Nico Rosberg

Forum poświęcone torom, zespołom Formuły 1, oraz reprezentującym je kierowcom - tak wyścigowym, jak i testowym.

Moderator: Moderatorzy

LubięForceIndia
Posty: 1067
Rejestracja: czw 04 cze, 2009 09:42

Post autor: LubięForceIndia » pn 05 kwie, 2010 11:45

stu pisze:Temu chłopakowi zawody chyba się pomyliły, zamiast na tor, to na wybieg powinien trafić. Jest to jeden z najbardziej zachowawczo jeżdżących kierowców. Tak naprawdę ten kierowca nic sobą nie reprezentuję. Nie ma w sobie fightera. To nie jest typ Alonso, Kubicy, Hamiltona, czy nawet Petrova.
Na prawdę przez chwilę nie byłem w stanie nic napisać. Kubica fighter. Dobre ;)

UżytkowNick
Posty: 39
Rejestracja: sob 03 kwie, 2010 01:55
Lokalizacja: że znowu!!!

Post autor: UżytkowNick » wt 06 kwie, 2010 18:54

Gdzieś w wątku obok, chyba o zarobkach, ktoś przekonywał, że kontrakty są ważne dla kierowców, bo nie będą jeździć wiecznie. Niektórzy albo nie czytali, albo nie zrozumieli. Dla tych, którzy śmieją się z postawy Nico, przypominam o tym, że jest przed Robertem (i innymi fighterami, jak Hamilton czy Schumacher... :lol: ) i ładnie równo jeździ. Co miał zrobić w Malezji??? Gonić dwa RedBulle, które odjeżdżały na każdym okrążeniu bez wysiłku ze strony driverów RBR??? I dlatego jest nijaki? No zastanówcie się, bo zaczynam sobie rysować palcem kółko na czole... :roll:

On wie, że po zakończeniu kariery, fajnie by było nadal zarabiać w milionach $ / rok. I realizuje swój plan, bo ma taką buźkę i taki charakter i mu to pasuje. Zwiększa swoją wartość (reklamową) teraz, kiedy jest kierowcą i pracuje na swój późniejszy wizerunek. Gdybym był na jego miejscu, zapewne robiłbym dokładnie to samo, a wyśmiewające mnie podpisy kazałbym drukować na jedwabnych chustkach i bym się nimi podcierał. :twisted: :lol:

Biorę go obronę, mimo iż jego fanem nie jestem, jego jazdy również nie.

Pozdro
Nick
Jeśli teraz nie, to kiedy?

Awatar użytkownika
szamanka
Posty: 1236
Rejestracja: sob 09 sie, 2008 22:23
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: szamanka » wt 06 kwie, 2010 19:05

UżytkowNick pisze:Zwiększa swoją wartość (reklamową) teraz, kiedy jest kierowcą i pracuje na swój późniejszy wizerunek.
Yyy? Wydawało by się że barwniejsze osoby będą dużo bardziej rozpoznawalne i lubiane/ szanowane/ poważane co zwiększałoby ich wartość reklamową. Kreowanie się na szaraczka raczej mu w tym nie pomoże.

UżytkowNick
Posty: 39
Rejestracja: sob 03 kwie, 2010 01:55
Lokalizacja: że znowu!!!

Post autor: UżytkowNick » wt 06 kwie, 2010 19:18

szamanka pisze:Yyy?
Eee?

No przecież jeśli ktoś ma do czegoś predyspozycje, a do czegoś innego nie ma, to dlaczego ma robić to w czym się nie czuje dobrze?!?

On rozszerza horyzont wokół siebie, horyzont firm, branż, które mogą nim być zainteresowane teraz i później.

Nico nie jest i nie będzie osobowością F1 jak Schumi, Alonso, Hamilton.. więc robi dla siebie to co może. To co powinien. Czy coś jest w tym niezrozumiałego? :razz:
Jeśli teraz nie, to kiedy?

Awatar użytkownika
szamanka
Posty: 1236
Rejestracja: sob 09 sie, 2008 22:23
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: szamanka » wt 06 kwie, 2010 19:25

No coż, owszem, dla mnie kierowca F1 aspirujący do bycia konsultanem Avonu jest mało zrozumiały, ale kto co lubi.

Co on robi wogle w Formule skoro źle sie tam czuje?

UżytkowNick
Posty: 39
Rejestracja: sob 03 kwie, 2010 01:55
Lokalizacja: że znowu!!!

Post autor: UżytkowNick » wt 06 kwie, 2010 19:38

Nie wiem co tam robi, nie kumplujemy się więc o tym nie gadaliśmy.
Kiedy stał na podium GP Malezji wyglądał, jakby dobrze się tam czuł.
Jeśli teraz nie, to kiedy?

Awatar użytkownika
Anderis
Posty: 173
Rejestracja: pt 10 kwie, 2009 20:48

Post autor: Anderis » śr 07 kwie, 2010 19:00

Czytając niektóre wypowiedzi odnoszę wrażenie, że niektórzy aż tak bardzo nie lubią Rosberga, że aby to przed sobą usprawiedliwić silą się na tak bezsensowne argumenty, że szkoda gadać.

Nie każdy jest Hamiltonem i nie każdy będzie gnał na złamanie karku nie bacząc na okoliczności. Nie każdy musi też mieć talent pokroju Hamiltona, być może Rosberg nie jest w ścisłym topie jeśli chodzi o kierowców F1, ale... po trzech wyścigach jest 4 punkty za liderem mistrzostw, mając najprawdopodobniej czwarty bolid w stawce. Gdyby Webber nie założył przejściówek, prawdopodobnie Rosberg zdobyłby PP w Malezji. Jak jeździ, tak jeździ, ale wyniki uzyskuje przyzwoite, no chyba, że ktoś mi znowu będzie próbował wmówić, że Nico ma drugi rok z rzędu mistrzowski bolid... :/ Można mieć jakieś zastrzeżenia co do jego jazdy, ale kompletnie nie przemawiają do mnie argumenty tych, którzy nie chcą uznać Rosberga za kierowcę chociażby solidnego.
A jak ktoś uważa, że Nico kompletnie nie potrafi walczyć "koło w koło", niech obejrzy sobie GP Monaco 2008, GP Singapuru 2008 i GP Monaco 2009. Wykonywał w tych wyścigach manewry zarówno odważne, jak i sprytne, co kto lubi.
Bo to, że ktoś w jednym wyścigu nie podejmuje walki, nie znaczy, że w ogóle tego nie potrafi. A szczereg czynników, poza klasą kierowcy, wpływających na to, jest mnóstwo. Ciężko skutecznie zawalczyć o pozycję, mając np. bolid znacznie wolniejszy na prostej (Williams 2009 chyba najwolniejszy bolid na prostej w stawce), czasami po prostu się to nie opłaca, a już doszukiwanie się bezbarwności w wykonaniu Rosberga w GP Malezji 2010 zakrawa na kpinę, gdyż dojechał tylko za dwoma Red Bullami, prawdopodobnie najszybszymi bolidami w stawce. Miał schrzanić kwalifikacje albo spaść na starcie, żeby pokazać, że nie jeździ bezbarwnie? :/

"Czepianie" się Niemca za wizerunek pozasportowy, też jest trochę dziwne. Owszem, nie każdemu się musi jego wizerunek podobać i jakkolwiek antypatię do Nico z tego powodu rozumiem, ale sugerowanie, że z tego powodu nie nadaje się do F1... :/
Zresztą ja jestem przekonany, że on wie, co robi. Może na to nie wygląda, ale to inteligentny facet, zna 5 języków, odrzucił ofertę studiów na uczelni wyższej, by skupić się na karierze kierowcy wyścigowego.

rentonB
Posty: 283
Rejestracja: ndz 31 sty, 2010 11:56
Lokalizacja: Szwecja

Post autor: rentonB » śr 07 kwie, 2010 20:12

Nico Rosbergowi zarzucacie ze jest bezbarwny, na tym forum zaczyna byc popularniejszy niz Bob

MenToS
Posty: 14
Rejestracja: pt 08 sty, 2010 18:56
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: MenToS » czw 08 kwie, 2010 12:23

asdsad

warn. y
Ostatnio zmieniony czw 08 kwie, 2010 15:56 przez MenToS, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
zderzack
Posty: 1353
Rejestracja: czw 17 lip, 2008 01:05
Lokalizacja: mam to niby wiedzieć??
Kontakt:

Post autor: zderzack » czw 08 kwie, 2010 12:46

rentonB pisze:Nico Rosbergowi zarzucacie ze jest bezbarwny, na tym forum zaczyna byc popularniejszy niz Bob
Nie cenię chłopaka zbyt wysoko jako powiedzmy WYBITNEGO kierowcy, choć może coś jeszcze pokaże. Prawda jest taka, że w niższych seriach jakoś szczególnie od ultrafightera Hamiltona nie odstawał. Ma inny styl jazdy, jak dla mnie mało imponujący, ale oni nie jeżdżą, aby nam zaimponować.

A tekst zacytowałem, bo IMO jest to kwintesencją ostatnich forumowych trendów.
Szybkiego powrotu do ścigania Robert

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1886
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » śr 02 lis, 2011 10:11

Nico faktycznie jest chyba trochę bezbarwny :smile: I nikt o nim nie pisze. Kto wie jednak czy nie trafi Ferrari szybciej niż Perez. Wydaje się że Niemcy to jednak ciekawszy rynek zbytu samochodów i być może po odejściu Schumachera powstała tam pewna luka.
Nico udowadnia mimo wszystko w starciu z Michaelem że jest coś niecoś wart. A jego spokojny styl sprawia że chyba świetnie pasowałby jako partner Alonso. Nico lubiący sobie gdzieś jechać po swojemu, dobrze, solidnie to lepsza opcja niż nieprzewidywalny Massa.
Najważniejsze jednak że Nico świetnie sprawdzałby się w reklamach. Wystarczy pokazać jego ładną buźkę w Ferrari i wszystkie niemieckie laski kupują Ferrari :wink: W ogóle taki ładny uśmiechnięty niemiecki chłopak powinien się świetnie sprawdzać jako promotor marki. Pewnie lepiej niż czarny latynoski Alonso i w szczególności bez porównania lepiej niż sam Massa.
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Awatar użytkownika
Invinciblee
Posty: 1260
Rejestracja: sob 27 gru, 2008 11:38
Kontakt:

Post autor: Invinciblee » śr 02 lis, 2011 11:25

Że niby "południowcy" (w tym prawie Włoch Massa) nie pasują do Ferrari? Herr Rosberg (z Finlandi :lol: ) pasuje świetnie, ale do Mercedesa. Bo McLaren też ma już dopasowaną jak ulał brytyjską obsadę.

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » śr 02 lis, 2011 12:52

I znowu te nieco śmieszne argumenty pod tytułem 'skład kierowców dobiera się pod względem rynku zbytu marki'... Pewnie LRGP sprzedało kupę lotusów w polsce i rosji w ostatnich 2 latach...
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
Invinciblee
Posty: 1260
Rejestracja: sob 27 gru, 2008 11:38
Kontakt:

Post autor: Invinciblee » śr 02 lis, 2011 13:09

Nie dobiera się, odniosłem się tylko do wypowiedzi zu7. No i jakoś tam się ładnie porobiły "narodowe" zespoły w F1.

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » śr 02 lis, 2011 13:52

moj post nie byl adresowany do ciebie. Nasz kolega lubuje sie jednak w drugim dnie kazdej sprawy. ;-)
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
Leeloo
Posty: 1210
Rejestracja: pt 17 sie, 2007 19:51

Post autor: Leeloo » śr 02 lis, 2011 21:52

heh muszę to napisać bo kto jak kto, ale Ferrari ma tak rozpoznawalną markę na rynku samochodów, że nie potrzebuje reklamy w danym kraju w postaci kierowcy wyścigowego !!
to nie fiat za 35 tyś złotych żeby kogoś kierowcą przekonywać :P
"Kto walczy do końca, czasem przegrywa, kto się poddaje, przegrywa zawsze".

Awatar użytkownika
mago-san
Posty: 575
Rejestracja: wt 06 kwie, 2010 13:00
Lokalizacja: Opole

Post autor: mago-san » sob 05 lis, 2011 22:08

http://www.yallaf1.com/2011/11/05/rosbe ... i-factory/
Rosberg zaprzecza temu, że był w Maranello, a zespołem, w którym chce jeździć jest... nadal Mercedes.
"Lepiej po cichu robić swoje, a potem zaskoczyć wynikiem." - RK
SZYBKIEGO POWROTU ZA STERY BOLIDU ROBERT!!!!

Awatar użytkownika
Anderis
Posty: 173
Rejestracja: pt 10 kwie, 2009 20:48

Post autor: Anderis » ndz 26 maja, 2013 00:44

OldHorse pisze: Nie mam wątpliwości, że Lewis zje Nico na śniadanie, ale mam nadzieję, że nie będzie aż tak dosłowny :mrgreen:
Coś chyba ciężkostrawne to śniadanie póki co, albo Lewis apetytu nie ma. :mrgreen:

Awatar użytkownika
lc1
Posty: 307
Rejestracja: śr 09 lut, 2011 12:07
Lokalizacja: Kraków

Post autor: lc1 » ndz 26 maja, 2013 11:24

Na razie Lewis ma ponad dwa razy więcej punktów niż Nico, więc nie takie ciężkostrawne :razz:
McLaren Mercedes

Awatar użytkownika
Angulo
Posty: 173
Rejestracja: pt 29 sie, 2008 17:32
Lokalizacja: Gołkowice (Śląskie)

Post autor: Angulo » ndz 26 maja, 2013 12:25

lc1 pisze:Na razie Lewis ma ponad dwa razy więcej punktów niż Nico, więc nie takie ciężkostrawne :razz:
To tak jakbyś powiedział, że Vettel był w 2012 znacznie lepszy niż Hamilton, który stracił 150 punktów nie z własnej winy.

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 26 maja, 2013 12:32

O ile zgadzam się co do idei to do tych twoich 150 punktów podchodzę raczej humorystycznie - zwłaszcza znając wiele innych twoich postów.

Co do samego Rosberga... kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie. Przez ostatnie lata na forach się zachwycano Rosbergiem i tym jak gnoił MSC i nikt się nie przejmował np tym że awarie zawsze dotyczyły MSC, a w zasadzie nigdy Rosberga.

Sprawa się odwróciła i mnie żal Nico nie jest. Jest to solidny wyrobnik, powiedzmy że klasa Buttona, ale nic więcej.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
Angulo
Posty: 173
Rejestracja: pt 29 sie, 2008 17:32
Lokalizacja: Gołkowice (Śląskie)

Post autor: Angulo » ndz 26 maja, 2013 12:41

O ile zgadzam się co do idei to do tych twoich 150 punktów podchodzę raczej humorystycznie - zwłaszcza znając wiele innych twoich postów.
Pierwsze z brzegu, czyli Abu Zabi, Singapur, Hiszpania i Brazylia to już ponad 90. Nie wspominając o całej masie mniejszych strat vide Korea, Bahrajn, Australia, Belgia, Niemcy itp.

Awatar użytkownika
lc1
Posty: 307
Rejestracja: śr 09 lut, 2011 12:07
Lokalizacja: Kraków

Post autor: lc1 » ndz 26 maja, 2013 14:00

Angulo pisze: To tak jakbyś powiedział, że Vettel był w 2012 znacznie lepszy niż Hamilton, który stracił 150 punktów nie z własnej winy.
Tego nie powiem. Rosberg ma może trochę pechowy sezon, ale nie zmienia to faktu, że daleko mu klasy Hamiltona.
McLaren Mercedes

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1886
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » ndz 26 maja, 2013 19:17

lc1 pisze:Na razie Lewis ma ponad dwa razy więcej punktów niż Nico...
No nie bardzo, raczej więcej o 1/4 :razz: także dzięki uprzejmości Brawna w Malezji.
hideto pisze: Jest to solidny wyrobnik, powiedzmy że klasa Buttona...
Wyrobnicy, którzy się nieźle wyrobili :grin:
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

maggie
Posty: 3
Rejestracja: sob 25 maja, 2013 23:26

Post autor: maggie » ndz 26 maja, 2013 22:32

Może i wyrobnik jak Button, ale takim majstry też się trafiają.;P

Awatar użytkownika
the_foe
Posty: 820
Rejestracja: wt 26 maja, 2009 16:55

Post autor: the_foe » ndz 02 cze, 2013 16:13

Nico bez watpienia ma bolid pod siebie, bo jak zwykle tam gdzie Brown tam gumy schodzą szybciutko. Jak Nico bedzie wygrywał do Hamilton nie przebije sie ze swoim stylem jazdy. Pasowałby raczej do Lotusa który chyba najlepiej oszczedza ogumienie.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Zespoły/Kierowcy/Tory F1”