Sebastian Vettel

Forum poświęcone torom, zespołom Formuły 1, oraz reprezentującym je kierowcom - tak wyścigowym, jak i testowym.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » wt 12 lip, 2011 13:21

karolVTEC pisze:Po prostu Mansell hamował znacznie wcześniej niż Senna. Błędu żadnego tu nie widzę...
Oczywiście. Jak wjedziesz komuś w kuper na skrzyżowaniu, to też się wykpisz stwierdzeniem 'panie władzo, ale on tak wcześnie hamował'...
karolVTEC pisze:Jedynie w 2 przypadkach, kiedy miał PP miał awarię. Reszty po prostu nie wykorzystał.
awaria to nie tylko awaria przez którą odpada się z wyścigu.

Sezon 2010:

Bahrain P1 - nie dowiezione przez awarię
Australia P1 - niedowieione przez awarię
Chiny P1 - niedowiezione przez strategię
Europa P1 - dowiezione
W. Brytania P1 - niedowiezione przez kapcia na L1
Niemcy P1 - nie pamiętam dlaczego
Węgry P1 - kara za wyciąganie Webbera za uszy
Japonia P1 - dowiezione
Korea P1 - awaria
AbuDhabi P1 - dowiezione

Twój argument padł.

http://www.youtube.com/watch?v=xN94lq2sJ8I
Wybrał drogę w prawo i tyle. Nie widzę tu błedu. Po prostu brakło góra pół metra ;-)
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » wt 12 lip, 2011 13:52

hideto pisze:Twój argument padł.
No chyba nie za bardzo upadł...
Chiny - prócz strategii, Vettel chyba doznał jakiegoś szoku po falstarcie Alonso, bo miał dość nie równe tempo.
Niemcy - Wystartował gorzej niż Webber bez KERS-u i dał się ograć Ferrari. Później nie potrafił wyprzedzić Alonso, a następnie Massy.
Węgry - to że Vettel 'wyciągał' Webbera jest jedynie domysłem. Po prostu zawalił wyścig.
Hiszpania '08 - tyle że na początku był niezdecydowany czy w lewo czy jednak w prawo... no i wyszło jak wyszło :P


Poza tym mam opinię o Vettelu jaką mam i jej nie zmienię. I pocieszam się faktem że samochody konstruowane przez Neweya nie zdobyły nigdy mistrzostwa więcej niż 2 razy z rzędu ;)
hideto pisze:Oczywiście. Jak wjedziesz komuś w kuper na skrzyżowaniu, to też się wykpisz stwierdzeniem 'panie władzo, ale on tak wcześnie hamował'...
Porównywanie sytuacji w wyścigu do hipotetycznej sytuacji na skrzyżowaniu jest co najmniej nie trafione. To tak jakbyś porównywał Airbusa A380 do małej awionetki szkoleniowej :P
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » wt 12 lip, 2011 14:04

karolVTEC pisze:Porównywanie sytuacji w wyścigu do hipotetycznej sytuacji na skrzyżowaniu jest co najmniej nie trafione. To tak jakbyś porównywał Airbusa A380 do małej awionetki szkoleniowej
i Airbusa i tę awionetkę (w gruncie rzeczy to śmieszna nazwa...) Obowiązują te same prawa fizyki i te same procedury. Senna jechał łądnych kilka okr za Mansellem, więc twój argument jest na prawdę nic nie warty.
karolVTEC pisze:Chiny - prócz strategii, Vettel chyba doznał jakiegoś szoku po falstarcie Alonso, bo miał dość nie równe tempo.
Mało znaczące. Bo takie tempo mu nie zapewniło na mecie lokaty którą zajął - zwłaszcza tempo na początku wyścigu.

Niemiec nie pamiętam, więc przyznaję ci rację.

A masz jakikolwiek inny sensowny pomysł dlaczego Vettel się tak zachował jak się zachował ? Nawet on nie jest aż takim idiotą.
karolVTEC pisze:Hiszpania '08 - tyle że na początku był niezdecydowany czy w lewo czy jednak w prawo... no i wyszło jak wyszło
Nie ma znaczenia większego, zwłaszcza że był to jego debiutancki sezon w F1.
karolVTEC pisze:Poza tym mam opinię o Vettelu jaką mam i jej nie zmienię.
Więc po co dyskutujesz, będąc nieruchawym jak zastygły beton ?
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » wt 12 lip, 2011 14:13

hideto pisze:A masz jakikolwiek inny sensowny pomysł dlaczego Vettel się tak zachował jak się zachował ?
Bo po prostu stracił głowę. Chciał wygrać, ale mu nie wyszło, przez co pojechał taki a nie inny wyścig. To tak jakby małe dziecko przegrało z rodzeństwem grę w chińczyka i zaczęło się drzeć, kopać i się obraziło na cały świat :P
hideto pisze:Więc po co dyskutujesz, będąc nieruchawym jak zastygły beton ?
Bo na początku wyraziłem swoją opinię, ktoś ją skomentował i tak zaczęła się dyskusja. Poza tym może nie wiesz, ale Winston Churchill powiedział kiedyś że: "Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." :P ;)
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » wt 12 lip, 2011 14:27

Sprytne wyjście z sytuacji. Ale cały czas jesteś osobą, która dobiera argumenty do swojej teorii a nie tworzy teorię na podstawie faktów.

Ale nie martw się. Nie ty pierwszy zaklinasz rzeczywistość :)
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » wt 12 lip, 2011 14:36

hideto pisze: Ale cały czas jesteś osobą, która dobiera argumenty do swojej teorii a nie tworzy teorię na podstawie faktów.
Formuła 1 jest na szczęście takim sportem, gdzie jak w życiu, różne sytuacje można odbierać w różny sposób. Każdy (nawet Ty), patrzy na daną sytuację tak, jak chce ją widzieć. Ale taka już jest natura człowieka i nie tylko w sporcie, ale i w życiu. Ale to już jest głębsza filozofia :P
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
Kulfon
Posty: 458
Rejestracja: sob 08 maja, 2010 20:57

Post autor: Kulfon » śr 21 wrz, 2011 20:57

karolVTEC pisze:Wtedy sie zobaczy jaki z niego jest mistrz :P
Cholera ja nie wiem co wszyscy mają takie podejście do Vettela. Button w 2009 w żadnym wyścigu nie przebijał się (i tak na prawdę wcale nie musiał) z 8-go miejsca na pierwsze, a jednak jakoś nikt jego tytułu i umiejętności nie kwestionuje (a każdy wie jaki udział w tym tytule odegrała rola samochodu).
karolVTEC pisze:Choć wątpię żeby Vettel był zdolny na tyle, że nawet na świeżych oponach potrafiłby powyprzedzać tylu kierowców w krótkim okresie czasu jak zrobił to Kubica rok temu.
Myślę, że byłby w stanie, choć teraz na dobrą sprawę wcale nie musi tego udowadniać, a wręcz jest to nawet niewskazane (wiadomo w sytuacji obecnej dla niego wystarczy pewne przywiezienie dobrych punktów, a nie ryzyko o +3 kolejne powiedzmy). Udowodnij to we Włoszech wyprzedzając Alonso - nie kalkulował, nie czekał na DRS (których miał aż dwie) tylko jak się pojawiła okazja, w*ebał sie na trawę (i to w zakręcie pokonywanym z gazem w podłodze), ale wyprzedził i to moim zdaniem pokazało, że jest z niego (wbrew prezentowanej przez wielu użytkowników tego forum opinii) tzw. walczak.
karolVTEC pisze:Bo Vettel może i ma samochód (co do tego nie ma wątpliwości) i zdolności które mogą mu zapewnić mistrzostwo ale czy ma charakter i przede wszystkim serce prawdziwego mistrza to śmiem wątpić.
Do mesjańskiej postaci "Wilkenryda narodów F1" Ayrtona Senny z caaałą pewnością mu wiele brakuje :P

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » śr 21 wrz, 2011 21:05

Kulfon pisze:Cholera ja nie wiem co wszyscy mają takie podejście do Vettela. Button w 2009 w żadnym wyścigu nie przebijał się (i tak na prawdę wcale nie musiał) z 8-go miejsca na pierwsze, a jednak jakoś nikt jego tytułu i umiejętności nie kwestionuje (a każdy wie jaki udział w tym tytule odegrała rola samochodu).
Jednakże Button teraz pokazuje że jest z niego 100% kierowca. Może i nie ma superszybkiego tempa, ale wszelkie jego atrybuty + szczególne dbanie o opony czynią z niego solidnego i wartościowego kierowcę. Vettel puki co nie pokazał się z tak dobrej strony, z jakiej Button pokazuje się od zeszłego sezonu.
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
Kulfon
Posty: 458
Rejestracja: sob 08 maja, 2010 20:57

Post autor: Kulfon » śr 21 wrz, 2011 21:18

karolVTEC pisze:Jednakże Button teraz pokazuje że jest z niego 100% kierowca. Może i nie ma superszybkiego tempa, ale wszelkie jego atrybuty + szczególne dbanie o opony czynią z niego solidnego i wartościowego kierowcę. Vettel puki co nie pokazał się z tak dobrej strony, z jakiej Button pokazuje się od zeszłego sezonu.
Co do Buttona pełna zgoda, ale myślę, że Vettel jest jakoś szczególnie niedoceniany przez polską publiczność, co w sumie biorąc pod uwagę jej cechy narodowe wcale mnie nie dziwi.

Weż pod uwagę, że na obecnym etapie mistrzostw rok temu Vettel był piąty w klasyfikacji kierowców, ze stratą 30 pkt do lidera mistrzostw - swojego teammate. Zespół konsekwentnie na niego stawiał co wielu mogło się wydawać bezmyślnością, a on w zamian w tej sytuacji wyszedł na mistrza. Owszem miał parę wtop w tamtym sezonie, gdzie każdy równo wymieni Turcję i Belgię, ale oprócz tego to co jeszcze. Reszta jego DNF'ów była spowodowana wadami bolidu.

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » śr 21 wrz, 2011 23:36

Kulfon pisze:Cholera ja nie wiem co wszyscy mają takie podejście do Vettela. Button w 2009 w żadnym wyścigu nie przebijał się (i tak na prawdę wcale nie musiał) z 8-go miejsca na pierwsze, a jednak jakoś nikt jego tytułu i umiejętności nie kwestionuje (a każdy wie jaki udział w tym tytule odegrała rola samochodu).
O przepraszam. Button to najgorszy do czasów Villeneuve/Hilla mistrz świata ostatnich lat. Strasznie kiepściutki pod względem psychicznym. Co zresztą było widać w 2009 roku i widać na kazdym GP GB.
Kulfon pisze:Do mesjańskiej postaci "Wilkenryda narodów F1" Ayrtona Senny z caaałą pewnością mu wiele brakuje
Nie każdy mistrz świata musi być pokręcony (w pozytywnym i negatywnym względzie) jak Senna. Wielu mistrzów 'nie miało charakteru'. Tytułu nie odstaje najciekawsza postać, czy kierowca z najładniejszą buzią ale ten który najlepiej potrafi wykorzystać swój sprzęt - wbrew pozorom nie zawsze wygrywał kierowca w najlepszym aucie.
Kulfon pisze:Co do Buttona pełna zgoda, ale myślę, że Vettel jest jakoś szczególnie niedoceniany przez polską publiczność, co w sumie biorąc pod uwagę jej cechy narodowe wcale mnie nie dziwi.
To jest ostatnio norma, od debiutu Kubicy, każdy kierowca który osiągnął sukces a debiutował po nim, jest po prostu znienawidzony. Przestałem się już tym przejmować. Teraz jest Vettel, a ci którzy jeszcze rok temu zaklinali rzeczywistość opisując jakim cieniasem jest Hamilton nagle nie mają nic przeciwko niemu. Od po prostu Kibic zawsze musi mieć swojego znienawidzonego zawodnika.
Kulfon pisze:Weż pod uwagę, że na obecnym etapie mistrzostw rok temu Vettel był piąty w klasyfikacji kierowców, ze stratą 30 pkt do lidera mistrzostw - swojego teammate. Zespół konsekwentnie na niego stawiał co wielu mogło się wydawać bezmyślnością, a on w zamian w tej sytuacji wyszedł na mistrza. Owszem miał parę wtop w tamtym sezonie, gdzie każdy równo wymieni Turcję i Belgię, ale oprócz tego to co jeszcze. Reszta jego DNF'ów była spowodowana wadami bolidu.
Nie strzęp języka. Dla innych i tak będzie on kiepski i żadne rzetelne argumenty do nikogo nie trafią.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
Kulfon
Posty: 458
Rejestracja: sob 08 maja, 2010 20:57

Post autor: Kulfon » śr 21 wrz, 2011 23:57

hideto pisze:O przepraszam. Button to najgorszy do czasów Villeneuve/Hilla mistrz świata ostatnich lat. Strasznie kiepściutki pod względem psychicznym. Co zresztą było widać w 2009 roku i widać na kazdym GP GB.
Jeśli stawiamy taką tezę (która nie twierdze, że jest niesłuszna) to jak na tle wyników obecnego sezonu należałoby nazwać mistrzostwo Hamiltona (zdobyte o punkt wywalczony na ostatnim okrążeniu); [ten sezon jak do tej pory: wg punktów BUT>HAM obydwaj po 2 DNF'y przy czym obydwa na koncie Hamiltona to absolutnie jego wina, obydwa Buttona spowodowane błędami mechaników czyli czymś na co sam zainteresowany miał wpływ najmniejszy].
hideto pisze:To jest ostatnio norma, od debiutu Kubicy, każdy kierowca który osiągnął sukces a debiutował po nim, jest po prostu znienawidzony. Przestałem się już tym przejmować. Teraz jest Vettel, a ci którzy jeszcze rok temu zaklinali rzeczywistość opisując jakim cieniasem jest Hamilton nagle nie mają nic przeciwko niemu. Od po prostu Kibic zawsze musi mieć swojego znienawidzonego zawodnika.
Gdy zacząłem czytać ten akapit od razu przyszła mi na myśl sytuacja z Hamiltonem z sezonu 2007 i jak wiele osób na polskich forach potężnie wydało z siebie dźwięk zachwytu gdy zakopał się w Chinach, a jeszcze bardziej gdy następnie rozwalił sobie wyścig w Brazylii.


Jeszcze wracając co do Vettela i aktualnej sytuacji - myślę, że przez wielu on zawsze w jakimś pierwiastku będzie pamiętany jako ten kto "rozwalił Kubicę" w drodze po jego zwycięstwo w AUS 2009. Należy wziąć pod uwagę, że on jeszcze jeszcze w cholerę młody, a z takiej postawy (Australia stłuczka z Robertem) moim zdaniem wyrósł już definitywnie.

Aha i mimo wszystko uważam, że nie potwierdzi się reguła że Adrian Newey produkuje mistrzowskie bolidy tylko na max dwa lata z rzędu (ona już się nie potwierdziła, gdyż ten bolid już w 2009 miał potencjał mistrzowski, co daje łącznie już 3 lata, a że nie jest to wypisane w statystykach to inna kwestia) i za rok czeka nas (nie)miła powtórka z rozgrywki :)

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » czw 22 wrz, 2011 00:05

Kulfon pisze:Jeśli stawiamy taką tezę (która nie twierdze, że jest niesłuszna) to jak na tle wyników obecnego sezonu należałoby nazwać mistrzostwo Hamiltona (zdobyte o punkt wywalczony na ostatnim okrążeniu); [ten sezon jak do tej pory: wg punktów BUT>HAM obydwaj po 2 DNF'y przy czym obydwa na koncie Hamiltona to absolutnie jego wina, obydwa Buttona spowodowane błędami mechaników czyli czymś na co sam zainteresowany miał wpływ najmniejszy].
Ja nie mówię o punktach zdobytych w danym sezonie. Mówię o tym jakie wrażenie sprawiał i co o nim mówili ludzie z paddocku -a mówili w zasadzie jedno - żywy trup.

Hamilton to jest zupełnie inny typ człowieka, sam siebie nakręca - nie zależnie czy jest to porażka czy sukces - efekt jest ten sam. Pełen atak w kolejnej sytuacji. Zresztą psychikę Buttona idealnie widać w Mclarenie. Zdjęto z niego presje lidera zespołu i pokazał się kilka razy z bardzo dobrej strony.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
McLfan
Posty: 2484
Rejestracja: wt 11 lip, 2006 15:02
Lokalizacja: Opole

Post autor: McLfan » czw 22 wrz, 2011 00:40

Choć ostatnio chyba Lewis zwątpił. Podobno nigdy go tak nie poganiali, jak w ściganiu Alonso. :P

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » czw 22 wrz, 2011 09:31

http://www.onestopstrategy.com/dailyf1n ... udget.html

Ostatni naiwni, powinni w tym momencie zrewidować swoje argumenty. Newey Neweyem, ale bez kasy i tak wiele nie zdziała. A RBR to już od dawna nie jest 'mały zespół'. O ile kiedykolwiek nim był.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
doriano
Posty: 3197
Rejestracja: czw 15 maja, 2008 23:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post autor: doriano » czw 22 wrz, 2011 09:46

Przeniosłem kilka postów z tematu "Przed GP Singapuru".

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1886
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » czw 22 wrz, 2011 10:00

Dla mnie to wygląda jak wywieranie nacisku na Red Bulla. Zdobywanie mocniejszej karty przetargowej by coś uzyskać. Bo chyba inne zespoły, zwłaszcza McLaren i Ferrari pewnie też co nieco ściemniają. W sumie to trochę zabawna sytuacja. Jakiś czas temu do F1 weszły fabryczne zespoły, co wraz z odpowiednimi regulacjami doprowadziło do finansowej eskalacji zbrojeń. F1 zaczęła faworyzować bogatych. Po wykruszeniu się konkurencji wydawało się że McLaren i Ferrari będą dzielić i rządzić. Właśnie między innymi dzięki swojej finansowej przewadze. A tu ni stąd ni zowąd pojawił się Red Bull, który korzystając z ich broni czyli łatwemu dostępowi do forsy zaczął dominować. No i Ferrari i McLaren nagle stały się trochę podobne do Saubera czy innych skazanych na dalsze miejsca :smile: Wydają wielkie pieniądze a efekty mizerne. Teraz chcą sprowadzić na niższy poziom finansowy RedBulla, gdy jednak biedniejsze zespoły chciały cięć to było im to nie rękę. Bo przecież kasa daje niezłą przewagę :smile:
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » czw 22 wrz, 2011 10:47

zu7 pisze: Bo przecież kasa daje niezłą przewagę
Powiedz to Hondzie i Toyocie :P

Co do psychiki Buttona to w pewnych szczególnych sytuacjach facet nie wytrzymuje, ale mimo wszystko swoją jazdą od zeszłego sezonu i, można powiedzieć, wieloma dobrymi manewrami i całymi wyścigami potwierdził że tytuł jednak mu się należał, choć czy w takim stylu, w jakim go wywalczył można już spekulować.

Co do teorii że polscy kibice nie lubią Vettela że jest Niemcem czy za AUS 2009 czy za cokolwiek innego, to jest to słuszna teoria, ale odnośnie 'niedzielnych kibiców'. Bo ja np. nie tyle co go nie lubię, ale nie potrafię docenić jego talentu, gdyż nie pokazuje on serca do walki i pewnego sprytu wyścigowego. Wielu się podnieca myśląc o jego manewrze teraz na Monzy, ale jedno lepsze wyprzedzanie nic nie sugeruje, tym bardziej że był szybszy od Alonso o około 1s na okrążeniu. Dlatego Vettel w moich oczach mistrzem nie jest, gdyż brakuje mu tego czegoś, co czyni kierowcę na prawdę dobrym, czyli charakteru i serca do walki. Choć mam nadzieję że przyszłe sezony pokażą że teraz się mylę, jednak obecnie mam o nim takie zdanie a nie inne.
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
Sianokosy
Posty: 237
Rejestracja: pt 13 lut, 2009 17:29
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Post autor: Sianokosy » czw 22 wrz, 2011 11:28

karolVTEC pisze:
zu7 pisze: Bo przecież kasa daje niezłą przewagę
Powiedz to Hondzie i Toyocie :P
Czy to przypadkiem nie Honda wyprodukowała bolid, który wygrał mistrzostwo w 2009? ;)
Bo ja np. nie tyle co go nie lubię, ale nie potrafię docenić jego talentu, gdyż nie pokazuje on serca do walki i pewnego sprytu wyścigowego.
Wygrywa? Wygrywa. Więc jest dobry.
Nie pokazuje serca do walki i sprytu wyścigowego? A jak ma go pokazać, skoro zdobywa ciągle Pole Position i dowozi pierwsze miejsce do mety?
Poza tym, co to znaczy, że nie ma serca do walki? Powinien specjalnie spieprzać kwalifikacje, żeby w ciągu wyścigu przebijać się z 15 na 1 miejsce? ;p
Bycie normalnym to najgłupsza rzecz, do której można dążyć

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » czw 22 wrz, 2011 11:32

Sianokosy pisze:Czy to przypadkiem nie Honda wyprodukowała bolid, który wygrał mistrzostwo w 2009?
Teoretycznie tak, ale formalnie, jesli chodzi o same mistrzostwo to już odpowiedzialne jest Brown GP.

Brawn GP FFS! doriano
Sianokosy pisze:Wygrywa? Wygrywa. Więc jest dobry.
Nie pokazuje serca do walki i sprytu wyścigowego? A jak ma go pokazać, skoro zdobywa ciągle Pole Position i dowozi pierwsze miejsce do mety?
Poza tym, co to znaczy, że nie ma serca do walki? Powinien specjalnie spieprzać kwalifikacje, żeby w ciągu wyścigu przebijać się z 15 na 1 miejsce?
Ale ja nie oglądam F1 od tego sezonu. Moją opinię wyrobiłem sobie od czasu kiedy zadebiutował w STR. Bo o debiucie w BMW Sauber nie ma sensu mówić :P
Ostatnio zmieniony czw 22 wrz, 2011 13:26 przez karolVTEC, łącznie zmieniany 1 raz.
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
Sianokosy
Posty: 237
Rejestracja: pt 13 lut, 2009 17:29
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Post autor: Sianokosy » czw 22 wrz, 2011 11:43

W STR był 20-letnim brzdącem w zespole ze środka stawki. Twój ukochany Senna w obecnych czasach też by niewiele zdziałał w takim bolidzie, zwłaszcza w takim wieku.
A druga sprawa jest taka, że często słyszę/czytam, że Hamilton jest zły, bo zbyt emocjonalnie podchodzi do wyścigów i dlatego robi takie głupie błędy, bo nie zachowuje rozsądku.
A Vettel z kolei jest zły, bo zdarza mu się właśnie gdzieś ten rozsądek znaleźć. Ludzie, zdecydujcie się ;p
Bycie normalnym to najgłupsza rzecz, do której można dążyć

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1886
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » czw 22 wrz, 2011 11:44

Sianokosy pisze:
karolVTEC pisze: Powiedz to Hondzie i Toyocie :P
Czy to przypadkiem nie Honda wyprodukowała bolid, który wygrał mistrzostwo w 2009? ;)
W sumie Toyota miała wtedy też bardzo dobry bolid, gdyby nie słabi kierowcy to może też by co nie co zwojowała.

A co do słabej psychiki Buttona to mnie nie dziwi jego postawa w 2009. Nagle taka szansa na mistrzostwo, która mogła przy niesprzyjających układach przepaść.
Teraz gdy Button ma mistrza może jeździć na ludzie i jego psychika się naprawiła :smile: I chyba już tak pozostanie.
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » czw 22 wrz, 2011 11:57

Sianokosy pisze:W STR był 20-letnim brzdącem w zespole ze środka stawki. Twój ukochany Senna w obecnych czasach też by niewiele zdziałał w takim bolidzie, zwłaszcza w takim wieku.
A druga sprawa jest taka, że często słyszę/czytam, że Hamilton jest zły, bo zbyt emocjonalnie podchodzi do wyścigów i dlatego robi takie głupie błędy, bo nie zachowuje rozsądku.
Po pierwsze nie ukochany :P A przestawianie kierowców 'w czasie' że "gdyby teraz on jeździł..." nie ma sensu. I dziwi mnie takie podejście że wtedy był młody i musiał się wjeździć itp. Kubica wszedł do bolidu w środku sezonu, zaledwie po kilku testach i wypadł bardzo dobrze jak na debiutanta. Nawet Perez teraz jest młody, niedoświadczony, a jeździ równo i szybko. A co do Hamiltona to podoba mi się jego obecny styl, kiedy przestał być 'złotym jajcem' i kiedy dojrzał jako kierowca. Jeździ agresywnie, to fakt, ale osobiście wolę kierowcę który walczy gdzie tylko można, a nie takiego który jeździ zbyt pasywnie, jak Vettel. Bo w końcu jesteśmy pasjonatami i kibicami, a nie komputerami które kalkulują czy dany manewr przyniesie korzyść i jaki jest stopień ryzyka. Nie o to tutaj chodzi.
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » czw 22 wrz, 2011 16:14

karolVTEC pisze:
Sianokosy pisze:Czy to przypadkiem nie Honda wyprodukowała bolid, który wygrał mistrzostwo w 2009?
Teoretycznie tak, ale formalnie, jesli chodzi o same mistrzostwo to już odpowiedzialne jest Brown GP.
Nie żartuj, co ludzie brawna zrobili z tym bolidem poza przeklejaniem naklejek i zmianą dostawcy hamulców ?

miliardy dolarów lane bez głowy to bezmózgowie, ale wystarczyło by honda zatrudniła brawna, dała mu dużą kasę i od razu bolid zdolny wygrywać został stworzony.

A czasy kierwoców F1, epickich bohaterów ze swoimi wadami i zaletami już bezpowrotnie minął. Wszyscy poza Hamiltonem momentami to maszynki PRowe i nie ma tu miejsca na żaden śmieszny 'charakter'. Liczy się kto najlepiej krąci kierownicą i wciska pedały a nie kto się przy tym ładniej usmiecha.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » czw 22 wrz, 2011 19:28

hideto, co do zespołu Brown GP to może i Honda wydała masę kasy na to wszystko, ale okazało się że po prostu to się im nie opłaca i się wycofali, gdyż chcieli pompować kasę w coś innego. Podobnie było z Toyotą.
hideto pisze:A czasy kierwoców F1, epickich bohaterów ze swoimi wadami i zaletami już bezpowrotnie minął. Wszyscy poza Hamiltonem momentami to maszynki PRowe i nie ma tu miejsca na żaden śmieszny 'charakter'. Liczy się kto najlepiej krąci kierownicą i wciska pedały a nie kto się przy tym ładniej usmiecha.
Ja widze więcej kierowców którzy mają ten charakter, który czyni z nich dobrych kierowców. Prócz Hamiltona to Alonso, (od niedawna) Button, Kubica, Kobayashi. W żadnym razie nie jest to Vettel.
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » czw 22 wrz, 2011 19:41

I czym ten charakter się objawia ? (znowu będę żałował rozmowy z 'przekonanym')
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » czw 22 wrz, 2011 19:49

hideto pisze:I czym ten charakter się objawia ?
M.in. tym że kierowca kiedy może to walczy o wyższą pozycje. Objawia się również tym że tacy kierowcy potrafią prowadzić bolid ponad projektowe możliwości. Poza tym z tym jest jak z dziewczyną... musi mieć "to coś", pewien błysk w swojej jeździe.
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

KRISF1
Posty: 1120
Rejestracja: wt 26 lut, 2008 17:20

Post autor: KRISF1 » czw 22 wrz, 2011 19:49

Może np. tym że taki Hamilton spędza sen z powiek specom od PR, bo często pojawiały się sprostowania od tych głupot które naopowiadał. :D

Awatar użytkownika
MtK
Posty: 1681
Rejestracja: czw 05 lip, 2007 12:51
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: MtK » czw 22 wrz, 2011 19:53

karolVTEC, Na starcie, do jasnej cholery, co to za zespół Brown GP? Nie znam i historia F1 też go nie odnotowała.

Po raz kolejny błagam nie używaj Kubicy jako argument, bo on to jest akurat mistrzem chłodnej kalkulacji, zero polotu, zero ryzyka. A Singapur to różnica 4sek na okrążeniu, nawet Sakon Yamamoto coś by z tym zrobił.
Scuderia Ferrari Marlboro fan since 1996 MSC fan since 1994
Tak, chcę Hamiltona w Ferrari.

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » czw 22 wrz, 2011 20:04

MtK pisze:karolVTEC, Na starcie, do jasnej cholery, co to za zespół Brown GP? Nie znam i historia F1 też go nie odnotowała.
Coś mi się pokiełbasiło :P Każdemu się zdarzyć może.
MtK pisze:Po raz kolejny błagam nie używaj Kubicy jako argument, bo on to jest akurat mistrzem chłodnej kalkulacji, zero polotu, zero ryzyka.
Jednak on ma "to coś" w swojej jeździe. Poza tym potrafi wykrzesać z bolidu siódme poty i pojechać lepiej niż kto inny by pojechał w podobnej konstrukcji. Poza tym jest hiper precyzyjny (np. patrz jego jazde w Monaco).
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1886
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » czw 22 wrz, 2011 20:08

MtK pisze: Singapur to różnica 4sek na okrążeniu
A nie 1,5s? :razz: Z tego co sobie przypominam to była wtedy długa dyskusja na temat ile to dokładnie było. Nie wywołuj wilka z lasu :wink:
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

ODPOWIEDZ

Wróć do „Zespoły/Kierowcy/Tory F1”