Lotus Renault GP

Forum poświęcone torom, zespołom Formuły 1, oraz reprezentującym je kierowcom - tak wyścigowym, jak i testowym.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » śr 24 sie, 2011 20:25

zu7 pisze:Dla takich śmieci nie powinno być miejsca w F1.
Myśle że w tym miejscu przesadziłeś.
Heidfeld jest kierowcą który w F1 po prostu... jeździł. Nigdy nie był zbyt błyskotliwy i tempem też nie powalał i to się teraz na nim zemściło.
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

marcinos
Posty: 99
Rejestracja: czw 27 sty, 2011 16:36
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: marcinos » śr 24 sie, 2011 20:58

Ale na stronie LRGP Nicka już niema,został skasowany :wink:

mmax88
Posty: 280
Rejestracja: ndz 16 mar, 2008 09:42
Lokalizacja: Olkusz/Kraków
Kontakt:

Post autor: mmax88 » śr 24 sie, 2011 21:28

zu7 pisze:Dla takich śmieci nie powinno być miejsca w F1.
zu7 ale spokojnie i bez takich inwektyw proszę. w f1 jest wielu dużo słabszych od Nicka. nie jest on geniuszem, ale też nikt nie próbuje mówić, że jest talentem na miarę Ayrtona Senny, Schumachera, czy choćby Massy czy Alonso. Od zawsze jest wiadome, że Heidfeld jest solidnym przeciętniakiem. jednak nawet nazywanie najsłabszego zawodnika śmieciem jest... (delikatnie rzecz ujmując) przegięciem
"Gdy nie dajesz rady, a walczysz dalej... wtedy zaczyna się KYOKUSHIN."
Masutatsu Oyama

Awatar użytkownika
doriano
Posty: 3197
Rejestracja: czw 15 maja, 2008 23:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post autor: doriano » śr 24 sie, 2011 21:45

mmax88 pisze:zu7 ale spokojnie i bez takich inwektyw proszę. w f1 jest wielu dużo słabszych od Nicka. nie jest on geniuszem, ale też nikt nie próbuje mówić, że jest talentem na miarę Ayrtona Senny, Schumachera, czy choćby Massy czy Alonso. Od zawsze jest wiadome, że Heidfeld jest solidnym przeciętniakiem. jednak nawet nazywanie najsłabszego zawodnika śmieciem jest... (delikatnie rzecz ujmując) przegięciem
Ja się pod tą myślą w 100% podpisuję. Traktujcie to jako oficjalne ostrzeżenie. Jak ktoś kogoś nazwie idiotą po naprawdę idiotycznym manewrze to przeżyję, ale bezzasadnego chamstwa nie zniese. :wink:

(Taaaak, wiem... sporo miejsca na interpretację, ale chyba nikt nie śmie wątpić w moje miłosierdzie i światłość mego umysłu!)


A tak swoją drogą to się cieszę, że zobaczę Bruno w bolidzie... hmmm... środka stawki? Obstawiam, że za jakieś 2-3 GP będzie walczył z Pietrkiem jak równy z równym. :)

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » śr 24 sie, 2011 21:56

A ja się obawiam, że Bruno pokaże to co pokazał w GP2, skrajną głupotę, brak dojrzałości i kompletną niezdolność do myślenia na torze.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » śr 24 sie, 2011 22:01

hideto pisze:A ja się obawiam, że Bruno pokaże to co pokazał w GP2, skrajną głupotę, brak dojrzałości i kompletną niezdolność do myślenia na torze.
To przynajmniej będzie jakieś widowisko... kilka dzwonów, kilka spinów i od razu będzie, że tak powiem, więcej różnorodności :P bo przy Heidfeldzie to była nuuuda...
A tak na poważnie, to w HRT rok temu jakoś nie jeździł przeraźliwie źle, a nawet dość równo, oczywiście jak na taki kiepski samochód jakim był F110. Więc może chłopak sobie poradzi w R31 ;) pożyjemy, zobaczymy ;)
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » śr 24 sie, 2011 22:10

Utrzymać to się on na torze potrafi. Ale obejrzyj jego walki z GP2. Po prostu momentami czysta głupota.

Miał być szybszą wersją Ayrtona. Jest niestety wolniejszy i dużo głupszy na torze.

No ale przekonamy się, dajmy szansę.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1886
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » czw 25 sie, 2011 09:49

W sumie dzięki absencji Kubicy dowiedzieliśmy wielu ciekawych rzeczy. Jedną z nich jest oblicze Renault jako zespołu jakby na szybko poskręcanego sznurkami, gdzie wypadniecie jednego elementu prowadzi do szybkiego posypania się reszty. Drugą sprawą jest że jak się okazuje był to element kluczowy. Czyli Kubica. Wreszcie mieliśmy się okazję przekonać że jednak dobry kierowca może być sporo wart. Nie jakieś 20% sukcesu ale może bliżej 50%. W sumie to trochę zabawne jak się okazuje że tak wiele tam zależało od Kubicy. Pewnie nikt tam nie spodziewał się jak wszystko może bez niego się posypać.
Jeśli jednak wszystkie strony wyciągną odpowiednią naukę to myślę że pójdą do przodu. Lopez np. powinien nabrać trochę pokory. W F1 nie osiąga się sukcesów samemu i to w dodatku z dnia na dzień. Trzeba np. zdrowo i odważnie wyłożyć kasę jak to zrobił Mateschitz. Który w dodatku zatrudnił świetnego projektanta. Daje mu dużo kasy i co ważne dużo wolnej ręki. Tą drogą powinien podążyć Lopez - czyli dać Kubicy dużo kasy i wolnej ręki :smile: Dla mnie takim śmiałym gestem dowodzącym pewności siebie byłoby puszczenie Kubicy w jakimś rajdzie przed powrotem do F1. Bo bądźmy szczerzy. Tamten wypadek był nieprawdopodobny. Był jak lekcja nauki, która pokazała wartość poszczególnych elementów układanki w Renault. Teraz wiedzą wszystko. Pozostaje tylko wyciągnąć wnioski i ruszyć do przodu.
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Awatar użytkownika
lg2000
Posty: 1841
Rejestracja: pn 02 lip, 2007 10:25
Lokalizacja: EPML

Post autor: lg2000 » czw 25 sie, 2011 12:32

zu7 pisze:W sumie dzięki absencji Kubicy dowiedzieliśmy wielu ciekawych rzeczy. Jedną z nich jest oblicze Renault jako zespołu jakby na szybko poskręcanego sznurkami, gdzie wypadniecie jednego elementu prowadzi do szybkiego posypania się reszty.
Gdzie ty widzisz ten sznurek. Ten zespół jest chyba najlepiej zarządzany w całej swojej historii.
Drugą sprawą jest że jak się okazuje był to element kluczowy. Czyli Kubica. Wreszcie mieliśmy się okazję przekonać że jednak dobry kierowca może być sporo wart. Nie jakieś 20% sukcesu ale może bliżej 50%. W sumie to trochę zabawne jak się okazuje że tak wiele tam zależało od Kubicy. Pewnie nikt tam nie spodziewał się jak wszystko może bez niego się posypać.
Niestety więcej nie jest wart niż 20%. Reszta to samochód. Jak było widać po Pietrowie i w szybkim samochodzie rookie może być na podium.
Jeśli jednak wszystkie strony wyciągną odpowiednią naukę to myślę że pójdą do przodu. Lopez np. powinien nabrać trochę pokory. W F1 nie osiąga się sukcesów samemu i to w dodatku z dnia na dzień. Trzeba np. zdrowo i odważnie wyłożyć kasę jak to zrobił Mateschitz. Który w dodatku zatrudnił świetnego projektanta. Daje mu dużo kasy i co ważne dużo wolnej ręki. Tą drogą powinien podążyć Lopez - czyli dać Kubicy dużo kasy i wolnej ręki :smile:
RBR jest w F1 już ładnych parę lat a dobrą formę zaczęli prezentować dopiero od 2009r. Budżet RBR nigdy nie był na najwyższym poziomie, coś mniej więcej na poziomie BMW i Renault. Kubica to świetny kierowca ale nie inżynier konstruktor więc bez przesady. Jego współpraca polega na tym że mówi projektantom co chciałby mieć, czy też coś wyeliminować a oni starają się to zrobić. Spędza wiele godzin z projektantami a inni kierowcy w większości mają taką intensyną współpracę w 4 literach więc pracoholizm Kubicy w tej dziedzinie jest wyjątkowy. Bez przesady jednak nie rób z niego kogoś kim nie jest.
Dla mnie takim śmiałym gestem dowodzącym pewności siebie byłoby puszczenie Kubicy w jakimś rajdzie przed powrotem do F1. Bo bądźmy szczerzy.
Lopez się już na ten temat już wypowiedział, że jak będzie chciał to pojedzie, ale według niego swojej wcześniejszej decyzji zapewne Kubica żałuje.

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1886
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » czw 25 sie, 2011 12:37

lg2000 pisze: Bez przesady jednak nie rób z niego kogoś kim nie jest
Jest po prostu kluczowy tak jak np. Alonso w Ferrari. Ktoś to stara to wszystko utrzymać się w kupie i ma odpowiednią wolę by pchnąć to wszystko w kierunku zwycięstwa.
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Awatar użytkownika
Invinciblee
Posty: 1260
Rejestracja: sob 27 gru, 2008 11:38
Kontakt:

Post autor: Invinciblee » czw 25 sie, 2011 12:46

zu7 pisze: Trzeba np. zdrowo i odważnie wyłożyć kasę jak to zrobił Mateschitz.

Powiedz to Hondzie i Toyocie :P

Awatar użytkownika
doriano
Posty: 3197
Rejestracja: czw 15 maja, 2008 23:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post autor: doriano » czw 25 sie, 2011 12:53

Ale tak swoją drogą to zwalnianie HEI akurat przed Spa to dziwna decyzja... Biorąc pod uwagę jego szczęście, to mógłby tu nawet wygrać. :lol:

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1886
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » czw 25 sie, 2011 12:59

Invinciblee pisze:
zu7 pisze: Trzeba np. zdrowo i odważnie wyłożyć kasę jak to zrobił Mateschitz.
Powiedz to Hondzie i Toyocie :P
Bo ci to zrobili niezdrowo :razz: (co za dużo ...) No i to nie wszystko, Mateschitz pomyślał nie tylko o kasie.
doriano pisze:Ale tak swoją drogą to zwalnianie HEI akurat przed Spa to dziwna decyzja... Biorąc pod uwagę jego szczęście, to mógłby tu nawet wygrać. :lol:
Lopez to nerwus. Najpierw wkurzył go Kubica swoim wypadkiem a teraz Heidfeld. Najwyraźniej na tyle mocno że postanowił go wywalić ze skutkiem natychmiastowym.
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » czw 25 sie, 2011 13:20

lg2000 pisze:Gdzie ty widzisz ten sznurek. Ten zespół jest chyba najlepiej zarządzany w całej swojej historii.
oj oj oj... po cóż te bluźnierstwa ?

[ Dodano: Czw 25 Sie, 11 13:26 ]
lg2000 pisze:RBR jest w F1 już ładnych parę lat a dobrą formę zaczęli prezentować dopiero od 2009r. Budżet RBR nigdy nie był na najwyższym poziomie, coś mniej więcej na poziomie BMW i Renault. Kubica to świetny kierowca ale nie inżynier konstruktor więc bez przesady. Jego współpraca polega na tym że mówi projektantom co chciałby mieć, czy też coś wyeliminować a oni starają się to zrobić. Spędza wiele godzin z projektantami a inni kierowcy w większości mają taką intensyną współpracę w 4 literach więc pracoholizm Kubicy w tej dziedzinie jest wyjątkowy. Bez przesady jednak nie rób z niego kogoś kim nie jest.
No już bez takich kłamstw. Może sam RBR najwyższego budżetu nie ma, ale jak podliczysz wszystkie spółki córki i to ile kasy pochłania RBRTC, to się okaże, że mają z palcem w nosie najwyższy budżet w stawce. O mocy przerobowej z tym budżetem nawet nie wspomnę. Oczywiście, sama wielka kasa to nie wszystko co pięknie i skutecznie udowodniła Toyota wykładająca po 600 baniek zielonych co sezon i nie mając z tego nic.Ale akurat RBR ma wszystko. Genialny inżynier z pełną swobodą i kupa kasy.

Każdy sznurek jest tak słaby jak jego najsłabsze ogniwo niby. W F1 to się nie sprawdza. Jednak w Renówce wyleciał z łańcuszka bardzo solidny element wokół którego wszystko było zbudowane. To że widzimy teraz taką żenadę w ich wykonaniu to bezpośrednio wina absencji Roberta. Ja bym zrobił tak samo. Z takim Pietrowem i tak świata się nie zwojuje. Więc LRGP po prostu kisi kasę, a nie się porywa z motyka na słońce. Łatwo jest wybulić grubą kasę i potem widzieć, jak kierowcy marnują cala robotę z fabryki.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Luis Garcia
Posty: 11
Rejestracja: pt 19 sie, 2011 20:22

Post autor: Luis Garcia » czw 25 sie, 2011 16:23

marcinos pisze:Ale na stronie LRGP Nicka już niema,został skasowany :wink:
Jak na razie usunęli go z Polskiej i Niemieckiej wersji strony.

Awatar użytkownika
lg2000
Posty: 1841
Rejestracja: pn 02 lip, 2007 10:25
Lokalizacja: EPML

Post autor: lg2000 » czw 25 sie, 2011 20:04

hideto pisze:
lg2000 pisze:Gdzie ty widzisz ten sznurek. Ten zespół jest chyba najlepiej zarządzany w całej swojej historii.
oj oj oj... po cóż te bluźnierstwa ?
Jakie bluźnierstwa? Teraz przynajmniej mają profesjonalnego managera.
No już bez takich kłamstw. Może sam RBR najwyższego budżetu nie ma, ale jak podliczysz wszystkie spółki córki i to ile kasy pochłania RBRTC, to się okaże, że mają z palcem w nosie najwyższy budżet w stawce. O mocy przerobowej z tym budżetem nawet nie wspomnę.
Dziwne że nie doliczyłeś do Ferrari wszystkich firm w grupie Fiata i wszystkich spółek grupy McLarena.
Każdy sznurek jest tak słaby jak jego najsłabsze ogniwo niby.
W F1 to się nie sprawdza. Jednak w Renówce wyleciał z łańcuszka bardzo solidny element wokół którego wszystko było zbudowane. To że widzimy teraz taką żenadę w ich wykonaniu to bezpośrednio wina absencji Roberta. Ja bym zrobił tak samo. Z takim Pietrowem i tak świata się nie zwojuje. Więc LRGP po prostu kisi kasę, a nie się porywa z motyka na słońce. Łatwo jest wybulić grubą kasę i potem widzieć, jak kierowcy marnują cala robotę z fabryki.
To że właśnie tak postępują w takiej losowej sytuacji pokazuje że prowadzą zespół profesjonalnie.

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » czw 25 sie, 2011 20:27

lg2000 pisze:Dziwne że nie doliczyłeś do Ferrari wszystkich firm w grupie Fiata i wszystkich spółek grupy McLarena.
Ja mówię tylko i wyłacznie o spółkach pracujących na korzyść RBR a nie koncernu RedBull jako takiego.

W zakładach alfy czy fiata raczej nie projektują guziczków dla bolidu Ferrari.
lg2000 pisze:Jakie bluźnierstwa? Teraz przynajmniej mają profesjonalnego managera.
No bluźnierstwa bluźnierstwa. Radzę przypomnieć sobie inne osoby które tym zespołem zarządzały, jakie progresy zaliczał zespół za ich rządów itp itd.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
lg2000
Posty: 1841
Rejestracja: pn 02 lip, 2007 10:25
Lokalizacja: EPML

Post autor: lg2000 » pt 26 sie, 2011 13:32

hideto pisze:Ja mówię tylko i wyłacznie o spółkach pracujących na korzyść RBR a nie koncernu RedBull jako takiego.W zakładach alfy czy fiata raczej nie projektują guziczków dla bolidu Ferrari.
RBR musi pracować nad niektórymi technologiami bo nie mają w przeciwieństwie do McLarena, Ferrari, Renault, Mercedesa żadnego zaplecza produkcyjno-technologicznego oraz takiego doświadczenia w F1. Magneti Marelli dostarcza KERS i Ferrari i RBR i Renault. Dziwnym zbiegiem okoliczności KERS Ferrari jako jedyny dorównuje najlepszemu McLarenowi. Ciekawe dlaczego?
No bluźnierstwa bluźnierstwa. Radzę przypomnieć sobie inne osoby które tym zespołem zarządzały, jakie progresy zaliczał zespół za ich rządów itp itd.
Ja patrzę na to tak, że po raz pierwszy model zarządzania w tym zespole jest naprawdę profesjonalny. Uruchomienie produkcji supersamochodów w oparciu o markę Lotus i wykorzystanie zespołu w F1 do ich promocji postawi ich w przypadku powodzenia w jednej linii z Ferrari czy McLarenem. Ta wizja rozwoju mi się akurat bardzo podoba i jest zdecydowanie różna od chaotycznych i apodyktycznych decyzji Briatore.

Awatar użytkownika
Invinciblee
Posty: 1260
Rejestracja: sob 27 gru, 2008 11:38
Kontakt:

Post autor: Invinciblee » pt 26 sie, 2011 13:38

lg2000 pisze:Magneti Marelli dostarcza KERS i Ferrari i RBR i Renault. Dziwnym zbiegiem okoliczności KERS Ferrari jako jedyny dorównuje najlepszemu McLarenowi. Ciekawe dlaczego?
Bo bolid RBR budował pewien łysy pan? :twisted: I nie kto powiedział że LR ma gorszy KERS od Ferrari?

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » pt 26 sie, 2011 14:07

lg2000 pisze:RBR musi pracować nad niektórymi technologiami bo nie mają w przeciwieństwie do McLarena, Ferrari, Renault, Mercedesa żadnego zaplecza produkcyjno-technologicznego oraz takiego doświadczenia w F1. Magneti Marelli dostarcza KERS i Ferrari i RBR i Renault. Dziwnym zbiegiem okoliczności KERS Ferrari jako jedyny dorównuje najlepszemu McLarenowi. Ciekawe dlaczego?
Np jakie ? zaczynasz już bredzić, bo póki co się okazuje, że to RBR ma technologie które inne zespoły dopiero muszą rozwinąć. A ten tekst z KERSem to już kompletna bujda. Jesteś niczym krytyk filmowy który się spodziewa od danego filmu rzeczy, których ten film nawet nie chciał w zamyśle jego twórców zapewniać.
lg2000 pisze:Ja patrzę na to tak, że po raz pierwszy model zarządzania w tym zespole jest naprawdę profesjonalny. Uruchomienie produkcji supersamochodów w oparciu o markę Lotus i wykorzystanie zespołu w F1 do ich promocji postawi ich w przypadku powodzenia w jednej linii z Ferrari czy McLarenem. Ta wizja rozwoju mi się akurat bardzo podoba i jest zdecydowanie różna od chaotycznych i apodyktycznych decyzji Briatore.
Kiepściutki żart. Na prawdę. Uruchomienie produkcji lotusów nic tutaj nie ma do gadania, technologia aut lotusa jest na prawdę prowincjonalna.

Może zarządzanie koncernu lotus z tego punktu widzenia jest ok. Ale samego zespołu ? inni menadżerowie tego zespołu z niczego zrobili 4 tytuły mistrza świata kierowców. Lopez i reszta póki co nie jest nawet w stanie utrzymać stałego tempa rozwoju przez cały sezon.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1886
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » sob 24 wrz, 2011 10:40

Lopez pisze: ... za każdym razem, kiedy coś ogłaszamy, za każdym razem, gdy wyjeżdżamy do Brazylii, Rosji lub jakiegokolwiek innego kraju, podnoszą się głosy, że szukam pieniędzy dla zespołu.
kiedyś denerwowały mnie tego typu komentarze, ale zdążyłem się do nich przyzwyczaić. To fałszywe alarmy, na które nikt nie zwraca uwagi. Liczą się fakty.
Utrzymaliśmy wszystkie te etaty i zatrudniliśmy dodatkowo około 40 pracowników.
Inwestycje ... Mają umożliwić nam realizację naszego celu, jakim jest uplasowanie się wśród trzech najlepszych zespołów Formuły 1.

Mamy jednak zobowiązania wobec Roberta (Kubicy), który ma olbrzymie zasługi dla zespołu. Wiemy, na co go stać i jestem pewien, że każdy zespół przyjąłby go z otwartymi rękami, gdyby tylko Robert mógł zapewnić mu podobny poziom wyników.
Itp. http://www.lotusrenaultgp.com/6912-Gera ... ml?lang=pl
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Awatar użytkownika
the_foe
Posty: 820
Rejestracja: wt 26 maja, 2009 16:55

Post autor: the_foe » pn 26 wrz, 2011 03:18

Lopez moze czarowac, ale zobaczymy czy zwolni Pietrowa jak ten nie zdola do konca sezonu wyprzedzic w generalce... Heidfelda.
Chce byc na podium w generalce konstruktorów? Team Pietrow-Senna nie sa w stanie tego zrobic maszyna na tym poziomie. A duzo wskazuje, ze taki dueat bedzie zatwierdzony na nastepny sezon.
A co z Kubica? Jakos nie wierze, ze Lopez podejmie kosztowne ryzyko (pensja dla Polaka + to co straci na niejezdzeniu Senny, zapewne w sumie ponad 10 mln USD), bo powiedzmy sobie szczerze ono istnieje powazne.
Kto jest w stanie zaryzykowac? FI i Williams. FI ma szalone ambicje a w Williamsie Baricz zarabia ponad 5 mln ojro i klasy nie pokazuje - wymiana na Kubice to w sumie zadne ryzyko.

Awatar użytkownika
formulka 1
Posty: 51
Rejestracja: pn 29 paź, 2007 17:06
Lokalizacja: formuła1.pl

Post autor: formulka 1 » sob 01 paź, 2011 18:35

Słuchajcie mnie moi drodzy.

Czy to tylko moje przewidzenia,czy na prawdę tak jest,

że bolid Lotus Renault GP nie jest już czarno-złoty,

tylko czarno-beżowy albo czarno-żółty.

Nie wydaje wam się, że to początkowe złoto na bolidzie już nie jest złote, tylko jakby beżowe?

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » sob 01 paź, 2011 18:39

formulka 1 pisze:Nie wydaje wam się, że to początkowe złoto na bolidzie już nie jest złote, tylko jakby beżowe?
Sezon jest długi i zdążyło wyblaknąć :P
A tak na poważnie już od kilku dobrych GP (bodajże od GP Wielkiej Brytanii, ale nie jestem pewien), złoty na ich bolidzie jest bledszy niż na samym początku.
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
formulka 1
Posty: 51
Rejestracja: pn 29 paź, 2007 17:06
Lokalizacja: formuła1.pl

Post autor: formulka 1 » sob 01 paź, 2011 18:43

A znasz jakiś konkretny powód tego wyblaknięcia? :D

Awatar użytkownika
szamanka
Posty: 1236
Rejestracja: sob 09 sie, 2008 22:23
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: szamanka » sob 01 paź, 2011 18:54

Zmienili stop złota uzywanego do malowania :P

Awatar użytkownika
formulka 1
Posty: 51
Rejestracja: pn 29 paź, 2007 17:06
Lokalizacja: formuła1.pl

Post autor: formulka 1 » sob 01 paź, 2011 18:57

taaa xD nie ma oficjalnych powodow?

łysy.liberał
Posty: 48
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 20:28
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: łysy.liberał » sob 01 paź, 2011 23:03

szamanka pisze:Zmienili stop złota uzywanego do malowania :P
Chyba cienko z Pietrkiem, bo ruskie złoto ciemne jest, a tu przejaśnienia widać :cool:
1001 sposobów na teściową - www.rotten.com

Awatar użytkownika
doriano
Posty: 3197
Rejestracja: czw 15 maja, 2008 23:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post autor: doriano » czw 17 lis, 2011 09:38

formulka 1 pisze:nie ma oficjalnych powodow?
Poprzednia wersja malowania nie była odpowiednia dla sponsorów. Postanowiono zwiększyć kontrast barw by loga były bardziej widoczne.

[ Dodano: Czw 17 Lis, 11 09:38 ]
Pietrowowi puściły nerwy i ostro pojechał... ciekawe czy temat będzie kontynuowany?

http://www.formula1.pl/?d=news&id=12737

Awatar użytkownika
jankes15
Posty: 260
Rejestracja: pn 09 mar, 2009 23:07
Lokalizacja: Soshą

Post autor: jankes15 » czw 17 lis, 2011 10:18

Czytając to wydaje mi się, że moje przypuszczenia się potwierdziły. Olali ten sezon już bardzo dawno temu widząc, że z takimi kierowcami i tak nie ogarną niczego więcej niż piąte miejsce a teraz mają problem to Roberta dalej nie ma (stąd płacz Erica by Robert do nich wrócił) a z drugiej strony Pietrov, którego frustracja z powodu zaistniałej sytuacji przekroczyła granice siedzenia cicho.

Ciekawe jak skomentuje to Eric a może Lopez się odezwie.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Zespoły/Kierowcy/Tory F1”