Samochód dla Mamusi do 10.000 zł

Tematy powstałe z postów wydzielonych z innych wątków - oczywiście tylko z tych nader 'głębokich' postów ;-) Automatycznie czyszczone co jakiś czas.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Piotrek15
Posty: 1657
Rejestracja: ndz 22 kwie, 2007 14:56
Lokalizacja: Siedlce

Samochód dla Mamusi do 10.000 zł

Post autor: Piotrek15 » czw 16 maja, 2013 00:28

Potrzebne mi kilka propozycji(najlepiej opartych na własnych doświadczeniach) bo szukam samochodu dla mojej matuli. Chcę jej dobrze doradzić, żeby byle czym nie jeździła.
Warunki autka:
1.Małe, najlepiej 5 drzwiowe. Sama jeździ to krowy nie szuka
2.Paliwo obojętnie jakie, ale patrząc na to że 25 lat jeździ na benzynówkach to o pomyłkę łatwo :D
3.Mały silnik, mała ilość KM. Jeździ matizem to lepiej żeby mała ilość mocy pozostała. nie bd przecież latać bokiem BMW :D
4.Coś do jazdy po mieście plus krótkie trasy
5.Co oczywiste niskie spalanie.
6.Im mniej elektroniki tym mniej, uniknę telefonów o obsługę tego i tamtego.
7. Duża ilość zamienników mile widziana.
8.coś z dobrą blachą.
9.Miłoby jej było jakby w końcu miała samochód ze wspomaganiem kierownicy bo do tej pory tego nie uświadczyła :D

Proszę o pomoc :)

Awatar użytkownika
MtK
Posty: 1681
Rejestracja: czw 05 lip, 2007 12:51
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: MtK » czw 16 maja, 2013 01:53

1. Skoro jeździ sama to 5 drzwi jest jej potrzebne jak zeszłoroczny śnieg. 3d będzie wygodniejsze do wsiadania z uwagi na większe drzwi a skoro jeździ głównie sama to wsadzenie od czasu do czasu kogoś do tyłu nie jest problemem.
2. Diesle w segmentach A i B trafiały do firm więc są to auta zajeżdżone.
3. Z własnego doświadczenia polecam Ci silniki 8v bo 16v przy małej pojemności ma koszmarnie mało Nm w przedziale 1500-3000rpm. ośmiozaworówki są elastyczniejsze w tej klasie.

Całkiem szczerze mój typ Renault Clio drugiej generacji. auto nadal dobrze wyglądające, proste i raczej bezawaryjne. Świetny silnik 1,2 8v 58KM. Często spotykane ze wspomaganiem, klimą i pełną elektryką. Spalanie przeciętne.
http://otomoto.pl/renault-clio-1-2-16v- ... 52758.html mniej więcej coś takiego.
Scuderia Ferrari Marlboro fan since 1996 MSC fan since 1994
Tak, chcę Hamiltona w Ferrari.

LeSiO
Posty: 19
Rejestracja: czw 26 mar, 2009 10:54
Lokalizacja: P-no

Post autor: LeSiO » czw 16 maja, 2013 11:01

Podstawowe pytanie.
Ile kasy chcesz przeznaczyc na auto?

Kamil-F1
Posty: 24
Rejestracja: pn 25 cze, 2012 20:21

Post autor: Kamil-F1 » czw 16 maja, 2013 11:37

Skoro dla 1 osoby to może być spokojnie 3D.
W grę wchodzi tylko benzyna.
Najlepiej to VW Polo 3- za ''dychę'' da się kupić wersję po liftingu.
Z aut francuskich to Renault Clio 1.2 albo Peugeot 206 1.1
Może też być Opel Corsa B lub C- tylko lepiej unikać motoru 1.0.
Fiat Punto 2- czasem się psuje, ale części są tanie; tyle, że lubi rdzewieć.

Generalnie najlepiej wybrać z trójki Polo, Clio, 206- nie są to auta tak awaryjne jak się sądzi, tanie w eksploatacji i do miasta w zupełności wystarczą.

Awatar użytkownika
lg2000
Posty: 1841
Rejestracja: pn 02 lip, 2007 10:25
Lokalizacja: EPML

Post autor: lg2000 » czw 16 maja, 2013 16:45

Zaciekawił i mnie ten temat samochodu miejskiego za male pieniądze. Dorzucę jeszcze Toyotę Yaris. Co sądzicie o niej?
By the grace of God Almighty
And the pressures of the marketplace
The human race has civilized itself
It's a miracle

Awatar użytkownika
mafico
Posty: 705
Rejestracja: ndz 20 lip, 2008 08:27
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: mafico » czw 16 maja, 2013 18:36

Opel Corsa - nie polecam szczerze mówiąc... złe doświadczenia z nim mam związane. Co do reszty? Yaris - solidne autko, tylko trzeba uważać bo wiele modeli śmigalo jako przedstawicielskie samochody. 206 - bardzo ładne i solidne autko jak na swoją klase.
.

Awatar użytkownika
Piotrek15
Posty: 1657
Rejestracja: ndz 22 kwie, 2007 14:56
Lokalizacja: Siedlce

Post autor: Piotrek15 » czw 16 maja, 2013 21:55

Mtk Mama mówi, że raczej woli 5 drzwi bo lubi na tylnej kanapie wozić różne torby itp, nosi tego z sobą multum ;) Niby jest bagażnik ale wiesz jak to z kobietami, same nie wiedzą czego chcą :D Jak bd 3 drzwi z fajnym bagażnikiem to jak najbardziej ok.

Kamil-F1 Właśnie, punciak rdzewieje a po matizie mamuśka ma tego dosyć :D

Awatar użytkownika
doriano
Posty: 3197
Rejestracja: czw 15 maja, 2008 23:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post autor: doriano » pt 17 maja, 2013 07:56

lg2000 pisze:Dorzucę jeszcze Toyotę Yaris.
Podbijam w 100%.

Awatar użytkownika
MtK
Posty: 1681
Rejestracja: czw 05 lip, 2007 12:51
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: MtK » pt 17 maja, 2013 09:29

Piotrek15, Clio moim zdaniem spełnia kryterium bagażnika. Ona teraz wrzuca rzeczy na tylną kanapę bo ma Matiza, który ma schowek na kilo kartofli zamiast bagażnika.
Scuderia Ferrari Marlboro fan since 1996 MSC fan since 1994
Tak, chcę Hamiltona w Ferrari.

Kamil-F1
Posty: 24
Rejestracja: pn 25 cze, 2012 20:21

Post autor: Kamil-F1 » sob 18 maja, 2013 17:55

@lg2000

Yaris jest dobry, ale za 10 tys. chyba jeszcze nie kupisz dobrego egzemplarza.

@Piotrek15 Tak a propos wożenia toreb na tylnej kanapie, to nie jest to zbyt bezpieczne.Więc lepiej mieć większy bagażnik, ale w porównaniu z Matizem to chyba każdy model ma większy kufer.

Awatar użytkownika
McLfan
Posty: 2484
Rejestracja: wt 11 lip, 2006 15:02
Lokalizacja: Opole

Post autor: McLfan » ndz 19 maja, 2013 09:39

MtK pisze:Całkiem szczerze mój typ Renault Clio drugiej generacji. auto nadal dobrze wyglądające, proste i raczej bezawaryjne. Świetny silnik 1,2 8v 58KM. Często spotykane ze wspomaganiem, klimą i pełną elektryką. Spalanie przeciętne.
Tym samochodem kumpel się wyleczył z Francuzów. :cool:

Awatar użytkownika
Piotrek15
Posty: 1657
Rejestracja: ndz 22 kwie, 2007 14:56
Lokalizacja: Siedlce

Post autor: Piotrek15 » ndz 19 maja, 2013 23:45

Jeżeli chodzi o Yaris, to czytałem jak i słyszałem od znajomego który handluje autami, w grę wchodzi motor benzynowy 1.0 i 1.3. Ponoć 1.0 jest baaardzo trwały. Jednak właśnie obawiam się że do 10k zadbany egzemplarz będzie ciężko dostać. W sumie ważne aby silnik był zdrowy i zawieszenie, nie musi być full wyposażenia :)

Awatar użytkownika
doriano
Posty: 3197
Rejestracja: czw 15 maja, 2008 23:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post autor: doriano » pn 20 maja, 2013 14:21

http://otomoto.pl/osobowe/toyota/yaris/ ... damaged]=1

Wszystkie powyższe Yarki spełniają Twoje wymagania (włącznie ze wspomaganiem - bez niego jeszcze więcej ;) ). Wybór olbrzymi - nic tylko szukać!

Awatar użytkownika
lg2000
Posty: 1841
Rejestracja: pn 02 lip, 2007 10:25
Lokalizacja: EPML

Post autor: lg2000 » wt 21 maja, 2013 21:08

McLfan pisze:
MtK pisze:Całkiem szczerze mój typ Renault Clio drugiej generacji. auto nadal dobrze wyglądające, proste i raczej bezawaryjne. Świetny silnik 1,2 8v 58KM. Często spotykane ze wspomaganiem, klimą i pełną elektryką. Spalanie przeciętne.
Tym samochodem kumpel się wyleczył z Francuzów. :cool:
Nie jeden się już wyleczył z Renówek. Podobno za to Citroeny to już dziś nie "francuskie" samochody.
By the grace of God Almighty
And the pressures of the marketplace
The human race has civilized itself
It's a miracle

Awatar użytkownika
doriano
Posty: 3197
Rejestracja: czw 15 maja, 2008 23:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post autor: doriano » śr 22 maja, 2013 07:44

lg2000 pisze:Podobno za to Citroeny to już dziś nie "francuskie" samochody.
Haah... nie. :wink:

Jakościowo (w sensie np. materiały we wnętrzu) zrobiło się rzeczywiście... niemiecko? Za to Jakościowo (w sensie bezawaryjność) creative technology jak w mordę strzelił. :twisted:

Kamil-F1
Posty: 24
Rejestracja: pn 25 cze, 2012 20:21

Post autor: Kamil-F1 » śr 22 maja, 2013 11:01

Mówicie, że ktoś wyleczył się z Renówek.Ale chyba za sprawą Laguny 2 a raczej jej fatalnego silnika 1,9 dCI i szalejącej elektroniki na początku produkcji- chociaż sam model w podstawowych wersjach raczej nie jest aż taki zły.
Clio to inna konstrukcja- prostsza i nie ma tylu systemów a jedyny nie do końca pewny motor to 1,5 dCI- chociaż jak to mówią ''jak dbasz, tak masz''.

Awatar użytkownika
lg2000
Posty: 1841
Rejestracja: pn 02 lip, 2007 10:25
Lokalizacja: EPML

Post autor: lg2000 » śr 22 maja, 2013 19:57

doriano podobno Citroeny dość dobrze trzymają cenę, więc chyba ich usterkowością nie jest tak źle.
Kamil-F1 właściciele Lagun nigdy nie mogli być pewni czy wyjeżdżając z garażu samodzielnie do niego wrócą samodzielnie czy na lawecie, ale nie tylko oni. Znam właściciela Meganki (benzynowej nówki) który po półtora roku i serii awarii po prostu się poddał i zmienił samochód. Żeby nie było, znam też byłego właściciela nówki KIA Carnival który nigdy nie był pewien czy dojedzie tam gdzie chciał i czy nie będzie holowany. Diler wymienił mu książkę serwisową na czystą (!) i ktoś w Polsce pewnie nadal z tą KIA walczy :cry: Fakt faktem im prostszy samochód tym mniej potencjalnych usterek.
By the grace of God Almighty
And the pressures of the marketplace
The human race has civilized itself
It's a miracle

Kamil-F1
Posty: 24
Rejestracja: pn 25 cze, 2012 20:21

Post autor: Kamil-F1 » śr 22 maja, 2013 21:02

@lg2000

Wszystko zależy od egzemplarza- chociaż ogólnie rzecz biorąc Laguna i Megane 2 były niedopracowane i tak, część jeździ bezawaryjnie a część zalega w serwisach.Z obecnymi modelami jest już lepiej.
A co do Kii Carnival- to ten samochód tradycyjnie od lat zajmuje ostatnie miejsce w rankingach awaryjności i bije na głowę nawet Lagunę...
I wracając jeszcze do Citroenów- te samochody również mają gorszą opinię, niż są w rzeczywistości, chociaż za kilka lat trwałość tych nowych wyżyłowanych silniczków może okazać się wątpliwa.

Awatar użytkownika
McLfan
Posty: 2484
Rejestracja: wt 11 lip, 2006 15:02
Lokalizacja: Opole

Post autor: McLfan » śr 22 maja, 2013 21:50

Kamil-F1 pisze:chociaż za kilka lat trwałość tych nowych wyżyłowanych silniczków może okazać się wątpliwa.
Ja jestem ciekaw jak się będzie zachowywać po okresie gwarancyjnym 1,0 ECOboost od Forda. :lol: Jeszcze trochę, a turbosprężarki będą częścią eksploatacyjną, jak dwumas. :cool:

Kamil-F1
Posty: 24
Rejestracja: pn 25 cze, 2012 20:21

Post autor: Kamil-F1 » śr 22 maja, 2013 22:19

Turbo już jest częścią eksploatacyjną tak jak dwumasa czy wtryskiwacze.Koncerny utrzymują się głównie z serwisu.Natomiast takie wynalazki jak Ecoboost będą padać po ok. 200 tys. km a właściciele będą musieli kupić nową ''zabawkę''.Ta sama ideologia zniszczy nawet F1.Takie czasy...

Awatar użytkownika
mafico
Posty: 705
Rejestracja: ndz 20 lip, 2008 08:27
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: mafico » śr 22 maja, 2013 22:47

Nigdy nie kupuj nic co ma w nazwie EKO... zwykle to jest śmieć robiony dla naiwniaków. :)
.

Awatar użytkownika
lg2000
Posty: 1841
Rejestracja: pn 02 lip, 2007 10:25
Lokalizacja: EPML

Post autor: lg2000 » śr 22 maja, 2013 22:55

McLfan pisze:Ja jestem ciekaw jak się będzie zachowywać po okresie gwarancyjnym 1,0 ECOboost od Forda. :lol: Jeszcze trochę, a turbosprężarki będą częścią eksploatacyjną, jak dwumas. :cool:
Podobno Fiat się wygadał że żywotność ich silników diesla 1,3 montowanych też w Oplach to około 200 kkm. Trudno zresztą się temu dziwić bo żywotność części dobiera się do przebiegów samochodów, a w samochodach miejskich przebiegi nie są znowu tak duże.
Kamil-F1 dużo problemów z turbosprężarkami wynika ze złej eksploatacji. Zwłaszcza turbosprężarki VTG muszą co pewien czas popracować na parametrach nominalnych ;) bo inaczej mechanizmy przestawiania kierownic się klinują. Ta turbosprężarka w Fordzie to po pierwsze mała bomba (250 tyś obrotów), a po drugie nowa technologia. Zobaczymy ile wytrzyma takie turbo i co się będzie dziać gdy się przy takich obrotach rozpadnie.
By the grace of God Almighty
And the pressures of the marketplace
The human race has civilized itself
It's a miracle

Kamil-F1
Posty: 24
Rejestracja: pn 25 cze, 2012 20:21

Post autor: Kamil-F1 » śr 22 maja, 2013 23:26

250 tys. obrotów w sprężarce to nic nowego i raczej nie będzie spektakularnej eksplozji przy takich prędkościach.Wszystko padnie po określonym czasie, powoli.
Natomiast racja, że czasem warto ''przegonić'' silnik na wysokich obrotach dla przeczyszczenia turbiny z sadzy, mimo iż może to zaboleć na stacji benzynowej.Problem ten jest widoczny m.in. w motorze AFN grupy VAG.Osobiście powiem, że mi już problemy prawdopodobnie z turbiną dają się we znaki.

Awatar użytkownika
lg2000
Posty: 1841
Rejestracja: pn 02 lip, 2007 10:25
Lokalizacja: EPML

Post autor: lg2000 » czw 23 maja, 2013 00:06

Kamil-F1 pisze:250 tys. obrotów w sprężarce to nic nowego i raczej nie będzie spektakularnej eksplozji przy takich prędkościach.Wszystko padnie po określonym czasie, powoli.
Nie chodzi o to że konstrukcyjnie nie wytrzyma. Na pewno wytrzyma, bo ktoś to wcześniej policzył. Problem będzie jak się łożyska ślizgowe wytrą, czy łopatki i zwiększy się bicie wirnika. Rozpadający się wirnik z powodzeniem zniszczy silnik i znam osobiście takie przypadki.
By the grace of God Almighty
And the pressures of the marketplace
The human race has civilized itself
It's a miracle

Awatar użytkownika
Piotrek15
Posty: 1657
Rejestracja: ndz 22 kwie, 2007 14:56
Lokalizacja: Siedlce

Post autor: Piotrek15 » czw 23 maja, 2013 01:01

A co powiecie o Focusie I generacji ?

Awatar użytkownika
lg2000
Posty: 1841
Rejestracja: pn 02 lip, 2007 10:25
Lokalizacja: EPML

Post autor: lg2000 » czw 23 maja, 2013 09:45

Piotrek15 pisze:A co powiecie o Focusie I generacji ?
Nie pomyliłeś Focusa z Fiestą? Fokus to już nie autko miejskie. Z tego co słyszałem Focusy lubią rdzewieć. U mojego szwagra objawiło się to korozją drzwi i reszty lewego boku.
By the grace of God Almighty
And the pressures of the marketplace
The human race has civilized itself
It's a miracle

Awatar użytkownika
yarpen.zirgin
Posty: 4404
Rejestracja: pt 16 lut, 2007 12:46

Post autor: yarpen.zirgin » czw 23 maja, 2013 09:47

Tak, focusy rdzewieją i są raczej awaryjne.
KubicoManiak vel Dobro Squad
CHAM squad

Awatar użytkownika
doriano
Posty: 3197
Rejestracja: czw 15 maja, 2008 23:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post autor: doriano » pt 24 maja, 2013 05:55

Ogólnie rzecz biorąc zgadzam się, że stereotypy i "mądrości ludowe" bywajągłupie i niesprawiedliwe, ale IMO w tekście "nie kupuj samochodów na F: Fiatów, Fordów i Francuskich" jest zawartych duuuuuużo bolesnych doświadczeń. :mrgreen:

Kamil-F1
Posty: 24
Rejestracja: pn 25 cze, 2012 20:21

Post autor: Kamil-F1 » pt 24 maja, 2013 14:07

@doriano
Możesz wymienić te ''bolesne doświadczenia''?
To prawda, że ww samochody mają swoje przypadłości.Z drugiej strony ich właściciele ograniczają obsługę do zmiany oleju lub kupują modele z zaawansowanymi rozwiązaniami, a potem jest płacz.Te samochody może nie są tak niezawodne jak niemieckie a już na pewno japońskie, ale koszt części raczej nie zrujnuje portfela, jak to bywa w dwóch ostatnich przypadkach.
Poza tym taki ''francuz'' czy Fiat teoretycznie jest lepszy niż zajeżdżony i poskładany z ćwiartek Golf.

Awatar użytkownika
doriano
Posty: 3197
Rejestracja: czw 15 maja, 2008 23:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post autor: doriano » pt 24 maja, 2013 14:36

Kamil-F1 pisze:''bolesne doświadczenia''
Odniosę się do Francuzów i Fordów... Fiatami za mało jeździłem (i chyba nikt w rodzinie nie miał).

Dwie generacje C5: po okresie gwarancyjnym sypie się absolutnie wszystko (zawiecha to akurat standard, choć tempo jej umierania jest zastanawiające... dochodzi jednak osprzęt silnika, elektronika, układ przeniesienia napędu).

Dwie pierwsze generacje Lagun - pierwsza nawet spoko była... o drugiej lepiej nie mówić. Zaznaczę tylko, że awarie zazwyczaj występowały jako ciekawe combosy. W sumie tylko silnik tam się nie psuł (osprzęt to inna sprawa).

Peugeot 407 - dramatycznie słaba elektryka i elektronika... reszta nawet spoko - za wyjątkiem kiepskiej trwałości materiałów eksploatacyjnych (choć i tak nie tak żenującej jak w nowej C5).

Z Fordem to tylko z Escortem miałem zażyłe stosunki... powiedzmy jednak enigmatycznie, że jakoś z sentymentem się tego samochodu nie wspomina. Niezłe jajca z układem przeniesienia napędu i katastrofa z rdzą.
Kamil-F1 pisze:Z drugiej strony ich właściciele ograniczają obsługę do zmiany oleju lub kupują modele z zaawansowanymi rozwiązaniami, a potem jest płacz.
Od razu uprzedzę - wymienione samochody były kupowane jako nowe - przez cały okres swej pierwszej służby jeździły regularnie do ASO (serio).

Co do zaawansowanych rozwiązań to sam nie wiem co myśleć... z jednej strony mam ochotę przyznać rację i zakopać temat, ale z drugiej... nie! :D

Po pierwsze część z tych samochodów była stosunkowo prosta... Escort, C5 pierwszej generacji, 407... Wiadomo, Citroen i Peugeot sporo elektroniki w sobie mają (a Cytryna dodatkowo fajną zawieszkę :) ), ale nie zmienia to faktu, że zastrzeżenia były też do zespołów części, którymi nikt z NASA raczej by się nie jarał...

Po drugie... niby czemu coś co jest skomplikowane musi się pier&%^@#? Zobaczcie jak ładnie w rankingach niezawodności radzą sobie dość skomplikowane Priusy, SL-e i 911... Z drugiej strony listy jest zaś taka Laguna II, gdzie przykładowo głupie czujniki ciśnienia w oponach zyskały pieszczotliwe określenie "hooyników" (musiałem tak napisać, bo wykropkowywało :P ).
Kamil-F1 pisze:Te samochody może nie są tak niezawodne jak niemieckie a już na pewno japońskie, ale koszt części raczej nie zrujnuje portfela
Hie hie hie - śmiem wątpić. Cena części zamiennych uzależniona jest w dużej mierze nie od marki (czy kraju produkcji), a od popularności modelu. Uwierz mi, że faktury za naprawę C5tek to był/jest jakiś koszmar... nie wyobrażam sobie posiadania takiego samochodu jako osoba prywatna.

Dla skończenia gorzkich żali i ukazania (w mojej opinii) normalności:

- jeżdżę od 2006 roku litrowym Yarisem (wiem - bestia! :twisted:)... W ciągu ostatnich niemal trzech lat (od kiedy mam konto na Motostat.pl) na naprawy wydałem 639,98... a właściwie to na naprawę. Jedną.
Kamil-F1 pisze:Poza tym taki ''francuz'' czy Fiat teoretycznie jest lepszy niż zajeżdżony i poskładany z ćwiartek Golf.
Spoko - tak samo taki Golf czy jakiś Japończyk będzie teoretycznie lepszy niż zajeżdżony i poskładany z ćwiartek Francuz. :razz:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Spamowisko”