Nasze wrażenia po GP Węgier 2010

Moderator: Moderatorzy

ana8564
Posty: 16
Rejestracja: ndz 13 cze, 2010 17:15

Post autor: ana8564 » pn 02 sie, 2010 07:59

I jak wrażenia z wyścigu???.Mi się bardzo podobało,atmosfera super,tylko trochę za gorąco jak dla mnie.

Bolasso
Posty: 2
Rejestracja: wt 20 lip, 2010 21:47
Lokalizacja: Brzeg

Post autor: Bolasso » pn 02 sie, 2010 08:44

ana8564, ja jestem trochę rozczarowany:
Duża część toru jest w krzakach i ch..a widać.
Posiadając bilet na trawę naprawdę trzeba bardzo wcześnie iść na tor a jedyne miejsce dobre na trawie to między trybunami na start/mecie.
Jeżeli komuś zależy na wyścigu a nie na libacjach alkocholowych to w TV dużo więcej się zobaczy, tylko brak prawdziwego odgłosu silników.
I na koniec pocięte namioty przez jakiegoś amatora cudzej własności.

Raz pojechać zobaczyć OK.

Pozdrawiam

ana8564
Posty: 16
Rejestracja: ndz 13 cze, 2010 17:15

Post autor: ana8564 » pn 02 sie, 2010 10:04

Właśnie przechodziłam koło trawy i ludzi było strasznie dużo,dokładnie spotkałam wielu ludzi którzy przed wyścigiem popili a na wyścigu smacznie spali,więc nie rozumiem sensu ich przyjazdu tutaj.Ja też byłam pierwszy raz,ryk silników i atmosfera robi wrażenie ale przed TV wiesz wszystko dokładnie a tam ciężko jest załapać kto jest który itp..Aha i strasznie daleko na tańsze trybuny.

mateuszmisza
Posty: 30
Rejestracja: sob 27 mar, 2010 09:34
Lokalizacja: Dobrodzień
Kontakt:

Nasze wrażenia po GP Węgier 2010

Post autor: mateuszmisza » pn 02 sie, 2010 14:32

Ja napiszę pierwszy :)

Miałem bilety na TRAWĘ


ŚRODA

Zwiedzałem Budapeszt, ogólnie fajny, niedaleko Dunaju jest hotel z bolidem Renault F1 R29 (zeszłoroczny z nowym malowaniem) tam najprawdopodobniej byli kierowcy...

CZWARTEK

O 15:00 wyjechałem na tor (z centrum Budapesztu) około 20 minut jazdy + 10 minut korków. Na miejscu byłem koło 15:30. Zobaczyłem co tam mają w sklepach. O 16:00 weszliśmy na tor. Dokładnie to do pit-stopów, dostałem autograf od Roberta :) Na fladze i na biletach :)

PIĄTEK

Nie było większych korków na treningach nawet na trawce nie było problemów. (na torze byłem około 9:30)

SOBOTA

To samo co w piątek :)

NIEDZIELA

Tłok, tłok i jeszcze raz tłok.
O 7 byłem na torze, a już nie było dobrych miejsc na trawce... Tzn. źle nie było... Widziałem prostą start/meta, pit-stopy, 3 ostatnie zakręty. Ale gdybym przyjechał na tor 20 minut później, to bym NIC nie widział.

Największe korki były w niedziele przy wyjeździe z parkingu (ja byłem na parkingu SILVER 5)

Ten długi WEEKEND był świetny.

Do końca tygodnia zrobię filmik na youtube z wideo z toru (od środy do niedzieli)
Potem wyślę linka, a jeśli masz konto na youtube to możesz subskrybować mój kanał i będziesz "na świeżo" z Formułą 1 :)

Mój login: 96kubica (youtube. com / 96kubica)

Bez spacji :)

Masz jakieś pytania? Napisz pod postem :)

ana8564
Posty: 16
Rejestracja: ndz 13 cze, 2010 17:15

Post autor: ana8564 » pn 02 sie, 2010 15:11

Ja przyjechałam dopiero w piątek wieczór,w sobotę na 3 trening i kwalifikacje trybuna Danubius widok fajny tylko słońce centralnie nad głową,zaraz obok była trybuna Silver gdzie był świetny widok więc przeniosłam się tam.W pit lane nie byłam (czwartek)ale w niedzielę poszłam przed bramę gdzie przyjeżdżali kierowcy swoimi autami i spotkałam Masse,Hamiltona,Schumachera,Kubicę i wielu innych.

mateuszmisza
Posty: 30
Rejestracja: sob 27 mar, 2010 09:34
Lokalizacja: Dobrodzień
Kontakt:

Post autor: mateuszmisza » pn 02 sie, 2010 18:03

No, fajnie, że ktoś się dołączył:)
Co do filmiku, to już zgrywa się zz kamery. Potem jakaś edycja...

Będzie (jak już wspomniałem - środa, czwartek, piątek, sobota, niedziela)

:)

matt89bp
Posty: 15
Rejestracja: śr 19 maja, 2010 12:40

Post autor: matt89bp » pn 02 sie, 2010 18:24

Dla mnie to był drugi wypad na F1 ponownie na Hungaroring.
Piątek spędziłem w trasie do Budapesztu

Sobota

Wyjazd na tor ok 9.00 czas podróży do Gate 5 ok 35 minut. Spacerkiem na GOLD 3 ludzi już wtedy było sporo na mojej trybunie ale ogólnie ok. 3ci trening przeleciał szybko. W przerwie poszedlem na zakupy - pamiętki z hungaroshop i zwiedzanie stoisk. Ku mojemu zdziwieniu nie było żadnej wystawy z bolidem (pamiętam rok 2008 były wtedy McLaren, Safety Car, Ferrari, Toyota, Toro Rosso, Renault oraz Bridgestone itp a teraz nic pustka )
Popatrzyłem troche na Porshe z wejść na Super Gold i pooglądałem garaż Renault. Kwalifikacje fajne choć Robert zawiódł moim zdaniem, spodziewana dominacja Red Bulla ale 5 pozycja Hamiltona była dla mnie niemiła niespodzianka :( Po kwalifikacjach powrot do Budapesztu na zwiedzanie.

Niedziela

Byłem już na torze o godzinie 9:00 spokojnie spacerkiem na trybune na GP2 Oglądałem cały wyścig. Chwila przerwy na zakup napojów i wyscig Porshe Super Cup ładnie zaprezentowali się Panowie z Vervy. Zaraz Parada Kierowców i wypad na jedzenie. Powrót na trybune o 13:40 i za moment wyścig, który sam w sobie był dosyć ciekawy, szkoda tylko, że Robertowi się nie powiodło :( Po wyścigu powrót do domku

Ogólnie fajnie było. Dzięki promocji na trybuny GOLD pod koniec ubiegłego roku były one zapchane a tańsze silvery świeciły pustkami. Jak zwykle wielkim powodzeniem cieszyła się trawka. Pozostaje czekać na następny wyścig w 2011
Niebawem wrzuce filmiki na youtube - start GP2, start Porshe i start + parę minut z wyścigu + meta Formuły 1

mathaus
Posty: 1
Rejestracja: pn 02 sie, 2010 22:44

zdjęcia

Post autor: mathaus » pn 02 sie, 2010 22:47

Wrzuciłem parę zdjęć z Węgier.
www.sportu.blogspot.com

Waldek
Posty: 20
Rejestracja: pn 13 paź, 2008 17:32

Post autor: Waldek » wt 03 sie, 2010 00:23

Witam

Właśnie wróciłem z Hungaroring'u. Wyjechaliśmy z kolegą z środę w nocy, na miejscu byliśmy w czwartek około 10.00. Nocleg w Kerepes Patko Pansion, nie polecam, brud, syf ... i do tego 6 km do toru, ale jest komunikacja miejska tyle tylko, że jest z nią problem w niedzielę.
W czwartek Pit Lane Walk ... no i się udało, mam autograf Roberta, długo czekaliśmy przed garażem RF1 ale w końcu wyszedł, nawet go spytałem, czy jest szansa w niedzielę na podium - odpowiedział jak zwykle "Zobaczymy". Jak było? Wszyscy wiemy...
Piątek, Sobota i Niedziela - co tu więcej pisać: emocje jakich mało, zapach palonej gumy, spalin, ryk silników (zatyczki wcale nie były mi potrzebne - po prostu filharmonia ;-) ).
Nie polecam jedzenia czegokolwiek na torze. Spróbowaliśmy kiełbasę z grill'a ... i wieczorem problemy żołądkowe. Zdecydowanie lepiej jest iść rano do sklepu po świeże pieczywko i zrobić sobie po prostu prowiant.
Nie prawdą jest, że sklepy zespołowe na torze po wyścigu robią super wyprzedaże. Próbowałem kilka razy i jednyne "Sale" nbyły na tandetne czapeczki 3 szt. za 45 EUR.
Szlag mnie trafia bo w sobotę mogłem kupić synkowi w sklepiku poza torem koszulkę pomarańczową i czapeczkę McLaren'a za 6000 Forintów a w niedzielę już nie było. Ale już w piątek można było poza torem nieźle się obkupić, np. koszulka polo BMW-Sauber z zeszłego roku wraz ze smyczą za 6000 Forintów, czapeczki Mercedesa lub McLarena za 5-10 EUR. Naprawdę było kilka fajnych okazji, szczególnie obok bramy nr 6.
Generalnie weekend zaliczam do udanych i szykuję się na przyszły rok.
A-ha, byliśmy na trybunie Gold 4, niby OK, ale tak na prawdę mało widać: drugą połowę prostej start-meta i pierwszy zakręt. Wg mnie zdecydowanie lepsza jest trybuna Red Bull, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę stosunek jakości do ceny (G4 - 360 EUR, RB - 149 EUR). Z Red Bull'a widać całą "agrafkę" przed prostą startową oraz początek prostej startowej.
W przyszłym roku jadę na GP Węgier, Niemiec i może Włoch...

Pozdrawiam
Waldek

JACKO29
Posty: 48
Rejestracja: śr 24 lut, 2010 08:08

Post autor: JACKO29 » wt 03 sie, 2010 11:47

Oczywiście.siedziałem na Red-Bull'u i widok był extra.Na wprost przed startem miałem Sutila i Schu,dobrze widać cały zakręt,a wyjście z gazem,zmiany biegów,przejście po tarkach,mmmmuzyka :D

tomaszf1
Posty: 33
Rejestracja: ndz 13 kwie, 2008 11:35
Lokalizacja: Gniezno

Post autor: tomaszf1 » wt 03 sie, 2010 12:51

To i ja się podzielę wrażeniami.
Czwartek.
Na granicy niespodzianka. Pani , która sprzedaje winiety zna język polski! Druga niespodzianka- panowie busem z Polski jadą na wyścig ale nie wiedzą gdzie położony jest tor ( nie wiedzieli nawet z której strony Budapesztu ! ) i proszą o wskazanie go w nawigacji , którą jednak posiadają. Jak na mój gust dziwne podejście do podróży.
Przyjechaliśmy ok. 13 do Budapesztu. Zakwaterowanie w hotelu i na tor. Dojazd bez problemu, parking także. Potworny tłok w pit lane , który w porównaniu z Monza wypada bardzo słabo. Ale można było się tego spodziewać gdyż na torze było pół Polski :). Ogólnie sympatyczny dzień.
Piątek.
Poświęcony w całości na zwiedzanie Budapesztu. Wieczorem niespodzianka na deptaku przed Hotelem Kempiński - ogrodzony teren, telebim i urodziny Hamiltona. Kilka kroków dalej Hotel Intercontinental wprost na mnie wychodzi Kovalainen i mam fotkę :). Kawałek od niego Hotel Sofitel, przed nim bolid Renault a w nim cała ekipa Renault. Rozmawiałem z mechanikiem , który wyszedł na papieroska i pogratulowałem świetnej roboty , co okazało się niestety brzemienne w skutkach :)
Generalnie wszystkie duże i drogie hotele w centrum okupowane były przez grupy najwytrwalszych kibiców. Nie wiem z jakim skutkiem.
Sobota.
Dojazd bez żadnych problemów. Parking ,wbrew temu to tutaj na forum mi pisano był darmowy dla posiadaczy biletów, mało tego to znajdował się wewnątrz obiektu Hungaroring. Podejrzewam , że ktoś nieświadomy wjechał na jeden z wielu parkingów prywatnych i dlatego pisał , że trzeba bulić. Wyjazd z toru dość dobrze rozładowany przez Policję. Zero problemów. Dzień udany , bez niespodzianek.
Niedziela.
Dojazd j.w. Niestety w dniu tym słońce mnie trochę poparzyło. Grzało niemiłosiernie. Wyścigi ciekawe , szczególnie Porsche Supercup. Gratulacje dla Roberta i Kuby. W GP2 kibicowałem Jérôme d’Ambrosio , z którym moja córka ma fotkę zrobioną w Poznaniu , lecz on nie ukończył wyścigu z powodu awarii choć jechał na 2 pozycji. Wyścig główny jak na Węgry bardzo ciekawy i emocjonujący, szkoda tylko Roberta , no ale takie są wyścigi. Błędy popełnia każdy, nawet jeśli ta praca polega na opuszczaniu i podnoszeniu kija ( czyt. lizaka). Wielkie brawa otrzymał Rubens za zawstydzenie starego mistrza. Przy okazji chciałbym pogrozić Michaelowi palcem za spychanie rywala w niebezpiecznym miejscu. Wielkie brawa i gratulacje dla Pietrowa, nareszcie udany , bezbłędni i ze sporą zdobyczą punktową weekend.
Wyjazd z toru dość mocno zakorkowany, ale posuwało się to towarzystwo jakoś więc tragedii nie było. Wróciliśmy w nocy potwornie zmęczeni ale ogólnie zadowoleni.

Byłem na trybunie Danubius i generalnie mogę ją wszystkim polecić. Dobry dojazd, blisko parking. Same plusy. Minus to słońce ale zdanie to tyczy prawie całego toru. Widać z niej duży fragment toru i telebim , który jednak jest daleko usytuowany i bez lornetki nie da się odczytać czasów, klasyfikacji itd. Ludzie podchodzili i pytali o wyniki. Lornetka zatem obowiązkowym wyposażeniem kibica , tak samo jak duży zapas wody do picia no i coś do osłonięcia się przed palącym słońcem.

Ogólnie atmosfera bardzo miła i sympatyczna choć dwa incydenciki mnie zniesmaczyły.
Pierwszy to grupka Polaków , która bardzo duże ilości piwa pochłaniała a na wyścigu spała. Po co tam pojechali???
Drugi to typowo niemiecka mentalność. Między trybunami Silver a Danubius było miejsce na trawie (dla posiadaczy biletów na owe trybuny). Rozłożyły się tam dwie ekipy polskie zostawiając jednak między sobą 3-4 metry miejsca. W to miejsce usiadła starsza para kibiców niemieckich. Gdy się rozejrzeli kogo mają za sąsiadów wstali i odeszli trochę dalej. Po chwili rozsiedli się tam Anglicy , którym towarzystwo ani leżące obok siebie flagi nie przeszkadzały. Sami oceńcie sytuację.
To chyba tyle na gorąco.

tomaszf1
Posty: 33
Rejestracja: ndz 13 kwie, 2008 11:35
Lokalizacja: Gniezno

Post autor: tomaszf1 » wt 03 sie, 2010 13:02

Co rozumiesz poprzez stwierdzenie - ,,strasznie daleko na tańsze trybuny" ?

wojtitychy
Posty: 183
Rejestracja: wt 24 mar, 2009 21:22

Post autor: wojtitychy » wt 03 sie, 2010 15:52

pewnie ana wchodzila wejsciem glownym (nr 8 lub 7) wiec musiala przemaszerowac pol toru np. na braza lub danubiusa..... wejsc jest kilka wystarczy pojechac kawalek dalej M3 zamiast zjezdzac 1 zjazdem na tor i wtedy dojedziesz do innych wejsc, ktore sa blizej trybun (np. Danubius, Bronze)...ale spacer tez dobrze robi ;)
Ostatnio zmieniony wt 03 sie, 2010 21:36 przez wojtitychy, łącznie zmieniany 1 raz.
wojti

Rysiek
Posty: 21
Rejestracja: ndz 11 paź, 2009 17:37

Post autor: Rysiek » wt 03 sie, 2010 18:23

Witam, to także był mój pierwszy raz i jestem w 100% zadowolony. Naprawdę nie wiedziałem, że to aż taki głośny i przyjemny dla ucha ryk! @jacko29 ja również byłem na Red Bullu i także miałem przed sobą sutila i Schu.:) A co do odległości trybun to moi kumple jak wrócili z Danubiusa to byli tak padnięci, że bez piwa to już by nie żyli:) Pozdrawiam
Rysiek

ana8564
Posty: 16
Rejestracja: ndz 13 cze, 2010 17:15

Post autor: ana8564 » wt 03 sie, 2010 19:19

Rysiek pisze:Witam, to także był mój pierwszy raz i jestem w 100% zadowolony. Naprawdę nie wiedziałem, że to aż taki głośny i przyjemny dla ucha ryk! @jacko29 ja również byłem na Red Bullu i także miałem przed sobą sutila i Schu.:) A co do odległości trybun to moi kumple jak wrócili z Danubiusa to byli tak padnięci, że bez piwa to już by nie żyli:) Pozdrawiam
To tak jak ja:)
Nie ma to jak droższe trybuny wszystko na miejscu:)

tomaszf1
Posty: 33
Rejestracja: ndz 13 kwie, 2008 11:35
Lokalizacja: Gniezno

Post autor: tomaszf1 » wt 03 sie, 2010 19:48

Dziwni jesteście. Ja byłem na Danubius. Do auta z trybuny miałem ok. 500 metrów. Nie rozumiem po co ktoś parkuje po drugiej stronie toru a potem wędruje w tą i z powrotem!
Tam też było wszystko na miejscu - trybuna, parking, wc, gastronomia i tor. Co takiego było przy głównej , że musiałaś tam wędrować?
PS. przez ten cały weekend nie wypiłem ani jednego piwa i jakoś dziwnym trafem nadal żyję.

ana8564
Posty: 16
Rejestracja: ndz 13 cze, 2010 17:15

Post autor: ana8564 » wt 03 sie, 2010 22:13

Pojechałam z wycieczką i każdy miał inne trybuny,dlatego parkowaliśmy zaraz przy wjeździe na tor (miejsce dla autobusów),dlatego tak daleko ale nie żałuje bo to nie równa się z transmisją w tv.

mateuszmisza
Posty: 30
Rejestracja: sob 27 mar, 2010 09:34
Lokalizacja: Dobrodzień
Kontakt:

Post autor: mateuszmisza » pt 06 sie, 2010 09:48

Filmik z GP węgier podzielony na 3 części:

http://www.youtube.com/watch?v=D20j4tcUdxk - CZWARTEK (zwiedzanie boksów czyli PitLane Walk)


http://www.youtube.com/watch?v=WX4vJBEFtqs - PIĄTEK I SOBOTA (treningi i kwalifikacje - 5 serii: Formuła BMW, GP2, GP3, Porshe Supercup i Formuła 1)


http://www.youtube.com/watch?v=h9uU2soSTAI - NIEDZIELA (wyścig - 5 serii: Formuła BMW, GP2, GP3, Porshe Supercup i Formuła 1, a także parada kierowców i inne ciekawe rzeczy :))

Życzę miłego seansu ;)
Zapraszam na tv4free.prv.pl
Telewizja na maxa za darmo
Zaczynamy w listopadzie 2011!

felipo
Posty: 21
Rejestracja: pt 16 lip, 2010 16:31

Post autor: felipo » pt 06 sie, 2010 15:38

bylem pierwszy raz (trybuna silver 6)
bylo pieknie, po 13 latach marzen wkoncu to zobaczylem na wlasne oczy i uszy :-P

fajnie sie spalo w aucie, dwa razy nas ochrona wyganiala, ale sie dogadalismy, za trzecim razem przyszla wegierska i polska policja i chcieli nas wywalic.
Ale ze mialem wypite to nas zostawili i zyczyli dobranoc.

Szkoda ze jak to wszystko opowiadam tym co nie byli nigdy na f1 to patrza na mnie jak na idiote bo mysla ze opowiadam bajki. KOCHAM TEN SPORT!
Dziwne wrazenie jak przedemna 50 metrow stoi Schumi, Alonso, Massa. Zesralem sie, inaczej nie da sie tego opisac.
Pozdrawiam

felipo
Posty: 21
Rejestracja: pt 16 lip, 2010 16:31

Post autor: felipo » pt 06 sie, 2010 15:41

ps. jak ktos byl na silwer 6 i widzial gościa w koszulce Ferrari, który co chwile wstawał i wrzeszczał jak przejeżdzał Schumi - to byłem ja -P (rzad 10)

felipo
Posty: 21
Rejestracja: pt 16 lip, 2010 16:31

Post autor: felipo » pt 06 sie, 2010 15:48

sorry ze to znowu ja
Normalnie sie wzruszam jak wiem ze jestescie fanami tego sportu, i nie jestem sam na tym swiecie, u mnie w oknie zawsze jak jest GP wisi flaga, na osiedlu mysla ze jestem "dziwny "
ale od 98r opuscilem 4 wyscigi, nawet date slubu wyznaczylem w dniu kiedy nie ma grand prix, nie wspominajac o chrzcinach mojego syna duzo by tu opowiadac ale coż......

Awatar użytkownika
tomxy
Posty: 34
Rejestracja: sob 04 kwie, 2009 23:24

Post autor: tomxy » pt 06 sie, 2010 17:07

tym razem dla mnie najwieksza frajda byla "wymiana uprzejmosci" z Eddie Jordan'em :smile: i pare zdan z Christianem Hornerem. jeden i drugi klasa sama w sobie. to samo MSC. zawsze usmiechniety, sympatyczny i otwarty na kontakt z fanami. na drugiej stronie bieguna stawiam /tylko i wylacznie wg moich spostrzezen!/ bufona Alonso. a moze mial zwyczajnie kolejny zly dzien. niewazne.
humorystyczny akcent z Chandhok'iem. musial sie biedak niezle napocic na bulwarze pod Dunajem by zostac rozpoznanym i dopadnietym przez "fanow" :razz:
btw. hipokryta Bernie apeluje do kierowcow o lepszy kontakt z fanami a tym samym taranuje bez pardonu grupke nastolatek proszacych o kilka autografow pod hotelem. nk.

no i takie moje 2 fotki;

respondent Al Jazeera F1
Obrazek

oraz jak myslisz Mikolaj? :wink:

Obrazek

pozdro!

Awatar użytkownika
RamzesXX
Posty: 52
Rejestracja: ndz 12 paź, 2008 16:26
Lokalizacja: Łódź

Post autor: RamzesXX » pn 09 sie, 2010 13:30

Dla tych którzy chcieliby powspominać Hungaroring 2010 wrzuciłem kilka fotek podobnie jak w roku ubiegłym:
http://www.eurosklepik.com/hungaroring2010/

W tym roku także kilka fotek z miejsc wartych obejrzenia w stolicy Węgier.

miłego oglądania :)

wojtitychy
Posty: 183
Rejestracja: wt 24 mar, 2009 21:22

Post autor: wojtitychy » śr 25 sie, 2010 10:25

To byl moj drugi raz na Hungaroring. I tym razem rowniez pozostana mile wrazenia.
Bylem od czwartkowego Pit Walku do niedzieli, trybuna Gold 1. I tutaj mile zaskoczenie - do tej pory bylem raczej negatywnie nastawiony do Gold 1, 2 czy Super Gold (przede wszystkim z racji ceny) ale musze przyznac, ze zmienilem zdanie (przynajmniej jesli chodzi o Gold 1 i 2 ;) ). Sporo widac -szczegolnie przed startem do wyscigu no i po qualu, Pit Stopy (czesc z nich) i Parc Ferme oraz podium po wyscigu a w czasie wyscigu to tak jak wszedzie czesc toru itp....
Polecam wiec kupowanie biletow w przedsprzedazy (w zeszlym roku kupilem w padzierniku - super cena) - mozna zobaczyc wyscig z trybuny na ktora normalnie (czyt. 2 miesiace przed GP) nie pozwolilbys sobie ;)
Ponizej kilka filmikow z Hungaro a wiecej podczas przerwy miedzysezonowej, kiedy bedzie wiecej czasu na wspomnienia ;P

http://www.youtube.com/watch?v=RxUEiEOoHaw czwartkowy Pit Walk

http://www.youtube.com/watch?v=qbjGP0kxEac piatekowy trening

http://www.youtube.com/watch?v=9cA0-30RfTY sobota

http://www.youtube.com/watch?v=NG94m7CBWC8 Warm Up

i start do wyscigu http://www.youtube.com/watch?v=sDsugNngiEk
wojti

Lilka
Posty: 30
Rejestracja: wt 29 lip, 2008 18:42
Lokalizacja: Siedlce
Kontakt:

Post autor: Lilka » wt 25 sty, 2011 09:42

W tym roku byłam po zar pierwszy na Hungaro. Szczerze mówiąc jedyne co mnie zawiodło to zachowanie kibiców polskich podczas wyścigu. Wszystko inne było wspaniałe. Miałam ten zaszczyt, że siedziałam, zaraz obok naszych "wspaniałych kibiców". Byłam świadkiem jak mężczyzna dzwoni do kolegi i mówi, aby posłuchał tego ryku silników. Ale jak 20 minut później Robert przestał jechać wstał i wyszedł. W tym momencie połowa mojego sektoru opustoszała. Troche smutne. jeśli ktoś się wybiera na Hungaro w następnym roku to radzę zabrać krem do opalania. I zatyczki obowiązkowo xD Atmnosfera na torze jest niesamowita. No i można sobie pogadać z róznymi kibicami nie tylko Polakami ;)Pozdrawiam

ODPOWIEDZ

Wróć do „GP Węgier”