Mistrzowie wszechczasów

Forum poświęcone rozmowom na temat historii Formuły 1.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Havoc
Posty: 147
Rejestracja: ndz 01 paź, 2006 20:30
Lokalizacja: koniec świata

Re: ss

Post autor: Havoc » śr 30 maja, 2007 16:33

natka pisze: Może był najlepszy ale dla mnie to on jest trochę zarozumiały, mianowicie nigdy nie powiedział że jego rywalem był np.Senna, Alonso, Prost czy jeszcze Hill. Jeżeli już coś mówiła na temat jego rywali, to mówił o Hakkinen-ie, ale o innych już nie wspomniał.
Powodem chyba jest to, że Michael zdawał sobie sprawę, iż Mika w porównywalnym samochodzie do Michaela, jest w stanie z nim wygrywać i to nie od święta, ale dość regularnie.
A co do reszty, to albo sie z nimi za długo nie pościgał, albo wiedział, że w porównywalnym bolidzie bez większych problemów spuści im łomot, jak np. Hillowi.

Awatar użytkownika
gomez
Posty: 1314
Rejestracja: śr 04 paź, 2006 13:10
Lokalizacja: Olkusz

Post autor: gomez » śr 30 maja, 2007 16:41

natka pisze:No niestety nie wszyscy są tacy jak ty godzila2 i krytykują kogoś za jego zdanie. A i informacje o tym co wcześniej napisałam, mam np. z jego własnych wypowiedzi, ze stron w internecie opisujących jego życie w czasie wyścigów itp. Swoich informacji nie biorę z oneta.
Godzil2 poprawił tylko twoją wypowiedz.

nigdy nie powiedział że jego rywalem był np.Senna, Alonso, Prost czy jeszcze Hill. Jeżeli już coś mówiła na temat jego rywali, to mówił o Hakkinen-ie, ale o innych już nie wspomniał.
Zaznaczyłaś wyraźnie NIGDY, więc jesteś mocno w błędzie.

Ja natomisat:
Schumacher wielokrotnie powtarzał i zaznaczał że jego rywalem zasługującym na największe uznanie był Hekkinen
....rozumiesz?

Nigdy nie mów nigdy, Schumi oceniał wszystkich swoich rywali, od niejednego dostał mocno po kościach, był Mistrzem to fakt, ale nie jedynym. Dlatego też miał faworytów tak jak Ty i Ja i Inni.
Szumi dokoła las....

Awatar użytkownika
natka
Posty: 323
Rejestracja: wt 29 maja, 2007 16:55

Post autor: natka » śr 30 maja, 2007 16:57

Mi chodziło o to że godzi2 nie skrytykował mojej wypowiedzi chyba jako jedna z nielicznych, i zrozumiała ją. Ok masz racje mogę się mylić w stosunku co do Schumachera, może kiedyś coś powiedział a Ayrtonie ale jeszcze o tym nie czytałam.

Czy możecie mi podać adres jakiejś stronki gdzie można przeczytać o budowie bolidu??

Poprawiam i sorki za błąd
Ostatnio zmieniony czw 31 maja, 2007 06:41 przez natka, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » śr 30 maja, 2007 18:51

Droga Natko.

widać niestety że twoje źródła informacji zdają się być jednostronne.

wierz mi bądz nie ale Schumacher wieloktronie wyrażał się na temat Senny jako swojego wzoru swojego 'mistrza' natomiast Hakkinen był jego najwiekszym rywalem bo toczyli z finem boje przez ładnych parę lat.

kiedyś czytałem biografię MSC zakończoną słowami (powtarzam się)

"Senna jego wielki mistrz, lecz już z nim nie wygra choć wciąż się stara i próbuje."

obejrzyj też ten filmik:

http://www.youtube.com/watch?v=EOQjYCwgLdE

i powtórz teraz że Schumacher nie traktował senny jak kogoś wiecej niz tylko kierowcę...
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
natka
Posty: 323
Rejestracja: wt 29 maja, 2007 16:55

Post autor: natka » śr 30 maja, 2007 19:03

Hideto jak byś przeczytał moją wypowiedz do końca to byś w niej zauważył nastepujące słowa
"mogę się mylić w stosunku co do Schumachera, może kiedyś coś powiedział a Ayrtonie ale jeszcze o tym nie czytałam. "

jestem nowicjuszką w sprawach związanych z formułą 1 więc nie wiem jeszcze wszystkiego, a nawet cząstki z tego co ty, ponieważ jak myślę ty jesteś w tych sprawach dużo bardziej obeznany. Jestem otwarta na wszystkie wasze poglądy, bo chciałabym więcej nie popełniać takich błędów.

Dzięki że mi to powiedziałeś więcej nie napisze że Schumacher nie doceniał Ayrtona Senny.

Sakon Yamamoto skąd wiesz co by było np teraz gdyby mieli się zmierzyć niestety jak wiemy już do tego nigdy nie dojdzie. Schumacher rozwijał się i nie przeczę jest bardzo dobry ale nie zapomnij że Ayrton Senna gdyby żył tez by się rozwijał, i ja myślę że Senna by wygrał ale to jest moje zdanie każdy ma swoje. :!:
Ostatnio zmieniony śr 30 maja, 2007 19:41 przez natka, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Sakon Yamamoto
Posty: 977
Rejestracja: wt 20 mar, 2007 20:02
Lokalizacja: North Caldwell, NJ

Post autor: Sakon Yamamoto » śr 30 maja, 2007 19:08

Yup, na tym filmiku mozna dokladnie zobaczyc kim dla Schumiego byl Senna. Moze dlatego nigdy nie mowil o nim, jako o przeciwniku. Odniose sie do wypowiedzi paru osob, juz we wczesniejszych topic'ach - niektorzy powiedza, ze to schumimania, ale popatrzcie na to zestawienie z 94' roku, od poczatku sezonu do czasu smierci Ayrton'a:

GP Brazylii - zwycieza Schumi
GP Pacyfiku (Japonia) - zwycieza Schumi
GP San Marino - wszyscy wiemu co sie stalo, ale rowniez zwycieza Schumi

W 93' Schumi przegrywa z Senna w klasyfikacji generalnej zaledwie paroma punktami, pomimo mniejszego doswiadczenia.

W 92' Schumi wygrywa z Senna w klasyfikacji generalnej, pomimo tego ze byly to jego poczatki.

Dlatego bardzo mnie denerwuje, gdy ktos mowi, ze Schumacher nigdy nie zdobylby tylu tytulow, gdyby zyl Senna. Skoro mogl bez problemu z nim rywalizowac, nah powiem wiecej - wygrywac, to dlaczego ciagle tak uwazacie ? Mozecie sie nie zgadzac, ale dla mnie Prost jest wiekszym autorytetem.

Awatar użytkownika
godzil2
Posty: 1353
Rejestracja: wt 23 maja, 2006 20:26
Kontakt:

Post autor: godzil2 » śr 30 maja, 2007 21:35

natka pisze:godzila2 nie skrytykowała mojej wypowiedzi chyba jako jedna z nielicznych, i zrozumiała ją.
Nie pomyliłaś mnie z kimś czasem? Bo chyba nie jestem ONA, chyba, moze się mylę, może nie rozróżniam męskich narządów rozrodczych od żeńskich, ale chyba mam męskie :P Sugerując sie jednak Wikipedią stwierdzam, ze jestem facetem.
Natka pisze:Ayrton Senna gdyby żył tez by się rozwijał
Raczej by sie starzał - chyba nie sądzisz, że dalej by jeździł w F1...?
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Awatar użytkownika
Ismola
Posty: 2705
Rejestracja: sob 30 wrz, 2006 15:01
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Ismola » śr 30 maja, 2007 21:54

Nie no Godzil ja myślę, że by jeszcze do 2008 pojeździł... Tak to jest jak się wypowiadają żółtodzioby w sprawie F1...

Awatar użytkownika
Sakon Yamamoto
Posty: 977
Rejestracja: wt 20 mar, 2007 20:02
Lokalizacja: North Caldwell, NJ

Post autor: Sakon Yamamoto » śr 30 maja, 2007 22:00

Ismola pisze:Nie no Godzil ja myślę, że by jeszcze do 2008 pojeździł...
W 2008 Senna mialby 48 lat. 'Dziadkiem' nazywany jest David Coulthard, ktory urodzil sie w 71'.

Awatar użytkownika
Ismola
Posty: 2705
Rejestracja: sob 30 wrz, 2006 15:01
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Ismola » śr 30 maja, 2007 22:01

To był sarkazm...

Zdaje sobie z tego sprawe, ale wez pod uwage, ze niektorzy moga tego nie zrozumiec. Jezeli juz piszesz takie rzeczy, to daj jakies uzasadnienie na koniec.
Edited by Sakon

Rysiu
Posty: 226
Rejestracja: ndz 10 wrz, 2006 09:36

Post autor: Rysiu » śr 30 maja, 2007 22:16

Ciekawą kwestię poruszyliście, wbrew pozorom.

Popatrzcie
W innych sportach motorowych wiek nie jest wcale przeszkodą.
Choćby w rajdach, speedwayu etc...
W F1 jest jednak inaczej.
Dlaczego? Szybkość, ogólna sprawność psychofizyczna?
Co decyduje, że w F1 "dziadków" nie uświadczysz?
Wie ktoś kto był najstarszym kierowcą w F1?
Może z pominięciem czasów prehistorycznych, gdzie jak wiadomo jeżdził ten kto miał na czym i za co :D

Awatar użytkownika
Sakon Yamamoto
Posty: 977
Rejestracja: wt 20 mar, 2007 20:02
Lokalizacja: North Caldwell, NJ

Post autor: Sakon Yamamoto » śr 30 maja, 2007 22:36

Rysiu pisze:Wie ktoś kto był najstarszym kierowcą w F1?
Może z pominięciem czasów prehistorycznych, gdzie jak wiadomo jeżdził ten kto miał na czym i za co :D
Na pewno nie najstarsi, ale:
- Mario Andretti urodzil sie w 1940, a mistrzostwo zdobyl w 78'. Jezdzil do 82'.
- Jack Brabham urodzil sie w 1926, mistrzostwa zdobywal 59', 60' i 66'. Jezdzil do 70'.
- Nino Farina urodzil sie 1906, mistrzostwo zdobyl w 1950. Jezdzil do 55'.

Nie pamietam wszystkich, ale paru tych dziadkow bylo.

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » śr 30 maja, 2007 22:44

Rysiu pisze:Ciekawą kwestię poruszyliście, wbrew pozorom.

Popatrzcie
W innych sportach motorowych wiek nie jest wcale przeszkodą.
Choćby w rajdach, speedwayu etc...
W F1 jest jednak inaczej.
Dlaczego? Szybkość, ogólna sprawność psychofizyczna?
Co decyduje, że w F1 "dziadków" nie uświadczysz?
Wie ktoś kto był najstarszym kierowcą w F1?
Może z pominięciem czasów prehistorycznych, gdzie jak wiadomo jeżdził ten kto miał na czym i za co :D
z wiekiem pogarsza się szybkość reakcji, łatwość skupienia etc... po prostu to jednak nie jest tak łatwo jechać za kimś 50 metrów jadąć 300km/h :)
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
Venceremos
Posty: 2020
Rejestracja: wt 01 sie, 2006 12:05
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Venceremos » śr 30 maja, 2007 22:50

Rysiu pisze:Wie ktoś kto był najstarszym kierowcą w F1?
Z prehistorii to wikipedia podaje:
Louis Chiron 58 years, 288 days 1958 Monaco Grand Prix

W nowszych czasach to choćby Nigel Mansel miał 41 lat kiedy wygrał GP w roku 1994, a jeździł jeszcze na początku 95.

Rysiu
Posty: 226
Rejestracja: ndz 10 wrz, 2006 09:36

Post autor: Rysiu » śr 30 maja, 2007 23:03

dzięki "Grupie moderującej" za błyskawiczną reakcję (widać, że to małolaty :D - to w kontekście tego
z wiekiem pogarsza się szybkość reakcji, łatwość skupienia etc...
)
Nino Farina urodzil sie 1906, mistrzostwo zdobyl w 1950. Jezdzil do 55'.
teen to jednak prehistoria :D

Awatar użytkownika
yarpen.zirgin
Posty: 4404
Rejestracja: pt 16 lut, 2007 12:46

Post autor: yarpen.zirgin » czw 31 maja, 2007 09:33

Sakon Yamamoto pisze: Dlatego bardzo mnie denerwuje, gdy ktos mowi, ze Schumacher nigdy nie zdobylby tylu tytulow, gdyby zyl Senna. Skoro mogl bez problemu z nim rywalizowac, nah powiem wiecej - wygrywac, to dlaczego ciagle tak uwazacie ? Mozecie sie nie zgadzac, ale dla mnie Prost jest wiekszym autorytetem.
Nic nie jest pewne. Senna w 94 miał chyba dużo słabszy bolid, w 93 było jednak ponad 20 pkt różnicy, więc to nie tak mało. W 92 Ayrton nie ukończył dokładnie połowy gp, a w tych co ukończył zazwyczaj był wyżej niż MSC (chyba w dwóch MSC go wyprzedził). Fakt, spora część (pewnie 3-4) tych gp została nieukończona przez kolicję, ale i tak 5 razy nie dojeżdżał z powodu problemów z autem.

Jak pisałem, ciężko jest przewidzieć, czy MSC miałby czy by nie miał tylu tytułów, gdyby Senna nie zginął na Imoli. Śmiem twierdzić, że w 94 zdobyłby swój pierwszy tytuł, ale później mogło być już różnie. Szkoda, że tego się nie dowiemy, pojedynki tej dwójki byłyby jeszcze lepsze niż MSC-MH.
KubicoManiak vel Dobro Squad
CHAM squad

Awatar użytkownika
Sakon Yamamoto
Posty: 977
Rejestracja: wt 20 mar, 2007 20:02
Lokalizacja: North Caldwell, NJ

Post autor: Sakon Yamamoto » czw 31 maja, 2007 15:28

yarpen.zirgin nie twierdze, ze mogloby byc inaczej. Jednak sa ludzie, ktorzy mowia o wyzszosci Ayrton'a z ogromnym przekonaniem, to mnie wlasnie wkurza. Zgadza sie, Senna nie ukonczyl wielu wyscigow, jednak Schumi rowniez mial problemy z autem - jedno jest tylko pewne, dal wspanialy popis swoich mozliwosci.

A te 20 pkt. to chyba sam wiesz, jak to jest ? - 2 udane wyscigi i juz jest nadrobione.

Awatar użytkownika
pooh JPS
Posty: 122
Rejestracja: pn 04 cze, 2007 21:40
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: pooh JPS » pn 04 cze, 2007 22:47

to ja dorzucę moich ulubionych mistrzów:
1. Lauda, za to co zrobił w latach za to jak wrócił po wypadku 1976 i jak pokazał że stary człowiek a może w 1984
2. Prost, po wiecznym pechu za kierownikiem Renault pokazał w McL, Will and Ferr że pięknie wygrywa.
3. Śmietanka Williamsa czyli Rosberg, Piquet, Mansell, Hill, Villeneuve (wspaniała piątka z uwielbieniem zbiorowym) z naciskiem na Mansella, bo nadal kocham ten zespół (mój pracodawca jest ich sponsorem).
4. Senna za wszystko (czyli przede wszystkim Lotusa JPS)
5. Schumi mimo wszystko jest wielki. Nie mów nigdy ale wątpię czy ktoś mu dorówna za naszego żywota.

Lista raczej w kolejności od zamierzchłych czasów do dziś.

Awatar użytkownika
Sakon Yamamoto
Posty: 977
Rejestracja: wt 20 mar, 2007 20:02
Lokalizacja: North Caldwell, NJ

Post autor: Sakon Yamamoto » pn 04 cze, 2007 23:01

Teraz zauwazylem, ze tylko odpowiadam na posts, ale nie wrzucilem moich typow:

1. Michael Schumacher
2. Gilles Villeneuve (pomimo, ze tytulu nie zdobyl)
3. Mika Hakkinen
4. Niki Lauda
5. Alain Prost
6. Sir Jackie Stewart
7. Keke Rosberg
8. Phil Hill

Dlaczego, to chyba nie musze mowic ...

Awatar użytkownika
Ismola
Posty: 2705
Rejestracja: sob 30 wrz, 2006 15:01
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Ismola » pn 04 cze, 2007 23:36

A ja zmieniłem swoje typy od ostatniego czasu... :P

1. SCHUMI!!



2. Hakkinen & Senna
3. Fangio
4. Prost & Laud
5. G. Villneuve
6. Manssel
edit- 7. K. Rosberg
To by było na tyle :)

kubica_22

Post autor: kubica_22 » wt 05 cze, 2007 14:59

Ja mam takie typy i narazie nie będe ich zmieniał :D :
1.Michael Schumacher
2.Mika Hakkinen
3.Niki Lauda
4.Ayrton Senna
5.Gilles Villeneuve
6.Alain Prost
7.Manssel
8.Hill

Awatar użytkownika
godzil2
Posty: 1353
Rejestracja: wt 23 maja, 2006 20:26
Kontakt:

Post autor: godzil2 » wt 05 cze, 2007 16:35

kubica-22 pisze:8.Hill
Phil czy Damon?
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Awatar użytkownika
Sakon Yamamoto
Posty: 977
Rejestracja: wt 20 mar, 2007 20:02
Lokalizacja: North Caldwell, NJ

Post autor: Sakon Yamamoto » wt 05 cze, 2007 16:58

godzil2 pisze:
kubica-22 pisze:8.Hill
Phil czy Damon?
Moze byc jeszcze Graham.

kubica_22

Post autor: kubica_22 » wt 05 cze, 2007 19:39

godzil2 pisze:Phil czy Damon?
Phil :D

Awatar użytkownika
Patrycja_060806
Posty: 60
Rejestracja: ndz 22 paź, 2006 16:11

Post autor: Patrycja_060806 » wt 05 cze, 2007 23:01

Moje OSOBISTE typy
1. Senna
2. Hakkinen
3. G.Villeneuve - mimo że mistrzem nie był
4. Prost
5. Lauda

99.MSC - nie liczy się ilość, a jakość :D

Awatar użytkownika
Kleyboy
Posty: 551
Rejestracja: śr 10 sty, 2007 18:17
Lokalizacja: Olesnica

Post autor: Kleyboy » wt 05 cze, 2007 23:46

nie ogladam F1 na tyle dlugo zeby znac takich kierowcow jak np. Gilles Villeneuve i nie moge sie zabardzo wypowiedziec w tej sytuacji jednak dla mnie mistrzem wszech czasow bedzie poprostu Montoya, chlopak sie nie pie*dolil, tyle
Our Thoughest opponent is time
http://kleyone.deviantart.com/
KubicoManiak vel Dobro Squad

Awatar użytkownika
natka
Posty: 323
Rejestracja: wt 29 maja, 2007 16:55

Post autor: natka » śr 06 cze, 2007 21:34

Moje typy to
1.Ayrton Senna
2.Prost
3.Hakkinen

Zgadzam sie z tobą Patrycja_060806 nie liczy sie ilość ale jakość ok :D :D

Kamil F1
Posty: 2249
Rejestracja: śr 27 gru, 2006 17:39
Lokalizacja: Wieluń

Post autor: Kamil F1 » czw 07 cze, 2007 08:57

1. Schumacher (jasne że MSC a nie RSC :mrgreen: )
2. Senna
3. Hakkinen

jakoś wcześniej nie zauważyłem tego tematu

Awatar użytkownika
Ismola
Posty: 2705
Rejestracja: sob 30 wrz, 2006 15:01
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Ismola » czw 07 cze, 2007 12:07

Natka, napisałaś, że F1 interesujesz się od marca... To skąd wiesz w jaki sposób Schumi zdobywał mistrzostwa?

A teraz do wszystkich!

Jak to jest, że ci którzy oglądali wyczyny Michaela uważają go za największego w historii albo przynajmniej wielkiego kierowcę, a ci którzy tylko słyszeli o pewnych zdarzeniach uważają go za chama i oszusta... Ci którzy grają nie fair play nie zdobywają 7 tytułów mistrza świata... Pamiętajcie o tym... Jedyna rzecz która według mnie bardzo, ale to bardzo źle o nim świadczy była Imola 94'... Cała reszta nie ma tu znaczenia... Przynajmniej ja tak uważam...

A i jeszcze jedno, za co Schumi został zdyskwalifikowany w 97' ??

Awatar użytkownika
natka
Posty: 323
Rejestracja: wt 29 maja, 2007 16:55

Post autor: natka » czw 07 cze, 2007 12:21

To, że interesuję się tym od niedawna, wcale nie znaczy, że nie interesuje mnie to co działo sie w niej kilka lub kilkanaście lat temu. Ponieważ gdyby mnie to nie interesowało (to co działo się wcześniej), to moja rejstracja na forum byłaby byłaby bezużyteczna, ponieważ nie mogłabym się wypowiadać w wielu tematach.

Nie jestem jeszcze taka głupia, i odwiedzałam dużo stron internetowych dotyczących Formuły 1, byłam na wikipedia i czytałam o kierowcach którzy zdobywali tytuły mistrzowskie oraz o zespołach i ich założycielach. Ale żebyś zaraz nie stwierdził, że moje źródła są jedno stronę to chcę dodać, że nie korzystałam tylko z wikipedia ale również z wielu innych :!: :!: :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Historia F1”