Lewis Hamilton

Forum poświęcone torom, zespołom Formuły 1, oraz reprezentującym je kierowcom - tak wyścigowym, jak i testowym.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Kulfon
Posty: 458
Rejestracja: sob 08 maja, 2010 20:57

Post autor: Kulfon » pn 02 sty, 2012 01:36

Invinciblee pisze:Się wam obu coś porypało z tym tłumaczeniem. Pussycat znaczy coś w stylu "kociak". Nie doszukiwać mi się tu jakichś waginalnych tłumaczeń :P
Mój drogi, na upartego nawet pussy ma znaczenie (chyba coraz bardziej archaiczne) jako kotka. Tylko właśnie pytanie, kto by dzisiaj z takich archaicznych oznaczeń korzystał i myślę, że ten zwrot ma jedyne słuszne zastosowanie :D (wcale nie twierdzę, że to coś złego).

Awatar użytkownika
doriano
Posty: 3197
Rejestracja: czw 15 maja, 2008 23:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post autor: doriano » pn 02 sty, 2012 08:17

Kulfon pisze:Z jego medialnym-celebrystycznym wizerunkiem związek z Nicole nadawał mu parcie i zaszczyty na salonach porównywalne z tymi jakie w szczytowej sławie (i nadal) tworzyli Viki i David Beckhamowie. A i ileż to razy ci się rozchodzili - multum. Koniec końców to tylko podtrzymywało ich popularność w mediach.
Spoko, ale David nie grał jak pół dupy zza krzaka gdy coś im się sypało. O podobnej stabilności u Lewisa można tylko pomarzyć...

Wygląda na to, że w jego przypadku albo jest się na cały etat sportowcem, albo gwiazdą serwisów plotkarskich. Ubiegłoroczny ruch z menedżerami może pokazywać gdzie jest więcej kasy i jakie priorytety ma Lewis.

Mam nadzieję, że zwyczajnie się mylę i chłopak się szybko pozbiera, bo o ile "na co dzień" za nim nie przepadam, to zazwyczaj gdy wsiada do kokpitu moja ocena ulega zmianie. :]

edit:

...a tak swoją drogą z tego typu dziewuch to i tak najlepsza jest Kim Kardashian. :twisted:

Awatar użytkownika
lg2000
Posty: 1841
Rejestracja: pn 02 lip, 2007 10:25
Lokalizacja: EPML

Post autor: lg2000 » pn 02 sty, 2012 08:50

Wygląda na to że szołbiznes zepsuł Lewisa na dobre. Jak zrobiono z Lewisa modela w Monte Carlo a potem Kupidyna latającego nad sceną pytany o to zdarzenie Kubica współczuł mu i tłumaczył zobowiązaniami sponsorskimi. Wygląda jednak na to że Lewis poprostu lubi ten plastikowo-silikonowy świat. Niezbyt dobrze rokuje mu to w dalszej karierze kierowcy wyścigowego.

Awatar użytkownika
jankes15
Posty: 260
Rejestracja: pn 09 mar, 2009 23:07
Lokalizacja: Soshą

Post autor: jankes15 » pn 02 sty, 2012 10:46

Nie wiem czy niektórzy mieli kiepskiego Sylwka, ale pisanie że kolesiowi odbija bo nagrywa sobie amatorską płytę jest chyba bez sensu.
Jemu można zarzucić różne dziwne akcje, ale to akurat nie podchodzi mi pod żadne zrycie mózgu.

No chyba, że jako kierowca F1 powinien 24h spędzać w symulatorze.

Awatar użytkownika
doriano
Posty: 3197
Rejestracja: czw 15 maja, 2008 23:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post autor: doriano » pn 02 sty, 2012 11:37

jankes15, chyba nie do końca wczytujesz się w kontekst... Zabawa w DJ`a (feat. ex-pussycat) jest odbierana po prostu jako dalszy ciąg odpałów Hamiltona, któremu w ubiegłym roku zdecydowanie zabrakło koncentracji na sporcie...

Zauważ, że Alguersuariego nikt za takie zachowania nie krytykuje.

A... i dziękuję za troskę. W sylwestra bawiłem się wyśmienicie. :)

Awatar użytkownika
jankes15
Posty: 260
Rejestracja: pn 09 mar, 2009 23:07
Lokalizacja: Soshą

Post autor: jankes15 » pn 02 sty, 2012 13:25

doriano po pierwsze ciesze się że się dobrze bawiłeś;-)

po drugie rozumiem, tylko jak dla mnie stać go na większe szaleństwa i odchylenia niż kręcenie płytą czy rymowanie czy co on z tym mikrofonem będzie robił;-)
Moim zdaniem jest to przesadza, bo zaczyna to wyglądać tak, że czego by nie zrobił to będzie za to krytykowany.

Jak dla mnie większym odpałem jest Małysz w Dakarze niż Hamilton za konsolna, ale to moje zdanie :wink:

Awatar użytkownika
szamanka
Posty: 1236
Rejestracja: sob 09 sie, 2008 22:23
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: szamanka » pn 02 sty, 2012 13:54

Sorry, ale jak Małysz skakał to skakał i nie zajmował się pierdołami, a jakbys nie zauważył zakończył karierę.

Czyms innym jest odrobina szaleństwa a czymś innym zamienianie się w Pussy kocura, przynajmniej jak dla mnie. Niech sobie startuje w zawodach windsurfingowych, albo lata w kosmos z Bransonem, wtedy będę w stanie uwierzyć że spełnia jakieś swoje marzenia, aspiracje czy co, ale nagrywanie płyty biorac pod uwagę całościowy dostępny obraz Lewisa jako człowieka to jest raczej 'spadek' po Nicole.

No chyba że Hamilton stwierdził że już mu nie zalezy na byciu najlepszym kierowcą świata i woli zostać celebrytą.

Awatar użytkownika
ZłyDziad
Posty: 101
Rejestracja: śr 07 gru, 2011 08:46
Lokalizacja: Łódź

Post autor: ZłyDziad » pn 02 sty, 2012 13:56

Szama w 100% się z Tobą zgadzam co do Małysza. A co do spadku to nie spadek po Nicole tylko spadek do jej poziomu :)

Awatar użytkownika
Invinciblee
Posty: 1260
Rejestracja: sob 27 gru, 2008 11:38
Kontakt:

Post autor: Invinciblee » pn 02 sty, 2012 14:50

Nie czepiajcie się tak tej Nicole, nie jest taka zła, nawet nadaje się na kobietę kierowcy f1, tylko że Hamilton zachowuje się tak jak on mu zagra, co jest co najmniej żałosne. Z wszelkimi porypanymi akcjami w stylu malowania kasku dla swojej ex :roll:

Raz że nie skupia się przez to na jeździe, dwa że zamiast trzymać reputację kierowcy wyścigowego to kreuje się na jakąś za przeproszeniem p****.
szamanka pisze:Niech sobie startuje w zawodach windsurfingowych, albo lata w kosmos z Bransonem,
Jak dla mnie to już lepsze byłoby spadanie z dachu jachtu w stylu pewnego fina ;)

Awatar użytkownika
McLfan
Posty: 2484
Rejestracja: wt 11 lip, 2006 15:02
Lokalizacja: Opole

Post autor: McLfan » pn 02 sty, 2012 20:14

Przykro mi się to wszystko czyta, ale... nie mam jak nie przyznać racji atakującym Hamiltona. Szkoda, że nie wybrał Hakkinena na swojego manago. Ale pewnie już wtedy miał na celu bycie kimś innym, niż kierowcą wyścigowym...

Awatar użytkownika
Ferraristka
Posty: 1017
Rejestracja: sob 09 maja, 2009 17:33

Post autor: Ferraristka » pn 02 sty, 2012 20:42

Z tego co ja wiem strasznie podoba mu się życie, które fundowała mu Nicole... Pokazy mody, bycie modelem, występowanie w różnych programach, kolczyki - ponoć ostatnio kupił jakieś za 3 mln dolarów ;p Szczerze to ja już wolę Fi, który ma bzika na punkcie zegarków niż Hamiltona, który pokazuje w TV kolekcję kolczyków ^^ i podsumowując : Hamilton dostał na głowę i to tyle na jego temat :P
"I'm so proud about the people around who support me more than ever,more than 100%,much more than I expected" F.Massa

Awatar użytkownika
McLfan
Posty: 2484
Rejestracja: wt 11 lip, 2006 15:02
Lokalizacja: Opole

Post autor: McLfan » pn 02 sty, 2012 21:01

Jak dla mnie, może być i showbiznesowym pajacem, byleby tylko zaczął jeździć jak dawniej. ;)

Awatar użytkownika
lg2000
Posty: 1841
Rejestracja: pn 02 lip, 2007 10:25
Lokalizacja: EPML

Post autor: lg2000 » pn 02 sty, 2012 21:32

Ferraristka pisze:Z tego co ja wiem strasznie podoba mu się życie, które fundowała mu Nicole... Pokazy mody, bycie modelem, występowanie w różnych programach, kolczyki - ponoć ostatnio kupił jakieś za 3 mln dolarów ;p Szczerze to ja już wolę Fi, który ma bzika na punkcie zegarków niż Hamiltona, który pokazuje w TV kolekcję kolczyków ^^ i podsumowując : Hamilton dostał na głowę i to tyle na jego temat :P
Lewis paskudnie trafił z tą miłością na "starą wyjadaczkę" i do tego wygląda że wpadł po uszy. Szkoda chłopa, Nicole nie wygląda na osobę zdolną do dłuższych związków.

Awatar użytkownika
jankes15
Posty: 260
Rejestracja: pn 09 mar, 2009 23:07
Lokalizacja: Soshą

Post autor: jankes15 » pn 02 sty, 2012 21:59

szamanka pisze:Sorry, ale jak Małysz skakał to skakał i nie zajmował się pierdołami, a jakbys nie zauważył zakończył karierę.
szamanka nie do końca zrozumiałaś o co mi chodziło. Małysz to przykład osoby która nagle zmieniła o 200% zainteresowania i jakoś nikt nie postrzega go jako szaleńca bo robi coś innego.

A jeśli chodzi o czynnych kierowców to:
Kubicy i rajdy, Webber i rower, Buttona i triatlon.
chociaż ten pierwszy to ciężko powiedzieć czy on czynny jest;-)
Każdy z nich i pewnie każdy z pozostałych też robi coś co lubi poza wyścigami ale czy przez to mają odchyłki od normy?

Lewis dzięki swojej byłej jest celebrytą z "tą całą otoczką" która powoduje że może mu odwalać i mocno odwala głównie przez nią.
Tu się z Tobą zgodzę w 100%.

Ale będę trzymał się swojego że z tego powodu nie można powiedzieć że mu bardziej odwaliło bo chce nagrać parę kawałków R&B.

Szczerze to posądziłbym go o to gdyby powiedział, że chce nagrać kawałek z .... Ozzym Osbournem a nie ze swoją byłą.

To jest dobry temat dla MTV. Kiedyś ta stacja puszczała dobrą muzę a teraz karmi się przez 24/7 właśnie takimi historiami: kto, co, z kim, gdzie i w jakich butach.

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » pn 02 sty, 2012 22:05

Na rowerze to każdy z kierowców jeździ, a co by daleko nie szukać Algersuarii też nagrał płytę, kiepską bo kiepską, ale ma.

Cała ta sytuacja, jest moim zdaniem rozdmuchana jak zwykle przez media, bo mamy dwa znane nazwiska więc można na takim newsie zarobić.

Niech sobie nagrywa, nosi kolczyki itp. Póki co, jak się z Nicole nie kłócił i nie rozstawał, to jeździł bardzo dobrze. Jak ona zaczęła głupieć, to Lewis się sypał.

I nie rozumiem co to znaczy, że kobieta 'nie wygląda na taką co by chciała długich związków'. Z doświadczenia większość z nas wie, że medialny wizerunek jest bardzo często inny, niż ten prawdziwy. Więc jakbyś mi to lg wyjaśnił ? Co na to wskazuje ? bo jest mniej czy bardziej ładna ? za głupia ? za bogata ? za dużo o sobie myśli ? Nie znasz jej osobiście, więc śmiesznie brzmi decydowanie czy jest taka a nie inna prywatnie. Choć póki co faktycznie wygląda na to, że trochę się Lewisem 'bawi'.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
szamanka
Posty: 1236
Rejestracja: sob 09 sie, 2008 22:23
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: szamanka » pn 02 sty, 2012 22:08

szamanka nie do końca zrozumiałaś o co mi chodziło. Małysz to przykład osoby która nagle zmieniła o 200% zainteresowania i jakoś nikt nie postrzega go jako szaleńca bo robi coś innego.
Chyba słabo słuchałeś/czytałeś wywiady przed zakończeniem kariery.

Awatar użytkownika
lg2000
Posty: 1841
Rejestracja: pn 02 lip, 2007 10:25
Lokalizacja: EPML

Post autor: lg2000 » pn 02 sty, 2012 23:17

hideto pisze:I nie rozumiem co to znaczy, że kobieta 'nie wygląda na taką co by chciała długich związków'. Z doświadczenia większość z nas wie, że medialny wizerunek jest bardzo często inny, niż ten prawdziwy. Więc jakbyś mi to lg wyjaśnił ? Co na to wskazuje ? bo jest mniej czy bardziej ładna ? za głupia ? za bogata ? za dużo o sobie myśli ? Nie znasz jej osobiście, więc śmiesznie brzmi decydowanie czy jest taka a nie inna prywatnie. Choć póki co faktycznie wygląda na to, że trochę się Lewisem 'bawi'.
Będziesz hid w moim wieku to od razu będziesz wiedział po co 34 kobieta wiąże się z siedem lat młodszym mężczyzną i co z tego może wyniknąć. Więcej nie powiem bo zostanę obwołany męską szowinistyczną świnią. :razz:

Awatar użytkownika
kamilo
Posty: 1429
Rejestracja: pn 12 lut, 2007 10:46
Lokalizacja: DG

Post autor: kamilo » wt 03 sty, 2012 00:10

Proszę Cię, co to jest w dzisiejszych czasach 7 lat różnicy, niemal nic :]
Idź do Biedronki, połóż głowę na wadze i naciśnij "burak"...

Awatar użytkownika
jankes15
Posty: 260
Rejestracja: pn 09 mar, 2009 23:07
Lokalizacja: Soshą

Post autor: jankes15 » wt 03 sty, 2012 10:13

szamanka pisze:Chyba słabo słuchałeś/czytałeś wywiady przed zakończeniem kariery.
W Małysza gdyby ten nie był tym kim jest nikt by nie wpakował setek tysięcy PLNów w jego przygotowanie + przygotowanie całego stuffu np. pod Dakar nie patrząc czy koleś w ogóle ma pojęcie o takiej jeździe. On jest człowiekiem, który z całym swoim dorobkiem załużył na to by móc jeździć w Dakarze jeśli tego chce.

Również Lewis gdyby chciał nagrać płytę to dzięki kontaktom, swojemu wizerunkowi i byłej zrobił by to bez problemu i jeszcze byłaby pewnie hitem. Zadbał by o to sztab najlepszych profesjonalistów w branży a szalone nastolatki ściągały by matki przez głowy by tylko móc go zobaczyć.

Tak jak napisał Hid, on i Nicole są znanymi postaciami i to wystarczy by rozdmuchać historię. Zgodze się że problemy ich związku odbiły się na nim, ale jak dla mnie cała otoczka pisania, że np. ona jest taka/owaka przez ludzi którzy nie mają o niej pojęcia zakrawa o pewną chorobę, tak samo stwierdzenie że mu bardziej odbiło bo wszedł do studia coś nagrać;-)

Awatar użytkownika
Leeloo
Posty: 1210
Rejestracja: pt 17 sie, 2007 19:51

Post autor: Leeloo » czw 09 lut, 2012 00:28

Lewis pozyskał nowego menago, może zamiast menago powinien pozyskac dobrego psychologa? :P
"Kto walczy do końca, czasem przegrywa, kto się poddaje, przegrywa zawsze".

Awatar użytkownika
Ferraristka
Posty: 1017
Rejestracja: sob 09 maja, 2009 17:33

Post autor: Ferraristka » pt 16 mar, 2012 20:51

Cała prawda o tatusiu Lewisa i o nim... wiecie co? Jest mi przykro i smutno, że Anthony wolał Lewisa, a drugiego syna miał kolokwialnie mówiąc w dupie.... Zawsze mówiłam, że to kawał skur... ten tatuś... http://ofsajd.onet.pl/newsy/w-cieniu-br ... tykul.html
"I'm so proud about the people around who support me more than ever,more than 100%,much more than I expected" F.Massa

Awatar użytkownika
szamanka
Posty: 1236
Rejestracja: sob 09 sie, 2008 22:23
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: szamanka » pt 16 mar, 2012 21:11

Ty to jesteś jedynaczką, no nie?

Awatar użytkownika
Ferraristka
Posty: 1017
Rejestracja: sob 09 maja, 2009 17:33

Post autor: Ferraristka » pt 16 mar, 2012 21:20

A co to ma do rzeczy? Jak się ma dzieci, to się kocha równo... a jeżeli nawet poświęca się drugiemu więcej uwagi, to temu pierwszemu coś się też należy... żeby nie pojechać na wyścig syna? żeby go karcić, że rozbił bolid? przecież on jest chory, więc jakieś współczucie, uwaga się naley... nie mówiąc o tym, że brat Lewisa chciał skończyć ze sobą, o czym ostatnio czytałam i myślałam, że to bzdura, ale po przeczytaniu tego art zaczynam w to wierzyć
"I'm so proud about the people around who support me more than ever,more than 100%,much more than I expected" F.Massa

Awatar użytkownika
McLfan
Posty: 2484
Rejestracja: wt 11 lip, 2006 15:02
Lokalizacja: Opole

Post autor: McLfan » sob 17 mar, 2012 00:43

Ferraristka pisze:przecież on jest chory, więc jakieś współczucie, uwaga się naley
Głaskanie po główce Twoim zdaniem pomoże. Moim zdaniem to byłoby durne litowanie... Chory człowiek nie litości potrzebuje. Wchodzi w świat wyścigów, to powinien być traktowany, jak każdy inny.

Awatar użytkownika
Kulfon
Posty: 458
Rejestracja: sob 08 maja, 2010 20:57

Post autor: Kulfon » sob 17 mar, 2012 01:46

Ferraristka pisze:A co to ma do rzeczy?
Zdecydowanie ta wypowiedź utwierdziła mnie w tym, iż jesteś jedynaczką. No cóż, nie możesz winić siebie za to, że rodzice (nieświadomie = poprzez brak innych dzieci) nie nauczyli Cię radzenia z trudnościami w życiu.

Awatar użytkownika
MtK
Posty: 1681
Rejestracja: czw 05 lip, 2007 12:51
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: MtK » sob 17 mar, 2012 04:56

Ferraristka, bardzo rzadko zdarza się 100% równe traktowanie dzieci. Sam jestem jedynakiem ale na przykładzie babci ze strony ojca widzę na czym to polega. Bardzo często w jakiś sposób faworyzuje się któreś z dzieci. Moja babcia np. wychodzi podświadomie z założenia że młodszy=słabszy. Doskonale było to widać że inaczej traktuje mojego młodszego kuzyna, najmłodszego z jej wnucząt a inaczej mnie i starszego kuzyna. Młodemu, za łebka zawsze więcej uchodziło na sucho, od nas zawsze wymagała większej dojrzałości mimo że jest raptem rok ode mnie młodszy i trzy lata od swojego brata. Teraz też jest jej oczkiem w głowie przed znajomymi/dalszą rodziną chwali się najpierw że młody jest na medycynie a dopiero potem nami mimo że też jest czym ja bronię lic na UE plus pracuje i mam własną działalność sam się utrzymuje a kuzyn w tym roku broni mgr. na ue w jednocześnie jest już inżynierem i jest na 4 roku na polibudzie. Mnie to nie boli w żaden sposób bo wiem że nie jest to specjalnie, ale widzę to. Z resztą nadal zauważam podobne traktowanie w przypadku jej synów. Mój ojciec jest starszy więc sam sobie poradzi a jego młodszego brata trzeba wspierać. Generalnie nikogo to nie boli bo mój staruszek myślę że lepiej się ustawił w życiu i on jak i ja nie lubimy jak nam się na pomaga, bo do wszystkiego chcemy dojść sami tylko czasem wynikają dość zabawne sytuację. Oczywiście sposoby faworyzacji są różne, ja daję przykład z życia, powody dlaczego akurat to dziecko mogą być różne.
Scuderia Ferrari Marlboro fan since 1996 MSC fan since 1994
Tak, chcę Hamiltona w Ferrari.

Awatar użytkownika
Ferraristka
Posty: 1017
Rejestracja: sob 09 maja, 2009 17:33

Post autor: Ferraristka » sob 17 mar, 2012 08:50

Kulfon pisze:
Ferraristka pisze:A co to ma do rzeczy?
Zdecydowanie ta wypowiedź utwierdziła mnie w tym, iż jesteś jedynaczką. No cóż, nie możesz winić siebie za to, że rodzice (nieświadomie = poprzez brak innych dzieci) nie nauczyli Cię radzenia z trudnościami w życiu.
Jakim prawem oceniasz jak wychowali mnie rodzice? Wyobraz sobie, ale potrafię sobie radzić...
"I'm so proud about the people around who support me more than ever,more than 100%,much more than I expected" F.Massa

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » sob 17 mar, 2012 09:38

Ale za to czytania ze zrozumieniem cie nie nauczono. Kulfon o jednym ty o drugim.

Wracajac do tematu. Drugi syn hamiltona sam siebie przekresla takimi wywiadami. Brakuje jeszcze zeby zaplakal przed kamerami i na wizji oskarzal przyrodniego brata o to ze mu nie pomaga. A umowmy sie gdyby nie mial takiego brata to by zadnyvh tak zwanych sukcesow nie odnosil.

Tak na koniec dodam, ze gosc zaczyna przypominac upadle pseudo gwiazdii hollywoor ktore zazwyczaj probuja takimi historyjkami na nowo wyplynac. Tylko tu sie nie da, bo kupia to tylko ci ktorzy hamiltona nie lubia.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
mafico
Posty: 705
Rejestracja: ndz 20 lip, 2008 08:27
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: mafico » sob 17 mar, 2012 11:14

Śmieszne zachowanie tego chłopaka. Nie wiem, czy zdaje sobie sprawę, ale to dzięki Lewisowi może robić to co robi. Jeszcze ma pretensje, heh. Przedstawia się jako opuszczonego biedaka, ale wg. mnie wyszedł na rozpieszczonego zazdrosnego bachora, któremu wiecznie mało.
.

Awatar użytkownika
jaro738
Posty: 2949
Rejestracja: śr 13 gru, 2006 20:34
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: jaro738 » sob 17 mar, 2012 11:26

może to ja nie umieim czytać ze zrozumieniem, ale do lewisa to on akurat nic nie ma
Nicolas ma świadomość, że jego sława jest tylko odbitym blaskiem sukcesów jego brata i że jest znany tylko dzięki nazwisku Hamilton. - To dzięki bratu mogłem zasiąść za kierownicą najlepszych samochodów wyścigowych - przyznaje. - Niewiele zespołów odważyłoby się wziąć pod swe skrzydła niesprawnego kierowcę, lecz moje nazwisko zapewnia taką reklamę, że mógłbym przebierać w ofertach.
ale może juz koniec tego tematu na poziomie, faktu, onetu i the sun

ODPOWIEDZ

Wróć do „Zespoły/Kierowcy/Tory F1”