Przyszłość F1

Forum poświęcone zagadnieniom technicznym towarzyszącym F1.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » pt 10 gru, 2010 22:37

zależy co to ma tak na prawdę znaczyć.

np Ferrari już w tym roku, miało tylne zawieszenie które miało ponoć tylko 4 czy tam 3 punkty podparcia, a nie 5. W sensie górny i dolny wahacz były zamontowane do skrzyni w tym samym miejscu.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
GhostRider
Posty: 389
Rejestracja: wt 16 wrz, 2008 19:17

Post autor: GhostRider » sob 11 gru, 2010 01:02

karolVTEC pisze:od 2013 roku silnikami w bolidach będą rzędowe czterocylindrowe, turbodoładowane jednostki 1,6 wspomagane KERS-em o mocy 120kW co da jednostce łączną moc 750KM przy 12 tys. obr/min
Wiem, że już gdzieś była tutaj dyskusja o tym, ale dla mnie to jest jakieś nieporozumienie.... Jak tak dalej pójdzie to w F1 będą jeździli silnikami 800 cc przerzuconymi z Daewoo Matiz...;/ Porażka. Jak w ogóle bedzie brzmial taki silnik ? 12 tys obr/min to strasznie malo, bynajmniej tak mi sie wydaje.

Awatar użytkownika
MtK
Posty: 1681
Rejestracja: czw 05 lip, 2007 12:51
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: MtK » sob 11 gru, 2010 01:15

GhostRider, Pojemność to nie problem. Ważne że wraca turbo. Myślę że 1,6T mogą być w rzeczywistości mocniejsze niż 2,4.
Scuderia Ferrari Marlboro fan since 1996 MSC fan since 1994
Tak, chcę Hamiltona w Ferrari.

Awatar użytkownika
Invinciblee
Posty: 1260
Rejestracja: sob 27 gru, 2008 11:38
Kontakt:

Post autor: Invinciblee » sob 11 gru, 2010 09:13

hideto pisze:zależy co to ma tak na prawdę znaczyć.

np Ferrari już w tym roku, miało tylne zawieszenie które miało ponoć tylko 4 czy tam 3 punkty podparcia, a nie 5. W sensie górny i dolny wahacz były zamontowane do skrzyni w tym samym miejscu.
No tak, ale jaki jest sens wprowadzania czegoś takiego? Nie lepiej dać zespołom jak największa dowolność w konstruowaniu zawieszeń w myśl zasady: więcej przyczepności mechanicznej = więcej walki?

Awatar użytkownika
doriano
Posty: 3197
Rejestracja: czw 15 maja, 2008 23:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post autor: doriano » sob 11 gru, 2010 09:43

Zapomnieliście o biopaliwach od 2012r. :lol: :roll:

No i jeszcze jedno:
komunikacja zespołowa będzie dostępna dla nadawców
O co kaman? :neutral:

link do artykułu o zmianach

krzychd
Posty: 20
Rejestracja: pt 12 mar, 2010 16:54

Post autor: krzychd » sob 11 gru, 2010 15:09

Być może chodzi o to, że komunikacja radiowa będzie jawna i każdy nadawca telewizyjny będzie mógł sobie do woli słuchać o czym inżynier z kierowcą rozmawiają.
KrzychD.

Awatar użytkownika
doriano
Posty: 3197
Rejestracja: czw 15 maja, 2008 23:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post autor: doriano » sob 11 gru, 2010 15:19

krzychd pisze:Być może chodzi o to, że komunikacja radiowa będzie jawna i każdy nadawca telewizyjny będzie mógł sobie do woli słuchać o czym inżynier z kierowcą rozmawiają.
Z tego co wiem taki stan rzeczy miał miejsce już w tym roku. Dlatego właśnie jestem zdziwiony.

Awatar użytkownika
don
Posty: 783
Rejestracja: wt 11 gru, 2007 12:41
Lokalizacja: Krk/Lkr

Post autor: don » pn 20 gru, 2010 14:52

doriano pisze: Z tego co wiem taki stan rzeczy miał miejsce już w tym roku. Dlatego właśnie jestem zdziwiony.
W tym roku team radio było dostępne dla FOM, który to przekazywał (lub nie) dalej nadawcom. Teraz zdaje się będzie to szło do nadawcy bez pośrednika (FOM).

Awatar użytkownika
PiotrasLc
Posty: 16
Rejestracja: pn 10 maja, 2010 20:38
Lokalizacja: Lubliniec

Post autor: PiotrasLc » wt 21 gru, 2010 16:57

Przyszłosc F1 jest według mnie bardzo krótka , czyli do wygasniecia umowy Concorde obowiazujace do końca 2012r .
Potem nie zdziwie sie jak powstanie osobna seria wyscigowa której na czele stanie Luca di Motezemollo

Awatar użytkownika
doriano
Posty: 3197
Rejestracja: czw 15 maja, 2008 23:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post autor: doriano » wt 21 gru, 2010 17:02

PiotrasLc pisze:Przyszłosc F1 jest według mnie bardzo krótka , czyli do wygasniecia umowy Concorde obowiazujace do końca 2012r .
Potem nie zdziwie sie jak powstanie osobna seria wyscigowa której na czele stanie Luca di Motezemollo
Eeeeeee tam... Pozwolę sobie zacytować Berniego:
Byli tacy co myśleli, że trzymają Mnie za jaja, ale okazało się, że mają za małe dłonie.
Z tym staruchem się nie zadziera. Do póki E. nie kojfnie, F1 jest względnie bezpieczna. ;)

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » wt 21 gru, 2010 17:09

a już na pewno nikt nie pójdzie ścigać się z Ferrari w serii wyścigowej organizowanej przez szefa Ferrari. Za wiele w przeszłości widzieliśmy rzeczy bo ktokolwiek na to poszedł.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1886
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » wt 21 gru, 2010 17:59

Zresztą czy Montezemollo nie mówił coś o tym że szefem ma być Ecclestone? Z tego co gadał Montezemollo odniosłem wrażenie że chciałby powołać jakby nową serię, całkowicie kontrolowaną przez zespoły. Ecclestone miałby jednak znów zostać szefem. Tylko po to pewnie by nazwa Formula1 została zachowana czy też przekazana do nowej serii. Zapewne też Montezemollo liczy na szybkie wykopyrtnięcie dziadka i dzięki temu posiadania F1 tylko i wyłącznie pod kontrolą zespołów.

Awatar użytkownika
doriano
Posty: 3197
Rejestracja: czw 15 maja, 2008 23:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post autor: doriano » śr 22 gru, 2010 11:13

Invinciblee, Twoje modły zostały w sporej mierze wysłuchane. :mrgreen:

Propozycje zmian na 2013:
- zdecydowanie mniejsze przednie i tylne skrzydła,
- zdecydowanie większa proporcja całkowitej siły dociskającej bolidów ma być generowana przez podłogę, w przeciwieństwie do stanu obecnego, kiedy to największy docisk uzyskuje się dzięki skrzydłom,
- spore zredukowanie całkowitej siły dociskającej bolid,
- aby to osiągnąć, podłoga bolidów będzie ukształtowana tak, aby generować docisk. Takie rozwiązanie było stosowane ostatnio w sezonie 1982. Aktualnie bolidy posiadają płaską podłogę pomiędzy osiami kół,
- Średnia ilość czasu spędzanego przez kierowcę na pełnym gazie na jednym okrążeniu ma zostać zredukowana z obecnych 70 do 50 procent,
- opony pozostaną duże i szerokie, aby zapewnić wysoką prędkość na zakrętach.
Propozycje te przygotowali Patrick Head i Rory Byrne, co jest raczej dobrą wiadomością w kontekście szans na ich zaistnienie. :)

źródło

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1886
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » śr 22 gru, 2010 18:09

Zmiany wydają się sensowne. Mnie najbardziej ciekawi to:
- Średnia ilość czasu spędzanego przez kierowcę na pełnym gazie na jednym okrążeniu ma zostać zredukowana z obecnych 70 do 50 procent
Co oznaczałoby mniej czasu z bezmyślną jazdą w gazem w podłodze, a więcej wyczucia od kierowców. Jestem za! Choć nie wydaje mi się aby to było możliwe w dobie stosunkowo słabych silników i mimo wszystko niezłej przyczepności (podłogowego) aero i opon.

Awatar użytkownika
Alvaro
Posty: 312
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010 09:48
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: Alvaro » wt 04 sty, 2011 17:26

Czytałem niedawno ciekawy artykuł o tym jak może zmienić się taktyka wyścigowa zespołów w wyniku pojawienia się ruchomego tylnego skrzydła... Niektórzy zastanawiają się czy sensowne będzie wyprzedzenie lidera w trakcie wyścigu i ryzyko jego kontry na następnych okrążeniach (zakładamy że wyrobienie ponad 1 sek. przewagi nie pójdzie zbyt łatwo) czy lepiej nie wyprzedać i czekać do ostatniego okrążenia aby ten nie mógł wykorzystać swojego opuszczonego skrzydła do odzyskania pozycji?

Sam jestem bardzo ciekaw jak będzie to wyglądało w realu ale myślę, że takich nowych koncepcji na wyścig może być więcej... swoją drogą kierowcy obsługujący i skrzydło i KERS i jeszcze prowadzący bolid będą musieli wykazać się sporą koncentracją żeby przypadkiem nie nawalić, myślę że te zmiany sporo namieszają :smile:
"Dla Formuły 1 naprawdę ważne są dwie rzeczy... Jedną jest Ferrari, a drugą jest hałas" ~Bernie Ecclestone

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » wt 04 sty, 2011 17:42

a ja myślę, że to za przeproszeniem ale G da.

Jak ktoś jest szybszy od ciebie, to jadąc z przodu nie utrzymasz się za nim tylko będziesz sukcesywnie tracić, więc jedynym sensownym rozwiązaniem będzie ciągłe wyprzedzanie by ew. utrzymać się w walce.

Natomiast jak masz kogoś szybszego za soba, to da to tyle, ze nie będzie takich śmiesznych procesji, jak bolid który jest aerodynamiką lepszy o ponad sekundę na okr nie mogący wyprzedzić rywala.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
Alvaro
Posty: 312
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010 09:48
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: Alvaro » wt 04 sty, 2011 18:09

Co do procesji i dużych różnic w osiągach to OK...

Ale,

Jeśli jedziesz za bolidem o podobnych osiągach (mam na myśli czołówkę gdzie różnice pewnie nie będą jakieś duże) to po wyprzedzeniu masz tylko jedno kółko żeby zrobić ponad sekundowy gap, inaczej ten kogo wyprzedziłeś, będzie co najmniej stanowić zagrożenie na następnym okrążeniu. Jedno kółko to nie jest dużo aby zrobić taką przewagę w warunkach ostrej walki...
"Dla Formuły 1 naprawdę ważne są dwie rzeczy... Jedną jest Ferrari, a drugą jest hałas" ~Bernie Ecclestone

Awatar użytkownika
jaro738
Posty: 2949
Rejestracja: śr 13 gru, 2006 20:34
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: jaro738 » wt 04 sty, 2011 18:18

ale przeciez nie można być pewnym, że atak wyjdzie za pierwszym razem. Więc jeszcze większym ryzykiem jest czekanie do ostatniej chwili

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » wt 04 sty, 2011 18:25

System będzie miał kilka bugów - jak zwykle - więc pewność żę wyjdzie za pierwszym razem raczej każdy będzie miał.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
Alvaro
Posty: 312
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010 09:48
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: Alvaro » wt 04 sty, 2011 20:13

100% pewności pewnie nikt nie będzie miał ale z 90% to powinni :smile: Opuszczenie skrzydła samo w sobie będzie dawało sporą przewagę, a dodatkowo KERS przy mniejszym oporze powietrza może okazać się jeszcze bardziej wydajny. Więc IMO połączenie tych dwóch elementów i niecałej sekundy straty na długiej prostej musi zaowocować co najmniej ostrym atakiem, a wyprzedzenie nie powinno stać się wielkim kłopotem...
"Dla Formuły 1 naprawdę ważne są dwie rzeczy... Jedną jest Ferrari, a drugą jest hałas" ~Bernie Ecclestone

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1886
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » wt 04 sty, 2011 20:31

Dla mnie również ten pomysł jest sztuczny i będzie sprzyjać dziwnym sytuacjom. Zapewne też będzie mało czytelny dla widza. Ruchome tylne skrzydło ok, ale bez żadnych ograniczeń. Poza zakazem używania komputerów oczywiście.
Nie mam dostępu do symulacji komputerowych ale wydaje mi się że może ten system zbytnio promować kierowcę z tyłu. Bo jeśli przyjmiemy że opór aerodynamiczny jest istotnym czynnikiem (a chyba tak jest) to jego zmniejszenie przy dużych prędkościach na dłuższych prostych powinno zdecydowanie coś dawać.
Z drugiej strony ciekawi mnie jak będą dobierane przełożenia skrzyni biegów. Z jednej strony będzie istnieć jakieś optimum (dla sztywnego skrzydła). Dobre dla kierowcy z przodu. Jednak ten drugi, z tyłu powinien ustawić przełożenia trochę dłuższe. Przynajmniej ostatnie (7 chyba). By doszedłszy blisko rywala móc go wyprzedzić. No ale czy jeśli nie uda mu się zbliżyć za pierwszym razem to już zawsze będzie w przegranej sytuacji? Przecież jego mniej optymalne przełożenia sprawią że będzie systematycznie tracić na każdym okrążeniu? Znowóż gostek za nim, mający optymalne przełożenia (trochę krótsze) nie wyprzedzi go bo na prostej nie będzie móc wyciągnąć odpowiedniej prędkości? Będzie tak czy też przełożenia skrzyni biegów nie będą tak istotne jak mi się wydaje?
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Awatar użytkownika
Venceremos
Posty: 2020
Rejestracja: wt 01 sie, 2006 12:05
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Venceremos » sob 08 sty, 2011 16:06

zu7 pisze:Będzie tak czy też przełożenia skrzyni biegów nie będą tak istotne jak mi się wydaje?
Raczej nie... Problem nie jest nowy. Ta sama sytuacja miała miejsce i do tej pory. Kierowcy jadący w cieniu aerodynamicznym samochodu przed nim aby wyprzedzić musieli mieć nieco dłuższe przełożenia. Sytuacja się wiele pod tym względem nie zmienia.
"Formula 1 is not a sport" - Jedyna rozsądna wypowiedź Alonso :D

Awatar użytkownika
Invinciblee
Posty: 1260
Rejestracja: sob 27 gru, 2008 11:38
Kontakt:

Post autor: Invinciblee » sob 08 sty, 2011 16:57

Problem ten powstał swoją drogą w związku z następnym sztucznym przepisem... Ograniczeniem obrotów. Gdyby nie to to Alonso raczej nie miał by problemu z wyprzedzeniem Pietrowa.

Właściwie to czemu niby to służy? Silniki i tak muszą wytrzymać kilka wyścigów, przy jakich obrotach to zrobią to już problem zespołów.

Awatar użytkownika
McLfan
Posty: 2484
Rejestracja: wt 11 lip, 2006 15:02
Lokalizacja: Opole

Post autor: McLfan » sob 08 sty, 2011 18:26

Invinciblee pisze:Problem ten powstał swoją drogą w związku z następnym sztucznym przepisem... Ograniczeniem obrotów.
Nieprawda. Czy się silnik kręci do 18, czy do 22 tysięcy obrotów/minutę, i tak ma swoje optimum przełożeń. I ZAWSZE jest potrzebny nadmiar ostatniego przełożenia przy korzystaniu z tunelu aerodynamicznego. Jedyne co by z nieobecności tego przepisu wynikło, to to, że Ferrari mogłoby mieć mocniejszy silnik, jeśliby się wyżej kręciło niż Renault.

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » sob 08 sty, 2011 18:35

McLfan, jedyne co byśmy byli wtedy pewni, to fakt, że Mclaren bez ograniczenia obrotów nie miałby najmniejszych szans na wytrzymanie 4 wyścigów.

Z tymi obrotami sprawa polega na tym, że silnik musi osiągnąć najwyższe obroty najwyższego biegu pod koniec najdłuższej prostej na torze. Tutaj jest problem z wyprzedzaniem, bo jak jedziemy w slipstreamie, to silnik jest mniej obciążony więc przyśpieszy szybciej, ale jak nie ma zapasu obrotów to mimo szybszego przyśpieszania, szybciej nie pojedzie.

Na prawdę nikt nigdy nie słyszał o takich pojęciach jak 'over reving' albo 'odcięcie' ?
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
McLfan
Posty: 2484
Rejestracja: wt 11 lip, 2006 15:02
Lokalizacja: Opole

Post autor: McLfan » sob 08 sty, 2011 18:55

hideto pisze:McLfan, jedyne co byśmy byli wtedy pewni, to fakt, że Mclaren bez ograniczenia obrotów nie miałby najmniejszych szans na wytrzymanie 4 wyścigów.
Powiedziałbym, że Mercedes. 8)
hideto pisze:Na prawdę nikt nigdy nie słyszał o takich pojęciach jak 'over reving' albo 'odcięcie' ?
Przecież tłumaczę tylko Inviemu, więc skąd u Ciebie w poście "nikt nie słyszał"?

Awatar użytkownika
Invinciblee
Posty: 1260
Rejestracja: sob 27 gru, 2008 11:38
Kontakt:

Post autor: Invinciblee » sob 08 sty, 2011 21:14

A ja dalej nie rozumiem :P

Mamy ogranicznik obrotów, jedziemy w slipstreamie, przełożenia mamy ustawione pod samotną jazdę, w efekcie dobijamy do odciny 300m przed końcem prostej (a silnik wydaje z siebie paskudne odgłosy) i nie przyśpieszymy nawet o 1kmh.

W drugiej sytuacji mamy silnik bez ograniczonych obrotów, w slipstreamie zmniejszają się opory powietrza, w efekcie bolid może pojechać o te 5kmh więcej wkręcając się nieco wyżej niż normalnie, mimo że moc silnika leci w dół.


Odcinka... a to to coś co pozwala strzelać z wydechu mając silnik na wtrysku ;)

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » sob 08 sty, 2011 21:17

jak krowie na łące.

Alonso VS Pietrow abu dhabi.

Dlaczego hiszpan nie wyprzedził rosjanina ? bo miał skrzynie biegów ustawioną na niższą prędkość.

Łapał limit w slipstreamie i nie mógł się zbliżyć na tyle, by wyprzedzić, bo jak dojdziesz do maks obrotów to już dalej czeka cię tylko wybuch silnika.

Mając mały zakres zostawiony na tę okoliczność, doszedłby do limitu znacznie później, dzięki czemu mógłby się zbliżyć i wyprzedzić pietrowa.

To będzie trzeba brać pod uwagę w przyszłym sezonie znacznie bardziej, bo zdjęte skrzydło + slipstream to znaczny spadek obcciążenia silnika.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
McLfan
Posty: 2484
Rejestracja: wt 11 lip, 2006 15:02
Lokalizacja: Opole

Post autor: McLfan » sob 08 sty, 2011 21:18

Invinciblee pisze:Mamy ogranicznik obrotów, jedziemy w slipstreamie, przełożenia mamy ustawione pod samotną jazdę, w efekcie dobijamy do odciny 300m przed końcem prostej (a silnik wydaje z siebie paskudne odgłosy) i nie przyśpieszymy nawet o 1kmh.
Dlatego takich ustawień się nie robi. ZAWSZE zostawia się margines na wyprzedzanie na te kilka do kilkunastu km/h. Tzn, że gdy nie jedziesz w slipstreamie, nie osiągniesz przełożeniowej V-max.

A gdy nie ma przepisowego kagańca, to zespoły same go ustawiają na bezpieczny poziom, więc nic się nie zmienia.
hideto pisze:jak krowie na łące.
Na rowie hid, na rowie. :P

Awatar użytkownika
jaro738
Posty: 2949
Rejestracja: śr 13 gru, 2006 20:34
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: jaro738 » sob 08 sty, 2011 21:24

McLfan pisze:A gdy nie ma przepisowego kagańca, to zespoły same go ustawiają na bezpieczny poziom, więc nic się nie zmienia.
z tym, ze na kierownicy jest magiczny przycisk, ktory ten kaganiec sciaga na czas wyprzedzania

ODPOWIEDZ

Wróć do „F1 - forum techniczne”