Grand Prix Niemiec 2012 - Hockenheim

Moderator: Moderatorzy

loopez
Posty: 1
Rejestracja: wt 10 lip, 2012 22:38

Grand Prix Niemiec 2012 - Hockenheim

Post autor: loopez » wt 10 lip, 2012 23:02

Witam, coś cicho w tym roku na temat GP Niemiec, nikt się nie wybiera czy co?
Mam pytanie odnośnie trybuny Spitzkerhe, było juz kilka razy zadawane ale nikt nie odpowiedział: gdzie najlepiej zaparkować żeby tam się dostać, czy wejście na tor odbywa się przez 1 bramę i później piechotą każdy się rozchodzi na swoje miejsce?? Z góry dzięki za info

zkob
Posty: 1
Rejestracja: wt 17 lip, 2012 21:49
Lokalizacja: Somonino

GP

Post autor: zkob » wt 17 lip, 2012 21:54

My jedziemy na cały weekend.
Zdzichu

Awatar użytkownika
roland
Posty: 224
Rejestracja: ndz 10 sty, 2010 13:29
Lokalizacja: Ostrow Maz.

Post autor: roland » czw 25 paź, 2012 21:11

Hotel, w ktorym nieprzerwanie mieszkam od 1996r zawsze przy okazji pobytu na torze Hockenheim w tym roku zmienil wlasciciela.
Jaki bylo moje zdiwienie gdy przed godz. 20 zajechalem pod brame hotelu a ona jest zamknieta.( To taka brama w ktorej ja czesto swoje auto zostawialem.) Drzwi do hotelu tez!
Dzwonie. Odzywa sie Rudolf i oznajmia ze zaraz bedzie.
Przyjechal i przeprasza bardzo ze zastalismy zamkniety hotel, ale musial to zrobic !jak twierdzil), bo co prawda nie ma tu polakow, ale w poniedzialek majstrom co naprawiali dach wiertarke ukradli.
Ladnie sie zaczyna pomyslalem sobie!

Pozniej Rudolf okazal sie sympatycznym niemcem i tlumaczyl ze F1 interesowala Go ale tylko jak Michael jezdzil w pierwszej swojej odslonie. Zrobilo Mu sie milo jak uslyszal ze Michael byl tez mim idolem.

Za 210E udaje sie nam kupic od turka swietne bilety. Siedzialem na wprost garazu Sergio Pereza.
Piatek chlodny i mokry. Piescilem swoje uszy dzwiekiem F1 przez 3h, podziwialem z jaka precyzja wchodza ponad 200 w zakret nr 1.
W przerwie piwko, biala kielbaska.

W sobote ulewa przed kwalifikacjami.
Spotkalem Heiko Wassa (komentator RTL F1) Przesympatyczny, mam z nim fotke.

Po wyjsciu z toru w czasie wolnym jezdzimy troche po okolicy Mannheim, Neustadt, Pirmasens.

Niedziela. Juz nie ta pompa przed wyscigiem na torze w porownaniu z tym co bylo w innych latach, no nic przyjechalem tu przeciez ogladac i przezywac wyscig a nie koncert Stinga!
Wygral Fernando, wspanialy Fernando, dal mi tyle radosci, emocji i przezyc.

Po wyscigu powrot non stop do domu. 6.00 poniedzialek rano jestem w domu 1260km.
Stadion we Wroclawiu w nocy swietnie wyglada z perspektywy autostrady. Swieci caly na niebiesko jak spodek UFO.

ODPOWIEDZ

Wróć do „GP Niemiec”