Nurburging - Relacja naocznego świadka :)

Moderator: Moderatorzy

szpulsky
Posty: 8
Rejestracja: pt 13 lip, 2007 13:10
Lokalizacja: Kraków -> Warszawa

Nurburging - Relacja naocznego świadka :)

Post autor: szpulsky » wt 24 lip, 2007 02:43

Właśnie siadłem do kompa po tym ja odespałem podróż powrotną z Nurburgring.
Siedziałem na trybunie 10a (familijna, byłem z synem) i z początku (sobota rano) narzekałem, na średnio ciekawy widok. Wybrałem się tam pierwszy raz i kiedy przed kupnem biletu patrzyłem na plan toru, wydawało mi się, że widok będzie dużo lepszy. Nie wziąłem pod uwagę sporego pofałdowania terenu i zabudowy. Stąd zamiast 2 nitek toru i 3 zakrętów widziałem tylko kawałek dojazdu do zakrętu Dunlopa (samego zakrętu już nie) i s-kę, której miałem szczęście później oglądać chrzczenie imieniem Shumiego :).
Tymczasem to właśnie na tej s-ce, oprócz samego chrzczenia, które już samo w sobie było sporym przeżyciem (mam Shumiego dosyć wyraźnie na swoim własnym filmie i mniej wyraźnie kilku zdjęciach :) ) działo się bardzo wiele.
Zaczęło się w sobotę. Kwalifikacje nie były zbytnio pasjonujące do momentu kiedy na moich oczach Hamilton wyleciał z toru!! Szkoda, że akurat wtedy miałem wyłączoną kamerę. Ale zdjęcia potem porobiłem. Z miejsca gdzie stałem wyglądało to bardzo dziwnie. Po prostu zamiast skręcić w łagodny przecież łuk Lewis pojechał prosto, podbił sie na krawędzi toru, leciał przez kilka metrów jakieś 10 cm nad żwirem (wyraźnie widziałem potem ślady na żwirze), odbił się od niego, poleciał znowu kilka metrów, po czym już na żwirku dosunął prosto w bandę. Dopiero powtórki na telebimie wyjaśniły przyczynę wypadku. Ale z bliska wyglądało to niesamowicie.
Niedziela i znowu okazało się, że miejsce mamy znakomite, czyli Shumi z bliska + cała ta pompa z odsłonięciem tablicy itd.
I pewnie na tym by się skończyły pozytywy miejsca, gdyby nie deszcz.
Okazało się, że na tej świeżo upieczonej s-ce Shumachera jest tak ślisko, że wszyscy mają na niej co najmniej drobne kłopoty z utrzymaniem trakcji bolidu. Widziałem jak po tym samym żwirze, co w sobotę Hamilton przespacerowali się inni kierowcy. Między innymi któryś z McLarenów, chyba Renault, Williams i ... Kubica. Trudno mi teraz precyzyjnie powiedzieć kto jeszcze - za dużo się działo, żeby wszystko zaobserwować. Jak odtworzę film, być może jeszcze więcej napiszę. Ci kierowcy, którzy na 2 okrążeniu postanowili ten fragment toru przejechać powoluuuuutku, przejechali go bez problemu, ci, którzy działali automatycznie, dodając w tym miejscu jak zwykle gazu, musieli "łapać" szalejące po torze "tyłki" swoich bolidów. Ktoś nawet kręcił chyba bączka nieco dalej już po wyjściu z s-ki.
Potem zatrzymano i po jakimś czasie wznowiono wyścig.
Wracając do Kubicy - to ten spacer po żwirku mógł mieć również wpływ na stan samochodu i późniejsze kłopoty z dogonieniem Coultarda (boleśnie widać było jak jadące jeden za drugim BMW Roberta i Nicka, z okrążenia na okrążenie coraz bardziej odstają od bolidu Szkota).
Po wyschnięciu toru sytuacja się ustabilizowała i niektórzy (np. mój syn) zaczęli się nudzić.
Dopiero ponowne pokropienie toru znów namieszało, ale tym razem już nic z tego nie miałem. Finał walki Alonso z Massą, choć miałem go na wprost zasłonił mi pagórek i bandy toru. :(
W sumie swój pierwszy raz na GP F1 uważam za bardzo udany. Sam wyścig wydał mi sie najbardziej emocjonujący ze wszystkich w tym sezonie.
Polecam każdemu, choć raz w życiu się wybrać na GP. Oglądanie w telewizji daje na pewno pełniejszy obraz całości, więcej informacji itp., ale nie daje wibracji całego ciała podczas przejeżdżania 20m od Ciebie kawalkady wyjących z częstotliwością 18 tys. obrotów na minutę miarę 22 bolidów i emocji jakie towarzyszą oglądania z bliska tego fantastycznego show.
Pozdrawiam. Szpulsky
Miłego dnia :)

Awatar użytkownika
Kayo
Posty: 1528
Rejestracja: śr 04 kwie, 2007 17:19
Lokalizacja: Żory

Post autor: Kayo » wt 24 lip, 2007 09:08

Dzięki za bardzo szczegółową relację, poczułem się tak jak by sam tam był :P Marzenia. Szkoda, że nie widziałeś rozlatywanki na pierwszym zakręcie xD, a był tam telebim czy nie bardzo ?
"Komentarz, jest jedną ze sztuk opowiadania"- Murray Walker

kubica_22

Post autor: kubica_22 » wt 24 lip, 2007 10:10

Może w przyszłym roku się uda na jakieś GP. Fajna relacja. Tylko pozazdrościć samej obecności :wink:

szpulsky
Posty: 8
Rejestracja: pt 13 lip, 2007 13:10
Lokalizacja: Kraków -> Warszawa

Post autor: szpulsky » wt 24 lip, 2007 18:58

Kayo pisze:Dzięki za bardzo szczegółową relację, poczułem się tak jak by sam tam był :P Marzenia. Szkoda, że nie widziałeś rozlatywanki na pierwszym zakręcie xD, a był tam telebim czy nie bardzo ?
Telebimy w zasięgu wzroku były 2, ale jeden był dostć daleko, a drugi, ten w miarę blisko był nieco pod kątem. Tym nie mniej na tym drugim widać było jako tako, choć np. podpisy (np. z czyjej kamerki obraz, albo czasy itp.) były nieczytelne. Rozwałkę na pierwszym i drugim zakręcie widziałem, ale ponieważ właśnie zaczynało porządnie lać, musiałem szybciorem ubierać siebie i syna w kurtki i otwierać parasole, a zaraz potem zaczęło się dziać tuż przed naszymi nosami :).

Przy okazji. W piątek można było wchodzić na wszystkie trybuny. Obleźliśmy zatem prawie wszystkie. Najlepsza z najlepszych wydaje mi się trybuna nr. 4. Niestety nie pamiętam ile kosztowała. Jeszcze lepsza była tuż obok trybuna Mercedesa, ale niestety nie jestem w klubie :) . Widać z nich końcówkę prostej startowej (wartość sama w sobie :) ) oraz wszystkie te zawijasy potem, aż do miejsca, gdzie tor wiaduktem przecina drogę pod spodem (BTW też niezły klimat, kiedy idziesz pod spodem i słyszysz wyjące na górze bolidy). Miodzio. Next time tam biorę miejsca, o ile nie będą po 500 EUR :). Czy ktoś pamięta po ile były? Teraz już nie widzą cennika sprzed wyścigu.
Miłego dnia :)

robertc
Posty: 323
Rejestracja: sob 23 cze, 2007 22:34

Post autor: robertc » wt 24 lip, 2007 21:03

Super relacja, super wrażenia. Wniosek jeden, na następne GP należy się wybrać z laptopem z Blue Connectem, aby mieć livetiming. ;)

Z tego co mówił mi mój znajomy, który był na wyścigu cena przy prostej startowej to ok. 400 EUR. Kupiłeś jakieś fanty? Koszulki, etc.? Ponoć jedna kosztowała 100 EUR! :o

szpulsky
Posty: 8
Rejestracja: pt 13 lip, 2007 13:10
Lokalizacja: Kraków -> Warszawa

Post autor: szpulsky » pt 27 lip, 2007 20:42

robertc pisze:Super relacja, super wrażenia. Wniosek jeden, na następne GP należy się wybrać z laptopem z Blue Connectem, aby mieć livetiming. ;)
No tak - warto rozważyć taką propozycję. Dobrze by było też żeby na wszelki wypadek laptop był odporny na deszcz :)
robertc pisze: Z tego co mówił mi mój znajomy, który był na wyścigu cena przy prostej startowej to ok. 400 EUR. Kupiłeś jakieś fanty? Koszulki, etc.? Ponoć jedna kosztowała 100 EUR! :o
Z tym 400 EUR to może być prawda, ale jak juz się szarpać na całą imprezę, to być może warto.

Co do gadżetów to 2 dni się biłem z myślami i w końcu uległem. Kupiłem synowi czapkę teamu BMW Sauber z wyszytym autografem Kubicy za 30 EUR + malutki modelik bolidu BMW Sauber za 5 EUR :) (takie większe modele były po 90 EUR). Na koszulkę polo, która faktycznie kosztowała stówę już się nie szarpnąłem. Były też proste T-shirty po 60 EUR. Też sobie darowałem. Jak będę zarabiał tak jak Niemiec tyle w EUR ile teraz zarabiam w PLN to sobie pozwolę na cały komplecik od stóp do głów :)
Ale na bilet na trybunie 4 bym nie żałował :)

Aha - oprócz tego co można było kupić było sporo giftów: plakaty, zatyczki do uszu :) (bardzo się przydały - serio serio), smycze itp.
Miłego dnia :)

Awatar użytkownika
gomez
Posty: 1314
Rejestracja: śr 04 paź, 2006 13:10
Lokalizacja: Olkusz

Post autor: gomez » pt 27 lip, 2007 21:37

Bardzo fajnie i gratuluję koledze podobnego przeżycia.

Ciekawi mnie tylko jak to jest...... Podobno przecietny lub słaby sektor ma się nijak do tzw "zielonej trawki", podobno jak sie nie wybiera na porządny sektor to warto wziąsc własnie "zielona trawke'....... Dlaczego pytam? Sam wybieram się na Monzę i właśnie z powodu braku kasy (wiekszej) zdecydowalismy sie na "zielona trawkę"....... No cóż, pozyjemy zobaczymy, moje pierwsze Gp mam nadzieje że nie ostatnie.
Szumi dokoła las....

--miCZar--
Posty: 161
Rejestracja: ndz 28 sty, 2007 22:14

Post autor: --miCZar-- » sob 28 lip, 2007 18:00

gomez pisze:Sam wybieram się na Monzę i właśnie z powodu braku kasy (wiekszej) zdecydowalismy sie na "zielona trawkę"....... No cóż, pozyjemy zobaczymy, moje pierwsze Gp mam nadzieje że nie ostatnie.
No to wroci nam tifosi Scuderia Ferrari :p

Awatar użytkownika
maiesky
Posty: 203
Rejestracja: pn 24 lip, 2006 11:43
Lokalizacja: Świecie

Spotkanie z Kempą

Post autor: maiesky » ndz 29 lip, 2007 10:48

Ciekawi mnie tylko jak to jest...... Podobno przecietny lub słaby sektor ma się nijak do tzw "zielonej trawki",
Ja byłem na Nurburgring właśnie na trawce w sektorze T12.
W piątek i sobotę można swododnie przemieszczać się po całym sektorze. W niedzielę na wyścig schodzi się taki tłum, że wtedy już lepiej siedzieć na swoim miejscu, bo szkoda czasu na lawirowanie między widzami. T12 zlokalizowany jest na wprost długiej prostej za zakrętem nr 12, kończącej się szykaną NGK. Na tej prostej bolidy rozpędzają się do ok 300km/h. Podczas chamowania (zwłaszcza w serii GP2) widziałem rozpalone do czerwoności tarcze hamulcowe. Na wprost środka sektora stał telebim. Podczas wyścigu siedziałem na górce (sektor jest pochyły) dla lepszego widoku. Ogólnie warto na wyścig wziąść lornetkę i coś na deszcz nawet jak mówią że ma być upalnie!- zostawiełm parasol w obozie i jak przed samym wyścigiem lunęło to nie było mi wesoło (na szczęście wcisnąłem się pod parasol kolegi).
Nie chodziłem po wszystkich sektorach, jedynie na T12a oraz trybunę startową, ale na trawce nie jest źle. Myślę, że generalnie jest to kwestia lokalizacji takiego sektora tzn co z niego widać. Przed nami było jedno wyprzedzanie i kilka dubli, no ale o to pierwsze niestety w dzisiejszej formule coraz trudniej. Warto rozbić się na polu namiotowym przy torze- oszczędzamy czas na dojazdy i pieniądze, a dzięki temu jesteśmy blisko toru i możemy tam spędzać cały czas. Wokół toru krążyły darmowe autobusy dzięki czemu można było łatwo i szybko przemieścić się z pola do innej części toru.
Tak przyzwyczaiłem się do live timingu, że brakowało mi wglądu do czasów. Można wypożyczyć kangooTV- cały weekend 75EU, niedzielny wyścig 50EU- mamy podgląd z kilku kamer oraz live timig. Niestety nie miałem tego w ręku.
Koszulki i inne akcesoria faktycznie do tanich nie należą.

Stopery do uszu- obowiązkowe, zwłaszcza dla dzieci. Dostałem od BMW -rozdawali każdemu kto wchodził do ich miasteczka BMW pitlane park. Można posłuchać kilka okrążeń, ale potem ryk staje się dokuczliwy. Hałas silników kręcących się do 19tys obr/s jest naprawdę nieznośny. Trochę przyjaźniejsze dla ucha są bolidy GP2. Ogólnie seria GP2 bardzo mi się podobała, jedynie malowanie nie jest tak efektowene jak w F1.
Najlepsze dla widza- w czwartek i sobotę była TaxiF1- kierowcy F1 wozili cywilnymi samochodzmi kibiców po torze. Nie wiem czy Alonso, Kimi i inni mocarze również kierowali, ale przy odrobinie szczęścia i cierpliwośći (kumple stali w sobotę 2 godziny) można było przejechać sie po torze Ferrari, Mercem SLK, BMW M5. Jedna okrążenie i jedna przejażdżka, nie dało się wybrać auta. Najgorszy w wyścigu Spyker miał tutaj najładniejsze auta- piękne,pomarańczowe, dwuosobowe i odkryte sportówki. Ruszanie z paleniem gumy, drifty- takie atrakcje czekały na pasażera najszybszych taxi na świecie :). Później wrzucę kilka zdjęć albo umieszczę link do galerii. Mam tez kilka fimików z F1 taxi, ale gdzie je wrzucić? YouTube?

Link do mojej galerii

[center]Obrazek[/center]
Z akcentów Formula1 pl- spotkałem Kempę :)

Edit: 9-sierpień-2007
No w końcu się zorganizowałem i wstawię zdjęcie.
Spaceruję sobie po pitlanepark BMW (zdaje się że czekałem na Roberta), patrzę- a tu koleś z koszulką Formula1.pl !!! No to trzeba było mieć zdjęcie. Trzy razy robiliśmy, żeby dobrze wyszło- w końcu pomogło włączenie lampy, bo było to lekkim wieczorkiem. Okazało się, że spotkałem nie kogo innego tylko samego ... Kempe!!! Wow, nie mam zdjęcia z Kubicą, ale mam z naczelnym naszego serwisu F1.
[center]Obrazek[/center]

Przydałoby się zebrać takie relacje naszych forumowiczów (ta lub Hungaroring) w jednym miejscu ku potomności i wybierającym się w przyszłym (bądź jeszcze w tym) na GP F1. Ja wiem, że za rok muszę gdzieś pojechać. Może dałoby się zorganizować wspólny wyjazd?

majkel
Posty: 4
Rejestracja: wt 21 sie, 2007 16:44
Kontakt:

Post autor: majkel » wt 21 sie, 2007 16:58

Ja tez miałem szczęście być na Nurburgring-u :)

Jechaliśmy samochodami z grupką znajomych, wyjechaliśmy w piątek wieczorem, w sobotę przed trzecim treningiem byliśmy na miejscu. Mimo korków połowę treningu obejrzeliśmy. Niestety okazało się, że bilety które mieliśmy - trybuna T3 - były tylko na niedzielę (nie wiem czemu, żyłem w przekonaniu, że jednak na cały weekend...) Ale co tam - dopłaciliśmy po 75 EUR i weszliśmy :)

Same miejscówki - rewelacja. Przy prostej startowej, na przeciwko pitlane, widzieliśmy każdą zmianę opon :) miejsce miałem takie, że zaglądałem wprost w garaż Alexa Wurtza :). Trybuna zadaszona, ale nie pomogła - zmokliśmy jak diabli na początku wyściugu: deszcz połączony z wiatrem zrobił swoje. Za to po zatrzymaniu wyścigu na wprost siebie miałem SafetyCar i zaraz za nim Marcusa Winkelhocka (któremu notabene udało mi się zrobić zdjęciu w niedzielę rano przed hotelem).

Weekend GrandPrix to nie tylko Formuła 1. Można było zobaczyć także wyścigi GP2, Formułę BMW, Mini Cup, oraz Porshe SuperCup - emocji sporo, mimo, że te wyścigi to tylko dodatek..

Wrażenia oczywiście niesamowite, wrażenie dźwiękowe, jeszcze przed wejściem na tor - oszałamiające.

Uważam, że każdy fan powinien przynajmniej raz w życiu się na wyścig wybrać, żeby zobaczyć wyścig. Ja już nie odpuszczę. W przyszłym roku prawdopodobnie sie wybiorę na dwa wyścigi - GrandPrix Niemiec z jakąs większą grupą (chciałbym zebrać cały autobus, sporo chętnych już mam), i prawdopodobnie GrandPrix Europy na torze w Walencji - imprezka pod koniec sierpnia, idealne będzie połączenie z tygodniowymi wakacjami :)

Z wszystkimi chciałbym się oczywiście podzielić zdjęciami.



pozdro :)

barteks2

Post autor: barteks2 » wt 21 sie, 2007 19:15

majkel, widzę, że byłeś też na PitLane Park ;) Znajome miejsce :mrgreen: Ja na żadnym wyścigu jeszcze nie byłem ale w przyszłym roku... kto wie :cool:

Powiedz mi jak robić takie super fotki :?:

Zablokowany

Wróć do „GP Niemiec”