Środkowy palec w F1

Forum poświęcone rozmowom na temat historii Formuły 1.

Moderator: Moderatorzy

motov547
Posty: 9
Rejestracja: śr 28 mar, 2012 00:29
Lokalizacja: Jaworzno

Środkowy palec w F1

Post autor: motov547 » pt 30 mar, 2012 23:50

Witam forumowiczów

Ostatnie wydarzenia związane z postawą Sebastiana Vettela podczas GP Malezji zainspirowały mnie do tego, by poznać historię nieprzyjemnych zachowań, które do dziś pozostają w pamięci starszych kibiców F1. Jako, że miłościwie nam panujący mistrz świata używa różnej maści gestów, zrobiłem mały "research" i postanowiłem napisać o tzw. middle fingerach" wśród kierowców. Oto efekt moich "wypocin":

http://skif1.wordpress.com/2012/03/30/s ... formule-1/

Jeśli macie jakieś inne przykłady nieuprzejmych tego typu zachowań, śmiało możecie się tym podzielić.
Ostatnio zmieniony ndz 01 kwie, 2012 12:51 przez motov547, łącznie zmieniany 2 razy.
skif1.wordpress.com

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » sob 31 mar, 2012 00:02

Powinniście się wreszcie zdecydować. Czy chcecie kierowców z emocjami czy plastikowe laleczki...
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
ZłyDziad
Posty: 101
Rejestracja: śr 07 gru, 2011 08:46
Lokalizacja: Łódź

Post autor: ZłyDziad » sob 31 mar, 2012 14:52

hideto, kierowcy mogą mieć emocje ale nazywanie kogoś idiotą jest lekkim przegięciem. Dla mnie Vettel pokazał, że jest księżniczką, która jak nie ma najlepszego bolidu to i tak wszyscy mają jej z drogi zjeżdżać

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » sob 31 mar, 2012 15:56

Nie on pierwszy i nie on ostatni.

Jest inny kierowca który poza swoim buractwem i arogancją jest wielbiony jeszcze właśnie za tego typu akcje.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
ZłyDziad
Posty: 101
Rejestracja: śr 07 gru, 2011 08:46
Lokalizacja: Łódź

Post autor: ZłyDziad » sob 31 mar, 2012 22:05

powinno być to surowo karane bo walka na torze powinna pozostać walką na torze i niech się skupią na tym a nie wyzywać się poza torem a na torze potrzebują DRS, KERS i pewnie niedługo dodatkowy silnik rakietowy do wyprzedzania. Niech wyścig będzie interesujący przez to co się dzieje na torze a nie przez buractwo i chamstwo poza nim.

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » sob 31 mar, 2012 23:30

Jeśli dojdzie do tego, że za odrobinę charakteru ludzi w F1 się będzie karać to chyba będzie to czas by skończyć z jej oglądaniem.... chociaż w sumie już się to dzieje.

Dlaczego oczekujesz, że kierowcy będą normalnie walczyć, jak za każdy najdelikatniejszy kontakt leci kara ? Kiedyś panowie sobie krzyknęli parę słów po wyścigu i sprawa była załatwiona, a dla rozluźnienia sytuacji biegali za sobą ze szklankami wody/soku na konferencji.

Wybaczcie, ale dla mnie to takie dość ostre robienie z igły widły. Vettel pokazał co pokazał, powiedział co powiedział, Narain mu dał świetną ripostę i sprawa załatwiona. Natomiast kibice na całym świecie od tygodnia nie mówią w zasadzie o niczym innym... To już chyba wolę czytać marudzenia massy niż kolejne pseudo psychoanalizy Vettela czy Hamiltona.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
ZłyDziad
Posty: 101
Rejestracja: śr 07 gru, 2011 08:46
Lokalizacja: Łódź

Post autor: ZłyDziad » sob 31 mar, 2012 23:37

hideto, czytanie ze zrozumieniem leży i kwiczy. Pisałem o tym, że wolę twardą walkę na torze (bez DRS, KERS, silników rakietowych czy innych sztucznych wspomagaczy do wyprzedzania dla kierowców, którzy nie potrafią wyprzedzać poza strefami DRS) niż odgrażanie się i wyzywanie od idiotów. Wystarczy spojrzeć na Shumiego, który jak mu ktoś wyścig zniszczy idzie do dziennikarzy i mówi "nie dzisiaj to następnym razem" - ma facet klasę a nie jak księżniczka Vettel już zaczyna płakać bo nie jest pierwszy.

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » sob 31 mar, 2012 23:41

ZłyDziad pisze:hideto, czytanie ze zrozumieniem leży i kwiczy. Pisałem o tym, że wolę twardą walkę na torze (bez DRS, KERS, silników rakietowych czy innych sztucznych wspomagaczy do wyprzedzania dla kierowców, którzy nie potrafią wyprzedzać poza strefami DRS) niż odgrażanie się i wyzywanie od idiotów
Na co nie zgadza się FIA, co wyraźnie napisałem.
ZłyDziad pisze:Wystarczy spojrzeć na Shumiego, który jak mu ktoś wyścig zniszczy idzie do dziennikarzy i mówi "nie dzisiaj to następnym razem" - ma facet klasę a nie jak księżniczka Vettel już zaczyna płakać bo nie jest pierwszy.
Raz, że to jest sCHumi, nawet jak danego kierowcy nie lubię to staram się nie przekręcać nazwisk przy przydomków, a dwa... w ostatnich wypowiedziach to widać raczej kompletne zrezygnowanie 7 krotnego mistrza, niż jakąś nadzieję.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
MtK
Posty: 1681
Rejestracja: czw 05 lip, 2007 12:51
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: MtK » ndz 01 kwie, 2012 03:13

ZłyDziad, Polecam Belgię 1998, gdyby nie mechanicy McLarena to Coulthard z Belgii wyjechałby z obitym ryjem przez właśnie tego spokojnego Schumachera. Weź poprawkę że Michael teraz nie jeździ już w 100% po do po co jeździł parę lat temu.
Poza tym postaw się na miejscu Vettela, osobiście miałbym te same odczucia co on bo Narnian zepsuł mu wyścig. Montoya wyzywał wszystkich od "fucking idiot" i nikt się nie burzył a robił to na żywo ;)
Scuderia Ferrari Marlboro fan since 1996 MSC fan since 1994
Tak, chcę Hamiltona w Ferrari.

Awatar użytkownika
Sianokosy
Posty: 237
Rejestracja: pt 13 lut, 2009 17:29
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Post autor: Sianokosy » ndz 01 kwie, 2012 09:51

MtK pisze:Montoya wyzywał wszystkich od "fucking idiot" i nikt się nie burzył a robił to na żywo ;)
O to, to. Montoya co chwilę mówił coś niepoprawnego politycznie i jakoś nie wydaje mi się, by było takie halo po każdej jego wypowiedzi.
No ale mentalności Polaków nie zmienisz. Był w jednym teamie z Kubicą, a później zdobył majstra, więc nie ma co się dziwić, że Polacy szukają każdego możliwego powodu, by go zjechać z góry na dół. Przez dwa sezony wygrywał wszystko? "Pff, bo ma dobry bolid". W tym sezonie nie jest już najlepiej? "Ale ciota, nie potrafi jeździć i zaraz zacznie płakać".

A pomysł z karaniem jakiegokolwiek przejawu pokazania pazurów jest już kompletnie nienormalny. Bo to tylko przyspieszyłoby proces poprawności politycznej, jaka jest w wyborach miss. "Cześć, jestem Sebastian Vettel. Interesuję się ochroną praw zwierząt, hihi". Serio chcielibyście słuchać czegoś takiego?
Bycie normalnym to najgłupsza rzecz, do której można dążyć

Awatar użytkownika
ZłyDziad
Posty: 101
Rejestracja: śr 07 gru, 2011 08:46
Lokalizacja: Łódź

Post autor: ZłyDziad » ndz 01 kwie, 2012 12:10

Sianokosy, nie mam na myśli tego, że był w teamie z Kubicą i zdobył mistrza i dlatego go nie lubię. BULLSHIT! Po prostu uważam, że gdyby inny średniak jeździł w jego bolidzie miałby takie same szanse jak on. To, że Webber nie dotrzymywał mu kroku to tylko wina tego, że nie radził sobie z dostosowaniem się do bolidu.

hideto, wybacz ale zdarzyło mi się zjeść literkę. Tak to jest jak się pisze na kolanach jednym okiem oglądając TV a drugim nadzorując post, który piszę. Schumi teraz dorabia do emerytury i może nie liczy na kolejny tytuł mistrzowski ale widać, że jest dojrzałym facetem, który przynajmniej przed dziennikarzami nie wywleka swoich frustracji.

Co do zachowania Vettela to dorosły facet idzie po wyścigu do Naraina i wyjaśnia to na osobności. Nawet niech dadzą sobie po razie ale nie po to, żeby błyszczeć w błysku fleszy i robić z siebie ofiarę zamachu. Vettel jedyne co pokazuje to słabość swojej psychiki bo jak nie potrafi wygrać to zaczynają się wyrzuty do wszystkich do okoła.

Awatar użytkownika
MtK
Posty: 1681
Rejestracja: czw 05 lip, 2007 12:51
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: MtK » ndz 01 kwie, 2012 12:22

ZłyDziad pisze:Po prostu uważam, że gdyby inny średniak jeździł w jego bolidzie miałby takie same szanse jak on. To, że Webber nie dotrzymywał mu kroku to tylko wina tego, że nie radził sobie z dostosowaniem się do bolidu.
Skoro Webbo jest byle średniakiem a nie daje sobie rady z bolidem to znaczy że byle średniak nie miałby tych samych osiągów co Vettel.
http://www.youtube.com/watch?v=kLGqedydP74 tu masz Schumiego w czasach młodości.
Scuderia Ferrari Marlboro fan since 1996 MSC fan since 1994
Tak, chcę Hamiltona w Ferrari.

Awatar użytkownika
szamanka
Posty: 1236
Rejestracja: sob 09 sie, 2008 22:23
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: szamanka » ndz 01 kwie, 2012 12:47

Bo Webber jest jak Schumacher, charakterystyka bolidu mu nie odpowiadała :P

ODPOWIEDZ

Wróć do „Historia F1”