Hungaroring wziety :)

Moderator: Moderatorzy

Naamah
Posty: 9
Rejestracja: pt 03 sie, 2007 23:54

Hungaroring wziety :)

Post autor: Naamah » pn 06 sie, 2007 16:03

Po odespaniu długiej, bo prawie 18 godzinnej podróży z węgierskiego Hungaroringu, pomyślałam, że możnaby było coś tu napisać. W końcu to był mój pierwszy wyjazd na Grand Prix i jedno z największych przeżyć w moim życiu :D
Na tor dotarliśmy w sobotę przed godziną 10:00, a więc mieliśmy jeszcze trochę czasu na ochłonięcie po długiej podróży przed kwalifikacjami. Mieliśmy wykupione bilety na trybunę Super Gold na cały wyścigowy weekend. Nie muszę mówić, jakie to miejsce do oglądania wyścigu, bo chyba prosta startowa i pit lane na przeciw mówi samo za siebie... :)
Zarówno w sobotę jak i w niedzielę słoneczko paliło niesamowicie (a może to tylko mi było tak gorąco z wrażenia :P), więc kryta trybuna okazała sie niezastąpiona. Wszyscy wiedzą jak przebiegały jak zakończyły się kwalifikacje, więc raczej nie ma tu sensu o tym pisać.
No i w końcu przyszła niedziela. 45 minut przed rozpoczęciem wyścigu siedzieliśmy już na swoich miejscach, uzbrojeni w biało - czerwoną flagę z napisaem (oczywiście) KUBICA. Ten widok stojacych na prostej startowej wszystkich 22 bolidów, tłum mechaników kłębiących sie w koło nich, ryk ich potężnych silników i ten moment wyczekiwania przed startem... tego nie da się po prostu opisać. Trzeba tam być i to widzieć.
W końcu jedno światełko, drugie, trzecie, czwarte, ogłuszający ryk silników, piąte czerwone i w końcu zielone. Moment startu można porównać chyba do startu F-16...Oczywiście wszyscy obowiązkowo dostali stopery, aczkolwiek mało kto włożył je w tym momencie do uszu. Dla prawdziwego kibica, to najpiękniejsza muzyka pod słońcem. Aż dreszcze przechodzą... :D Nasza trubuna pod względem lokalizacji, tak jak już mówiłam, po prostu miodzio. Pędzące z zawrotnymi prędkościami bolidy, zapach spalin i to możliwość zobaczenia z naprzeciwka wszystkiego co dzieje sie w pit lanie, sprinterskich wręcz stopów...To wszystko wynagradzało wysoką (niestety) cenę biletów. Chociaż w pewnych momentach mieliśmy jednak ochotę znaleźć sie pomiędzy większością jednak naszych rodaków na trawce. Tam dopiero panowała atmosfera...
Niewykluczone, że podczas kolejnego wyjazdu na któreś z europejskich Grand Prix (co jest już pewne w 100%) zamiast wygodnych miejsc i możliwości obejrzenia startu z zaledwie kilkunastu metrów, wybierzemy trawkę razem z naszymi ziomami. Bo co tu kryć, na Super Gold było razem z naszą czwórką raptem 10 Polaków :/ Ale też siedząc czy stojąc na trawce nigdy nie da się poczuć tych potężnych wibracji podczas przejeżdżania bolidu przez prostą startową, nie da się podejrzeć z niewielkiej przecież odległości mechaników ani zobaczyć chodzących kilka metrów dalej po boksach kierowców ... Więc chyba jednak te walory przeważą przy rezerwacji kolejnych biletów.
Cała taka wyprawa to niestety ogromny koszt. My jechaliśmy z miejscowości oddalonej od Wrocławia o ok. 100 km w kierunku Zgorzelca. Więc mieliśmy naprawdę sporo heh kilometrów do pokonania. Przy okazji zwiedzając drogi Czech i Słowacji. Do tego wiadomo różne gadżety na miejscu. W tym oczywiście (jak dla mnie) obowiązkowo koszulka i czapeczka Roberta. Wiadomo...cos do picia, jedzenia i takie tam różne. I razem z biletem na Super Gold, koszt wyjazdu dla jednej osoby urasta do bajecznej sumy...
Co nie zmienia faktu, że dla takich przeżyć warto wydać naprawdę dużo pieniędzy i rozkoszować sie bliskością Formuły1 (w przypadku trubuny Super Gold)... Na pewno w tym sezonie stawimy się na jeszcze jednym wyścigu. Może we Włoszech albo w Belgii (o to toczymy spór, ale w najbliższym czasie zostanie rozstrzygnięty, bo czasu na rezerwację nie ma aż tak dużo)... Do rezerwacji bilecików serdecznie polecam www.gpservices.pl z którgo my skorzystaliśmy. Wszystko jasno i czytelnie.
I naprawdę każdemu Fanowi Formuły1 polecam wyjazd na Grand Prix, bo możliwość uczestniczenia w tym święcie (ja to tak traktuję, każdy wyścig to dla mnie i moich przyjaciół święto) nie da sie porównać z niczym innym. Może w tv wszystko dokładnie widać, każdy odcinek toru, każdego kierowcę z bliska, ale huk bolidów przejeżdżających w odległości kilku metrów od Ciebie, zapach spalin i ta cała atmosfera jest czymś wspaniałym, co na zawsze zostaje w pamięci :D


Serdecznie pozdrawiam i to jest mój pierwszy post na Forum więc w razie czego proszę o wyrozumiałość bardziej doświadczonych użytkowników :D

kubica_22

Post autor: kubica_22 » pn 06 sie, 2007 16:07

Fajna relacja. Uuu zazdroszczę Ci. Też bym tak chciał, lecz może wprzyszłym roku do Walencji pojadę 8) :P Zobaczymy jak się wszystko ułoży :)

Awatar użytkownika
jaro738
Posty: 2949
Rejestracja: śr 13 gru, 2006 20:34
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Hungaroring wziety :)

Post autor: jaro738 » pn 06 sie, 2007 16:17

Naamah pisze:W końcu jedno światełko, drugie, trzecie, czwarte, ogłuszający ryk silników, piąte czerwone i w końcu zielone
ja się tak tylko lekko przyczepię, na starcie do wyścigu nie ma zielonego światła, po zaświeceniu się wszystkich (czerwonych) świateł po upływie od 0,3s do 2 s czerwone światła gasną i wtedy rozpoczyna się wyścig,

a tak co do innych rzeczy, jak daleko był jakiś telebim i jak było z czytelnością informacji na nim??

Naamah
Posty: 9
Rejestracja: pt 03 sie, 2007 23:54

Post autor: Naamah » pn 06 sie, 2007 16:32

Jaro738 to o tym zielonym światełku to było tak w przenośni ;p
A co do telebimu, to był on dokładnie na przeciwko naszej trubuny Super Gold, nad boksami no i nie muszę już chyba mówić, że było na nim wszystko dokładnie widać (jak w tv heh) :D

Awatar użytkownika
pablomak
Posty: 456
Rejestracja: sob 13 maja, 2006 18:08
Lokalizacja: Będków
Kontakt:

Post autor: pablomak » pn 06 sie, 2007 17:12

Zazdroszę Ci takej przygody, na 100% niezapomnianej.
Hala Madrid!
Hala Ferrari!
Hala Kubica!

majkel
Posty: 4
Rejestracja: wt 21 sie, 2007 16:44
Kontakt:

Post autor: majkel » wt 21 sie, 2007 17:10

Naamah,

która to trybuna jest w kategorii SuperGold ? ja ze znajomymi byłem na T3, która się mieści dokładnie na długości pitlane :). Była nas siódemka, a Polaków i polskich flag na tej trybunie widziałem mnóstwo :)

pozdro :)

[ Dodano: Wto 21 Sie, 2007 ]
ojej no i przepraszam :(
byłem oczywiście na GP Europy w Niemczech, coś mi się fora pomieszały ;)


pozdro :)

Zablokowany

Wróć do „GP Węgier”