nierówny. I też zależy to od tego, jaki to jest rodzaj kontroli trakcji. Z resztą Ty byś musiał wątpić w słowa Minardiego ;)
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

wezyr.pl
Posty: 58
Rejestracja: czw 10 kwie, 2008 12:26
Lokalizacja: ze wsi

Post autor: wezyr.pl » czw 03 paź, 2013 08:48

Czym zatem Hideto wytłumaczysz tę przewagę? Bo oglądasz F1 już dłuuugo. Niesamowitym talentem?

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » czw 03 paź, 2013 10:09

Chociażby tym, że to nie Vettel był mega szybki, tylko Rosberg mega wolny.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1883
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » czw 03 paź, 2013 13:00

No tak, wspominałem, mi też Rosberg ni stąd ni zowąd wydał się nieco wolny. To było dziwne. Myślałem że znów go chcieli cofnąć za Hamiltona. Niezależnie jak było to Mercedes to spieprzył. Była szansa na 2 miejsce Rosberga ale skoro go nie chcieli...

Ale Rosberg to nie wszystko, sam Vettel zaczął sugerować że coś mają.
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Awatar użytkownika
Sianokosy
Posty: 237
Rejestracja: pt 13 lut, 2009 17:29
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Post autor: Sianokosy » pt 04 paź, 2013 22:00

hideto pisze:Chociażby tym, że to nie Vettel był mega szybki, tylko Rosberg mega wolny.
Pewien nikomu nieznany dziennikarz o sokolim oku napisał o tym kilka słów:
Na drugiej pozycji jechał Nico Rosberg, z przednim skrzydłem zapchanym kawałkami gumy. Kierowca Mercedesa stwierdził po wyścigu, że wynikające z tego problemy z dociskiem przedniej osi kosztowały go początkowo 1,7 sekundy na okrążeniu, potem – ze względu na większe zużycie opon – nawet 1,9 sekundy.
I jeszcze kilka słów od kogoś, komu raczej nie zależy na wygranych Vettela:
– Dziwny dźwięk silnika Red Bulla nie jest nową historią – uważa z kolei Alonso. – W Singapurze może było to bardziej słychać, bo na torze ulicznym ludzie mogą się znaleźć bliżej zakrętów. Jednak już podczas zimowych testów w Barcelonie ich samochody brzmiały inaczej. Mają coś, czego nie mają inne zespoły, ale to jest coś stuprocentowo legalne. Przechodzą wszystkie kontrole w soboty i niedziele. To my powinniśmy bardziej się postarać.
Bycie normalnym to najgłupsza rzecz, do której można dążyć

ODPOWIEDZ

Wróć do „Formuła 1 - aktualne wydarzenia i komentarze”