Sebastian Vettel

Forum poświęcone torom, zespołom Formuły 1, oraz reprezentującym je kierowcom - tak wyścigowym, jak i testowym.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » czw 22 wrz, 2011 20:31

karolVTEC pisze:
hideto pisze:I czym ten charakter się objawia ?
M.in. tym że kierowca kiedy może to walczy o wyższą pozycje. Objawia się również tym że tacy kierowcy potrafią prowadzić bolid ponad projektowe możliwości. Poza tym z tym jest jak z dziewczyną... musi mieć "to coś", pewien błysk w swojej jeździe.
A to ty jakąś nową fizykę znasz ? Einstain nas wszystkich bujał ?

No i o co ma walczyć Vettel ?

Jesteś wewnętrznie sprzeczny. Żądasz by kierowca wyciągał z bolidu wszystko, a potem masz pretensje do Vettela, że to robi. Śmieszne dość. O co ma walczyć powtarzam ? o największą możliwą zdublowaną liczbę zawodników ? Szukasz czegoś czego nie potrafisz sam dostrzec i na dodatek dobierasz kryteria wzajemnie się wykluczające. Stawiasz Vettela na pozycji zawsze przegranej.

Dobry kierowca dla zespołu to taki Kubica. Qual na 99,9% możliwości bolidu. Start do wyścigu i zniknięcie z ekranów telewizorów bo jedzie na 98% możliwości bolidu i dowozi potencjał bolidu do mety. Vettel jak musiał to walczył. A że raz mu nie wyszło to bardziej zasługa genialnego manewru Buttona niż jego słabości.

A co do 'tego czegoś w jeździe' To Vettel to ma. Każdy kto wie cokolwiek na temat jazdy nawet głupim gokartem widzi, że to jest ktoś niezwykły, żadnego zbędnego najeżdżania na krawężniki, wykorzystanie toru do granic możliwości itp itd. Tylko znów, trzeba chcieć to dostrzec a nie kogoś nie lubić bez powodu i wciskac ludziom kit dlaczego tak a nie inaczej.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
sh3d2
Posty: 227
Rejestracja: śr 03 mar, 2010 21:33

Post autor: sh3d2 » czw 22 wrz, 2011 22:07

Vettelowi to potrzebny jest dobry team mate, bo porownania z niejakim Markiem "spier** start" Webberem, sa chyba nie na miejscu.
W ubieglym sezonie Vet "ledwo co" wygral z Webberem - ktory jak wiadomo bogiem kierownicy nigdy nie byl.
W tym sezonie idzie mu (Vettelowi) o wiele lepiej miazdzenie Webbera, ale mam wrazenie, nie dlatego, ze Vet jezdzi lepiej, tylko Web przestal juz w ogole jezdzic.

Kolejna sprawa to sam Neweyowoz (rb7) ktory to wydaje sie miec jakas straszliwa nadwyzke docisku (ale nie dragu) w stos do konkurencji.

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » czw 22 wrz, 2011 22:10

sh3d2 pisze:W ubieglym sezonie Vet "ledwo co" wygral z Webberem - ktory jak wiadomo bogiem kierownicy nigdy nie byl.
I znów wrzuta 'powiem coś, ale nie podam okoliczności'.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
sh3d2
Posty: 227
Rejestracja: śr 03 mar, 2010 21:33

Post autor: sh3d2 » czw 22 wrz, 2011 22:13

hideto pisze:I znów wrzuta 'powiem coś, ale nie podam okoliczności'.
bo tez nie sa one wazne, a chcialem uniknac chocby po raz 100 dyskusji nt "kto zawinil w turcji".
efekt byl taki jaki byl, panowie (+ Alonso) musieli sie tluc o wdc do samego konca.

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » czw 22 wrz, 2011 22:22

Są ważne, są niezwykle ważne. Bo olewają sporne sytuacje typu turcja, nie jesteś w żaden sposób zaprzeczyć faktowi, że Vettel głównie tracił punkty po awariach a Webber po kiepskiej jeździe.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » czw 22 wrz, 2011 22:48

hideto pisze:A to ty jakąś nową fizykę znasz ? Einstain nas wszystkich bujał ?
No i o co ma walczyć Vettel ?
Jesteś wewnętrznie sprzeczny. Żądasz by kierowca wyciągał z bolidu wszystko, a potem masz pretensje do Vettela, że to robi. Śmieszne dość. O co ma walczyć powtarzam ? o największą możliwą zdublowaną liczbę zawodników ? Szukasz czegoś czego nie potrafisz sam dostrzec i na dodatek dobierasz kryteria wzajemnie się wykluczające. Stawiasz Vettela na pozycji zawsze przegranej.
Co do Einsteina to napisałem to tylko dla bardziej dobitnego zobrazowania rzeczy. Zbyt dosłownie wszystko odbierasz.
Poza tym skąd możemy wiedzieć że Vettel wyciąga wszystko z bolidu? może jedzie na 85 może 90% jego możliwości? Nie dowiemy się tego bo nie ma partnera który by go gonił. Dlatego chciałbym widzieć chociażby Hamiltona z Vettelem w zespole, bo wtedy Sebastianek dostał by ostro po dupie. A co do "tego czegoś" to widocznie oczekujesz czegoś innego. Vettel swoją pasywną jazdą i w momentach nerwowych wykazujący się prawie że kompletnym brakiem myślenia tego czegoś nie ma. Bo skoro zespół musi chronić tyłek kierowcy przed kolegą z zespołu to jest tu coś nie tak.
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
kajka
Posty: 150
Rejestracja: wt 31 mar, 2009 23:30
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: kajka » czw 22 wrz, 2011 23:31

Widzę walka z wiatrakami zaczęła się na nowo.
karolVTEC pisze: Poza tym skąd możemy wiedzieć że Vettel wyciąga wszystko z bolidu? może jedzie na 85 może 90% jego możliwości? Nie dowiemy się tego bo nie ma partnera który by go gonił. Dlatego chciałbym widzieć chociażby Hamiltona z Vettelem w zespole, bo wtedy Sebastianek dostał by ostro po dupie.
A skąd wiesz, że dostawałby tak ostro po tyłku skoro nigdy nie jeździli obok siebie w zespole, w takich samych/podobnych bolidach? Może taka a nie inna specyfikacja pasuje Vettelowi a Hamiltonowi byłoby ciężej? To oczywiście trochę abstrakcja ale mimo wszystko, daj sobie trochę na luz z tym nielubieniem Sebastiana. I nawet jeżeli wyciąga z bolidu 85% to genialnie na tym wychodzi.

Awatar użytkownika
MtK
Posty: 1681
Rejestracja: czw 05 lip, 2007 12:51
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: MtK » pt 23 wrz, 2011 01:32

karolVTEC, Powiedz mi co ma wyciskanie 101% z bolidu do tego że Kubica kalkuluje? Co z tego że w 2008 roku wyciskał z F1.08 wszystko co się dało jak w Kanadzie dobitnie pokazał najbardziej asekuracyjnie dowiezione zwycięstwo jakie miałem okazję oglądać. Zgadam się, Kubica jest szybki ale kalkuluje szybciej niż jeździ.
Scuderia Ferrari Marlboro fan since 1996 MSC fan since 1994
Tak, chcę Hamiltona w Ferrari.

Awatar użytkownika
Invinciblee
Posty: 1260
Rejestracja: sob 27 gru, 2008 11:38
Kontakt:

Post autor: Invinciblee » pt 23 wrz, 2011 08:02

MtK pisze:w Kanadzie dobitnie pokazał najbardziej asekuracyjnie dowiezione zwycięstwo jakie miałem okazję oglądać.
Lubisz prowokować fanów Kubicy, prawda?

Awatar użytkownika
McLfan
Posty: 2484
Rejestracja: wt 11 lip, 2006 15:02
Lokalizacja: Opole

Post autor: McLfan » pt 23 wrz, 2011 08:34

Najbardziej, to kalkulować musiał Mika, by przypadkiem Mercedes za jego plecami nie strzelił focha. :P Kimi miał to w poważaniu, więc... :cool:

selstei
Posty: 4
Rejestracja: sob 08 paź, 2011 13:09

Post autor: selstei » sob 08 paź, 2011 13:43

Fantastyczny sezon i jak najbardziej zasluzone zwyciestwo....no, jeszcze ten jeden punkt i bedzie mial drugi tytul mistrzowski.

Awatar użytkownika
Jay_Vicious
Posty: 29
Rejestracja: czw 28 lip, 2011 23:47

Post autor: Jay_Vicious » sob 08 paź, 2011 16:16

Najpierw musi go zdobyć :P
"You don't love a woman because she is beautiful, but she is beautiful because you love her."
- Diane Ackerman

Engaged
;*

selstei
Posty: 4
Rejestracja: sob 08 paź, 2011 13:09

Post autor: selstei » sob 08 paź, 2011 17:52

Jasne, że musi. Wyprzedzam fakty.

[ Dodano: Nie 09 Paź, 11 10:14 ]
Dzielo zniszczenia zakonczone. Brawo Vettel.

Awatar użytkownika
Ferraristka
Posty: 1017
Rejestracja: sob 09 maja, 2009 17:33

Post autor: Ferraristka » śr 10 paź, 2012 20:28

Vettel po podium Massy zaczyna głośno myśleć, dlaczego Felipe jest taki wolny... słowem pojechał ostro po badzie http://formula-one.speedtv.com/article/ ... do-Alonso/
"I'm so proud about the people around who support me more than ever,more than 100%,much more than I expected" F.Massa

Awatar użytkownika
mafico
Posty: 705
Rejestracja: ndz 20 lip, 2008 08:27
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: mafico » śr 10 paź, 2012 20:40

To niech pomysli dlaczego Webber jest taki wolny teraz w porównaniu do niego :P
.

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » śr 10 paź, 2012 21:11

mafico pisze:To niech pomysli dlaczego Webber jest taki wolny teraz w porównaniu do niego :P
Bo Webber nigdy orłem żadnym nie był.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
mafico
Posty: 705
Rejestracja: ndz 20 lip, 2008 08:27
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: mafico » śr 10 paź, 2012 21:24

Tak jak Massa
.

Awatar użytkownika
Ferraristka
Posty: 1017
Rejestracja: sob 09 maja, 2009 17:33

Post autor: Ferraristka » śr 10 paź, 2012 23:11

Tu bym polemizowała... jakoś Massa - jak jeździł z Kimim - a Kimi miał wszystko w 4 literach - to pokazywał, że gratem, którym był model z 2008 roku da radę dostać się na podium.. Massa jest i zawsze będzie u boku Alonso tylko "ścierką" on ma zapisane w kontrakcie takie a nie inne miejsce i tyle. Massa jest bardzo dobrym kierowcą, ale nie może się wychylać ponad to... i nie, nie piszę tego, bo go lubię, wiem jaka jest sytuacja Massy.. to taki drugi Barrichello, który poświęca się by jeździć dla Ferrari - które kocha ponad życie - i robi za szmatkę... taką samą rolę miał pełnić Alonso jak jeździł z Hamiltonem i każdy wie jak wyszło, a Massa nie zrobi awantury, bo wie, że wtedy skończy sie przygoda pt. "jestem kierowcą F1" i tyle w temacie.
"I'm so proud about the people around who support me more than ever,more than 100%,much more than I expected" F.Massa

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » śr 19 cze, 2013 13:29

Już bez bajek o kochającym Ferrari Barrichello.

Bolid z 2008 roku nie był gratem, tworzysz alternatywną historię. Był to bolid (zresztą tak samo jak i ten z 2007 roku) który spokojnie powinien był zdobyć tytuł gdyby nie kierowcy którzy zaprzepaścili jego potencjał. Gratem był bolid na 2009 rok.

Fajnie że polemizujesz, fajnie że masz informację, ale dyskutujmy o faktach, a nie rzeczywistości alternatywnej z której składa sie jakieś 70% twojego postu.

Z całym szacunkiem do Massy, ale od Alonso (którego nienawidzę) kierowców od niego szybszych albo konkurencyjnych można policzyć na palcach jednej dłoni i Massa się na żaden z tych palców nie łapie. Był mierny, jest mierny i będzie mierny. Kilka przebłysków w genialnym samochodzie o niczym nie świadczy.

EDIT
Mamy małą aferkę szytą dość grubymi nićmi.

Otóż bodajże w kanadzie zarejestrowano jak jeden z bolidów RBR wychodzi z zakrętu w lekkim poślizgu (zostawia gumę na torze) i w tym śladzie są przerwy.

Wg 'internautów' jest to dowód na to, że RBR stosuje TC w swoich bolidach. Imho jest to afera godna zu7, czyli więcej gadania i domysłów niż faktów, a sam ślad powstał w wyniku nierówności terenu i buksujacych kół.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1886
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » śr 19 cze, 2013 13:59

Taa tylko że między domysłem a PRowym faktem często nie ma żadnej różnicy. Tak abstrahując od tej afery o której póki co nic nie wiemy ale w którą już zdołałeś mnie wmieszać.
Nieważne. Ważne jest to że tak to zwykle bywa że coś zaczyna się od plotek, przecieków czy domysłów myślących ludzi. Afery po prostu są i będą. A w F1 i wszędzie gdzie do zdobycia jest kasa i sława są nieuniknione. McLaren - Ferrari, dołowanie Kubicy w BMW, Singapur, czy obecnie testy Mercedesa. Zaczyna się od plotek i insynuacji. Ty pierwszy naśmiewałeś z ludzi, którzy twierdzili że Kubica jest dołowany w BMW ani nie wierzyłeś że Singapur był zaaranżowany (hehe ja też w to nie wierzyłem). A jednak rzeczywistość była taka a nie inna. Oczywiście nie ma co się wszędzie doszukiwać drugiego dna. Tylko po prostu tak jest że również nie ma co odrazu uznawać wszystkich plotek jako bzdur. Afery i spiski to zwykła codzienność. Raz są raz nie...
Wracając do kontroli trakcji to oczywiście nie wykluczałbym tego z góry. Diabeł tkwi w szczegółach. Może tam znaleźli jakieś sprytne obejście systemu. Czy nie podobnie było z tymi uginającymi się skrzydłami? Niby sztywne ale jakoś potrafiły się stać giętkie.
Nie wiem czy to trakcja ale uważam że RBR znów coś wymyśliło sądząc po łatwości z jaką Vettel rozjechał wszystkich w Kanadzie.
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Awatar użytkownika
Angulo
Posty: 173
Rejestracja: pt 29 sie, 2008 17:32
Lokalizacja: Gołkowice (Śląskie)

Post autor: Angulo » śr 19 cze, 2013 14:00

Mamy małą aferkę szytą dość grubymi nićmi.
No gdzie tam, nic z tego nie będzie, bo jedno zdjęcie nie jest dowodem.

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » śr 19 cze, 2013 14:27

Fajny wywód zu napisałes, ale jak zwykle zajmujesz się pisaniem długawych wiadomości na przeróżne tematy a nie ew. analizą co inni napisali.

Tu nie ma żadnych plotek. Jest fotka z nawrotu w Montrealu i Internauci i pseudo techniczni dziennikarze by mieć klilaność/czytalność piszą bzdury.

Nikt nawet nie zwrócił uwagi, że 'przerywanie' w śladach zaczyna się od punktu w którym bolid zjechał z nowej łaty asfaltu.

mowa o tym zdjęciu:

Obrazek

Nic z tego poza gadulstwem ludzi nie będzie.

Wyjaśnię ci też, dlaczego 'wmieszałem cię' w tę sprawę. Otóż jesteś specjalistą w dorabianiu teorii do różnych fotek bez poznania kontekstu fotki, a często i jej zawartości. Np pamiętasz zdjęcia polityków przy ścianie płaczu z tymi żydowskimi czapeczkami na głowie ? Jakbyś poczytał gdzie trzeba, wiedziałbyś że przy ścianie płaczu każdy kto tego nie ma jest zobowiązany zaopatrzyć się w papierowe nakrycie głowy na czas wizyty w tym miejscu. Bo takiego rodzaju szacunku wymaga ta religia.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
mafico
Posty: 705
Rejestracja: ndz 20 lip, 2008 08:27
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: mafico » śr 19 cze, 2013 14:30

Troche przerwy w wyścigach i już ludzie wariują :D
.

Awatar użytkownika
yarpen.zirgin
Posty: 4404
Rejestracja: pt 16 lut, 2007 12:46

Post autor: yarpen.zirgin » śr 19 cze, 2013 14:30

To raczej bzdura. Podobnie zachowują się bolidy niższych serii (szczególnie gokarty) przy szybkim przejściu zakrętu. One po prostu podskakują. Tam przeciążenia działają na zewnątrz (boczne) i nie jestem pewien czy to samo może działać przy działających w tył (przy przyspieszaniu), ale to może być wytłumaczenie.
KubicoManiak vel Dobro Squad
CHAM squad

Awatar użytkownika
lg2000
Posty: 1841
Rejestracja: pn 02 lip, 2007 10:25
Lokalizacja: EPML

Post autor: lg2000 » śr 19 cze, 2013 19:46

Dla mnie synchroniczny poślizg obu kół w zakręcie to właśnie dowód na brak TC.
BTW: te żydowskie czapeczki hid, nazywają się jarmułki.
By the grace of God Almighty
And the pressures of the marketplace
The human race has civilized itself
It's a miracle

Awatar użytkownika
MtK
Posty: 1681
Rejestracja: czw 05 lip, 2007 12:51
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: MtK » czw 20 cze, 2013 01:49

hideto, akurat jak się przyjrzysz to przerywany ślad jest na całej długości ale wydaje mi się że wynika to z tego o czym pisał yarpen.zirgin, opona nie poddała się przeciążeniu bocznemu więc bolid zaczął lekko podskakiwać plus nie wiemy jak równy jest ten asfalt. Albo opony miały flatspoty i stąd nierówny wzorek ;)
Scuderia Ferrari Marlboro fan since 1996 MSC fan since 1994
Tak, chcę Hamiltona w Ferrari.

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » sob 05 paź, 2013 11:49

Seb wyjaśniając przewagę Red Bulla nad rywalami, podkreślił, że podczas gdy jego zespół bardzo ciężko pracuje, inni już w piątki moczą swoje jajka w basenie.

Być może on nie powinien myśleć o moich jajkach – stwierdził wczoraj Nico (Rosberg) w rozmowie z Auto Motor und Sport. - To było zdecydowanie niestosowne z jego strony. Mój zespół bardzo ciężko pracuje. Nie ma pojęcia ile i jak pracujemy w porównaniu do nich. Moi chłopcy pracują jak szaleni.

Podczas gdy wiele osób zastanawia się nad powodami, dla których Sebastian jest regularnie wygwizdywany przez publiczność, zdaniem Nico takie komentarze jak ten, na pewno nie przysparzają Niemcowi sympatii.

Naraża się na utratę szacunku pozostałych kierowców - stwierdził kierowca Mercedesa.

Jenson Button z McLarena podziela zdanie Niemca.

To, co powiedział Sebastian, było niestosowne i niesprawiedliwe.

Cóż, jak widać nie tylko fani już nie lubią Vettela, ale także robi on wszystko, żeby i kierowcy go przestali szanować. A po co komu mistrzostwo, skoro nie będzie go nikt szanował (na co Seb, widać, ciężko pracuje). Vettel może tam sobie pobić wszelkie rekordy wszech czasów, a garstka ludzi będzie może się tym podniecać, jednak co by nie było, lata świetlne dzielą go od wielkości Senny, Schumachera, Laudy, Stewarta czy Clarcka.
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
Sianokosy
Posty: 237
Rejestracja: pt 13 lut, 2009 17:29
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Post autor: Sianokosy » sob 05 paź, 2013 17:18

Jo Cię prosza. Jeśli ktoś się obraża o coś takiego, to znaczy, że jest pipką
Bycie normalnym to najgłupsza rzecz, do której można dążyć

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » ndz 06 paź, 2013 10:40

I Hamilton:
Lewis Hamilton uważa, że szarża po czwarty tytuł mistrzowski z rzędu nie czyni z Sebastiana Vettela najlepszego kierowcy w F1.

Zdaniem Brytyjczyka najlepszym kierowcą w stawce jest jego były partner z McLarena, a obecny kierowca Ferrari – Fernando Alonso.

Fernando jest najmocniejszym kierowcą z jakim się kiedykolwiek ścigałem – powiedział Lewis w rozmowie z Allgemeine Zeitung.

Odnosząc się do Sebastiana, kierowca Mercedesa dodał: On nie jest nie do pokonania, to jego samochód jest bezkonkurencyjny.
;)
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

doa1996
Posty: 222
Rejestracja: ndz 01 kwie, 2012 16:02

Post autor: doa1996 » ndz 06 paź, 2013 10:55

Lewis pewnie wie co mówi, i nawet może ma rację, ale to co powiedział nie wskazuje na to, że Vettel jest "bezbarwny", albo że "nie jest prawdziwym mistrzem".
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Co do tej pierwszej są jednak pewne wątpliwości." - Albert Einstein

ODPOWIEDZ

Wróć do „Zespoły/Kierowcy/Tory F1”