Ayrton Senna March 21, 1960 - May 1, 1994

Forum poświęcone torom, zespołom Formuły 1, oraz reprezentującym je kierowcom - tak wyścigowym, jak i testowym.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Sakon Yamamoto
Posty: 977
Rejestracja: wt 20 mar, 2007 20:02
Lokalizacja: North Caldwell, NJ

Ayrton Senna March 21, 1960 - May 1, 1994

Post autor: Sakon Yamamoto » śr 21 mar, 2007 21:43

Dzisiaj Senna mialby juz 47 lat. Ciekawe jak potoczyla by sie jego kariera, gdyby nie wypadek na Imola ?
Rest in peace [*]

btw. dla zainteresowanych Bahrain Formula 1 test video
http://freshf1.wordpress.com/2007/02/25 ... est-video/

Awatar użytkownika
mati91
Posty: 241
Rejestracja: wt 19 wrz, 2006 16:23
Lokalizacja: Poznań=>Berlin=>Karlsruhe zalezy od pory roku :))

Post autor: mati91 » śr 21 mar, 2007 22:36

mistrz w sercu pozostanie... (')

Kamil F1
Posty: 2249
Rejestracja: śr 27 gru, 2006 17:39
Lokalizacja: Wieluń

Post autor: Kamil F1 » czw 22 mar, 2007 16:20

Mistryem byl mistrzem pozostal... [*] :(

kubica_22

Post autor: kubica_22 » pt 30 mar, 2007 10:31

Ten pechowy zakręt........ :( Big Champion :!:

Awatar użytkownika
Kayo
Posty: 1528
Rejestracja: śr 04 kwie, 2007 17:19
Lokalizacja: Żory

Post autor: Kayo » czw 05 kwie, 2007 15:46

Głupi zakręt, głupia śmierć Wielki Kierowca odszedł po malutkim błędzie teraz napewno tylko by sie lekko potrzaskał, ale wtedy te bolidy były o wiele słabsze :(

Awatar użytkownika
Patrycja_060806
Posty: 60
Rejestracja: ndz 22 paź, 2006 16:11

Post autor: Patrycja_060806 » czw 05 kwie, 2007 17:49

Kayo pisze:Głupi zakręt, głupia śmierć Wielki Kierowca odszedł po malutkim błędzie teraz napewno tylko by sie lekko potrzaskał, ale wtedy te bolidy były o wiele słabsze :(
Wtedy może też by się lekko potrzaskał, nie wiemy tego. Śmierć spowodował fragment zawieszenia który przebił kask Ayrtona. Nigdy się nie dowiemy, czy przeżyłby, gdyby ten fragment nie przebił kasku. Senna zginął, ale z drugiej strony po jego śmierci formuła 1 stała się znacznie bardziej bezpieczna. Szkoda, że kosztem Senny i Ratzenbergera...
Ostatnio zwątpiłam w f1.. :/
MotoGP górą..

Awatar użytkownika
godzil2
Posty: 1353
Rejestracja: wt 23 maja, 2006 20:26
Kontakt:

Post autor: godzil2 » wt 01 maja, 2007 22:36

Dziś 13. rocznica śmierci Ayrtona [*]
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Awatar użytkownika
Sakon Yamamoto
Posty: 977
Rejestracja: wt 20 mar, 2007 20:02
Lokalizacja: North Caldwell, NJ

Post autor: Sakon Yamamoto » wt 01 maja, 2007 22:46

aye, aye. [*] dla niego ...

arnie
Posty: 8
Rejestracja: ndz 15 kwie, 2007 09:26

Jedna z Jego wypowiedzi

Post autor: arnie » śr 02 maja, 2007 18:23

Jest pewna doza ryzyka w sportach motorowych, zwłaszcza w Formule 1, ale to jej immanentny element. Więc za każdym razem, kiedy się jedzie, czy to na testach, czy to w wyścigu, jest się wystawionym na pewne niebezpieczeństwo, ryzykuje się. Element ryzyka jest w to wszystko wkalkulowany, ale są też niespodziewane sytuacje, które mogą się wydarzyć i wtedy traci się życie w ułamku sekundy. W takich sytuacjach nagle człowiek zdaje sobie sprawę z tego, że jest niczym i że może za chwilę zginąć. To jest częścią życia kierowcy wyścigowego i jeżeli nie potrafi się stawić temu czoła w sposób chłodny i profesjonalny, to powinno się to wszystko rzucić i nigdy więcej nie robić. Tak się składa, że ja za bardzo lubię to, co robię, żeby to rzucić. Nie mogę tego rzucić. To jest część mojego życia”.

Awatar użytkownika
Sakon Yamamoto
Posty: 977
Rejestracja: wt 20 mar, 2007 20:02
Lokalizacja: North Caldwell, NJ

Post autor: Sakon Yamamoto » czw 03 maja, 2007 15:18

Teraz mi sie przypomnialo, przeciez dzien przed smiercia Senny, 30 kwietnia 1994 roku zginal Roland Ratzenberger, ale o tym to juz nikt nie pamietal =/

Awatar użytkownika
jaro738
Posty: 2949
Rejestracja: śr 13 gru, 2006 20:34
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: jaro738 » czw 03 maja, 2007 15:37

Senna, we remember you.

Rysiu
Posty: 226
Rejestracja: ndz 10 wrz, 2006 09:36

Post autor: Rysiu » sob 12 maja, 2007 16:44

Moze doczekamy sie nastepcy Boskiego Ayrtona :)
Obrazek
Bruno Senna Lalli (ur. 15 października 1983 w São Paulo) to brazylijski kierowca wyścigowy i siostrzeniec trzykrotnego Mistrza Świata Formuły 1, Ayrtona Senny. W sezonie 2007 będzie występował w Mistrzostwach GP2.


Bruno Senna w trakcie wyścigu Formuły 3 w Australii w 2006 r.Bruno trenował na kartach wraz z Ayrtonem, który cenił jego umiejętności. Śmierć Ayrtona szybko zakończyła jego karierę, jednak w ostatnich latach były partner Ayrtona, Gerhard Berger przekonał rodzinę Bruna do pomocy w rozwijaniu jego kariery. Po pięciu wyścigach w Formule BMW i Formule Renault przeniósł się do Brytyjskiej Formuły 3 w 2005 r. W ostatnich siedmiu wyścigach sezonu trzykrotnie stanął na podium, startując w barwach zespołu Räikkönen Robertson Racing.

Brał udział w wyścigach pomocniczych Formuły 3 podczas Grand Prix Australii 2006, wygrał trzy z czterech, które się odbyły. W sezonie 2006 startował w Formule 3 w barwach zespołu, którego właścicielami są Kimi Räikkönen i jego menadżer Steve Robertson. W klasyfikacji końcowej zajął trzecie miejsce. Następnie podpisał kontrakt z ekipą GP2 Arden International na występy w sezonie 2007.

Jeździ w kasku podobnym do kasku jego wujka i z reklamą strony internetowej Fundacji Ayrtona Senny na tylnym skrzydle. Wielu uważa, że dzięki niemu o nazwisku Senna znów stanie się głośno. Obecnie, za sprawą Gerharda Bergera, łączony jest z zespołem Scuderia Toro Rosso. Senna potwierdził, że chce zostać głównym kierowcą F1 już w sezonie 2009
Ostatnio zmieniony sob 12 maja, 2007 17:13 przez Rysiu, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Venceremos
Posty: 2020
Rejestracja: wt 01 sie, 2006 12:05
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Venceremos » sob 12 maja, 2007 16:56

Rysiu pisze:Moze doczekamy sie nastepcy Boskiego Ayrtona :)
Jeżeli mnie pytasz to obaj Brunno Senna i Nelsinho Piquet jadą na legendzie swoich krewnych. Dzięki samemu nazwisku nie jest się jeszcze szybkim kierowcą. Natomiast efekt marketingowy jest murowany więc niestety prędzej czy później oba dostaną swoje miejsca w F1. :(

Rysiu
Posty: 226
Rejestracja: ndz 10 wrz, 2006 09:36

Post autor: Rysiu » sob 12 maja, 2007 17:12

Venc
no nie do konca ;)
dzisiaj w GP2 Bruno dolozył wszystkim :)

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » wt 29 maja, 2007 17:30

Przeniesione:
natka pisze:Może nie którym z was to sie nie spodoba ale postanowiła założyć nowy post który będzie dotyczył sławy Formuły 1 mianowicie Ayrtona Senny. Może nie każdy Go zna więc chcę abyście Go poznali i dowiedzieli się kim był i kim zostanie na zawsze dla formuły 1. Ayrton Senna był kierowcą wyscigowym i trzykrotnym mistrzem świta w Formule 1. On był kimś wielki i na zawsze zostanie choć umarł 13 lat temu w wypadku na torze podczas wyścigu. Wyścig ten odbywał sie na torze Imola we Włoszech. Na jego początku nikt nie przypuszczał że może zdarzyć się coś równie strasznego, choć dzień wcześniej umarł inny kierowca wyścigowy na sesji klasyfikacyjnej Ratzenberge. Następnego dnia przed rozpoczęciem wyścigu Ayrton zdjął kask z głowy czego nigdy wcześniej nie uczynił pózniej go załozył i ustawił sie do startu. Podczas gdy ruszyli dwa inne bolidy miały stuczkę i przez jedno okrążenie Ayrton musiał jechać za samochodem bezpieczeństwa później po kółku spędzonym za tym samochodem wszyscy wrócili do szybkiego tępa i zaczęło sie kilka minut póżniej Ayrton z prędkością ok. 208km/h uderzył w betonowy mur. Przyczyną śmierci było jak sie okazało w dochodzeniu pęknięty drążek kierowniczy choć innych teori było bardzo dużo, tak jak zniszczenie pewnej czarnej skrzynki. Ale nie chce wam pisać o jego śmierci lecz chcę wam uzmysłowić że Szumacher nie był jedynym doskonałym kierowcą w Formule 1 i na pewno gdyby Ayrton żył Szumacher nie zwyciężał by tyle razy ponieważ Senna nie poddał by sie i walczył o kolejne tytuły mistrza świata a ja wierze że by mu sie to udało!!!! Jeżeli ktos ma wiecej informacji lub jeżel chce dodać do mojego tekstu coś jeszcze niech sie wpisuje zróbmy to dla Ayrtona Senny na jego cześć!!!!
Sorrki Natka ale porządek musi byc :) proponuję dalej kontynuować ten topic.
//venc:
@natka
A ja polecam poszukać pisowni nazwiska 7-krotnego mistrza świata.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
natka
Posty: 323
Rejestracja: wt 29 maja, 2007 16:55

Post autor: natka » wt 29 maja, 2007 17:43

ok sorki że zrobiłam nowy ale ni zauważyłam że jest już cos o Ayrtonie i wydawało mi sie to dziwne że na tej sronie nie ma nazwiska tak znanego kierowcy i tak doskonałego jak Ayrton

Rysiu
Posty: 226
Rejestracja: ndz 10 wrz, 2006 09:36

Post autor: Rysiu » czw 31 maja, 2007 15:01

dla wielbicieli talentu Wielkiego Ayrtona
http://www.senna.prv.pl/
polecam :wink:

w szczególności tekst "Ja i Ayrton"
przeczytajcie do końca, pomimo, że dość długi
wzruszająca historia pobudzająca do bardzo głębokich refleksji

przynajmniej mnie pobudziła i bardzo wzruszyła


ps. podobny post jest w topicu " Mistrzowie wszechczasów", ale to będzie lepsze miejsce dla niego

Awatar użytkownika
natka
Posty: 323
Rejestracja: wt 29 maja, 2007 16:55

Post autor: natka » czw 31 maja, 2007 16:38

Rysiu dzięki za rade, ale ja już na tej stronce byłam i przeczytałam ten artykuł :!:
Też mnie to wzruszyło :!:
Ale jak ktoś nie był jeszcze to polecam jeszcze zajrzeć na "Ostatni Weekend" na streszczenie wypadku, jest tam wiele teorii, w jaki sposób mogło do niego dojść.
A i jeszcze polecam przeczytanie tam materiału o pewnej czarnej skrzynce, ciekawa historia.

KRISF1
Posty: 1120
Rejestracja: wt 26 lut, 2008 17:20

Post autor: KRISF1 » pt 01 maja, 2009 14:22

Dziś 15. rocznica śmierci Ayrtona [*]. A wczoraj była piętnasta rocznica śmierci Rolanda Ratzenbergera

Awatar użytkownika
Szninkiel
Posty: 19
Rejestracja: ndz 26 kwie, 2009 18:18
Lokalizacja: Daleka Północ
Kontakt:

Post autor: Szninkiel » pt 01 maja, 2009 14:43

Kibicowałem Sennie od 1985 roku, po jego śmierci 3 lata nie oglądałem F1... Niesamowity kierowca

Awatar użytkownika
super_bercik
Posty: 6
Rejestracja: sob 01 wrz, 2007 20:30

Post autor: super_bercik » pt 01 maja, 2009 16:27

Ayrton Senna najlepszy kierowca wszechczasów. Wielki człowiek na torze i poza nim.

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » pt 01 maja, 2009 16:36

E no ludzie bez kurde hipokryzji...

Dobra był wspaniałym kierowcą, ale 'wielki człowiek na torze i poza nim' ? no ku*** większej kpiny dawno nie słyszałem... wszystkie brudne zagrania jakie widzieliśmy na torze w późniejszych latach w wykonaniu znienawidzonego Schumachera to tak naprawdę młodsza wersja Senny bez odwołań do boga... Działał na rzecz bezpieczenstwa, a jednocześnie rozbijał rywala by zdobyć tytuł...

Rozumiem, że większość z was zna Senne z heroicznych opowieści, trybutów na YT i jego śmierci ale nie można przesadzać... Senna potrafił i był niezłym sku****synem i na torze i poza nim.

Szkoda, że zginął bo przez to młodzi gniewni nie mogli go pokonać na torze, tylko musieli walczyć z jego legendą.


No i po co ta hipokryzja ? rozumiem 15 rocznica śmierci, 15 lat temu oglądałem swój 1 wyścig F1 w życiu... ale czemu wczoraj nikt nie miał opisów na gg upamiętniających Ratzenbergera ? a dzisaij pół listy ma Senne...

Wg mnie jest to odrobinę nie na miejscu...
Ostatnio zmieniony sob 02 maja, 2009 21:08 przez hideto, łącznie zmieniany 1 raz.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
Chipita
Posty: 2345
Rejestracja: pn 22 paź, 2007 16:10
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: Chipita » pt 01 maja, 2009 16:43

hideto pisze:ale czemu wczoraj nikt nie miał opisów na gg upamiętniających Ratzenbergera ? a dzisaij pół listy ma Senne...

Wg mnie jest to odrobinę nie na miejscu...
Porównaj Ratzenbergera do Senny - teraz widzisz? Poza tym co ci opisy GG mówią? Ktoś mógłby w ogóle nie mieć i co? Wyznacznikiem tego co "czujemy" jest opis GG? Czasem tak, ale nie zawsze.
hideto pisze:Szkoda, że zginął bo przez to młodzi gniewni nie mogli go pokonać na torze, tylko musieli walczyć z jego legendą.
Schumacher zdążył w 1994 pokazać, że był lepszy od Senny. No a reszta to szkoda...

No i oczywiście mistyczny Senna to bóg, bo zginął - zawsze ludzie którzy giną są... No wiecie... To o nich się mówi, zapomina się ich złe rzeczy i wywyższa ponad wszystko. Taka mentalność. Przeglądając ranking kierowców F1 Racing kilka miesięcy temu (kiedyś tam był :P ) byłem 100% pewien że to Michael będzie zajmował 1 miejsce na liście. Jednak gdy zbliżałem się do tego i zobaczyłem go na 2 to wiadomo kto będzie 1.
ESPAÑA !!!

ksyksu
Posty: 80
Rejestracja: śr 05 mar, 2008 20:15

Post autor: ksyksu » pt 01 maja, 2009 18:15

wracając do tematu, wielki kierowca, niech odpoczywa w pokoju.. [*]

Awatar użytkownika
arek25
Posty: 887
Rejestracja: sob 21 cze, 2008 09:36
Kontakt:

Post autor: arek25 » pt 01 maja, 2009 21:01

natka pisze:zajrzeć na "Ostatni Weekend" na streszczenie wypadku
Hmm, jak to czytałem, to tak coraz bardziej dochodziło do mnie, jak nie wiele zależy od tych "szaleńców", którzy siadają za tym kółkiem, i próbują walczyć z czasem. Zdziwiło mnie to, że Ayrton, już przed samym zderzeniem ze ścianą otworzył jeszcze przepustnicę. Jak starał się walczyć z tym bolidem, Możemy się tylko domyślać, co przeżywał sam kierowca pędząc w betonową ścianę.

W ogóle ten pamiętny weekend na Imola '94 owiany był jakimiś dziwną dozą grozy... Pamiętne ściągnięcie kasku przed wyścigiem, to skupienie, uszkodzenia tej czarnej skrzynki. Polecam ten tekst, bo warto.
Rzucony w wir zajęć, pochłonięty ambitnym planem tworzenia...

cichy
Posty: 1558
Rejestracja: pt 21 wrz, 2007 23:38

Post autor: cichy » sob 02 maja, 2009 09:55

a ja ten dzień wspominam bardziej z tego punktu, że był to mój pierwszy wyścig F1 jaki widziałem.. więc karierę Senny śledziłem przez tylko kilka okrążeń :wink:

martwi mnie tylko, że dobry kierowca, który zginął na torze.. został pewnego rodzaju kultem.. czy też ikoną fanatyków Formuły.. takie trochę... blech.
Chipita pisze:Porównaj Ratzenbergera do Senny - teraz widzisz?
hm.. chodzi czy o wzrost? kolor włosów a może kask? Bo naprawdę nie wiem o co Ci chodziło w tym zdaniu.. ? Chyba, że ma to być dokładnie potwierdzenie tego co napisałem wyżej.
Ostatnio zmieniony sob 02 maja, 2009 21:09 przez cichy, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Chipita
Posty: 2345
Rejestracja: pn 22 paź, 2007 16:10
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: Chipita » sob 02 maja, 2009 10:02

Chodzi o osiągnięcia cichy... Zawsze tych którzy osiągnęli więcej pamięta się dłużej i "lepiej".
ESPAÑA !!!

cichy
Posty: 1558
Rejestracja: pt 21 wrz, 2007 23:38

Post autor: cichy » sob 02 maja, 2009 10:38

Chipita pisze:Chodzi o osiągnięcia cichy... Zawsze tych którzy osiągnęli więcej pamięta się dłużej i "lepiej".
i o tym właśnie mówię, że jest to największa głupota ludzi.. ja bym się wstydził mięć coś takiego..

puk
Posty: 481
Rejestracja: ndz 16 mar, 2008 08:19

Post autor: puk » sob 02 maja, 2009 15:54

cichy skoro tak Cie to boli wstaw do opisu swieczke ku pamieci pana Zenka spod monopolowego ._.

cichy
Posty: 1558
Rejestracja: pt 21 wrz, 2007 23:38

Post autor: cichy » ndz 03 maja, 2009 02:32

puk pisze:cichy skoro tak Cie to boli wstaw do opisu swieczke ku pamieci pana Zenka spod monopolowego ._.
ouuu.. komuś czytanie ze zrozumieniem źle idzie ;)

nie przeszkadza mi nic.. ale jak można robić wielkie halo do okoła jednego kierowcy F1.. a nie jak to ładnie ująłeś, przysłowiowego, Pana Zenka..
tak w innej wersji to co hid napisał.
Gdyby Pan Zenek był mistrzem w obieraniu kartofli to świat równie dobrze wielbił by go jak teraz Ci wszyscy "fani" F1 na dzień dzisiejszy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Zespoły/Kierowcy/Tory F1”