GP Wielkiej Brytani - dyskusje

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
del
Posty: 2343
Rejestracja: sob 13 maja, 2006 00:02
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: del » pn 12 sty, 2009 13:32

I co mi z tego zgłaszania przyjdzie, jak cały wyścig w morde strzelił :] Wole mieć spojler jednak. A marudzisz to ty na Zeida :P
Zwyciężają tylko tacy, którzy nie tracą wiary.

Awatar użytkownika
jaro738
Posty: 2949
Rejestracja: śr 13 gru, 2006 20:34
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: jaro738 » pn 12 sty, 2009 17:16

hideto pisze:Poza tym jadąc z tyłu możesz też wpływać na temperaturę silników przeciwnika
jak sie czepiamy.... u nas silnik na biegu jałowym trzyma stałą temperature

Awatar użytkownika
qwert
Posty: 289
Rejestracja: pt 03 sie, 2007 22:29
Lokalizacja: Olsztyn

Post autor: qwert » pn 12 sty, 2009 17:36

del pisze:a ktoś postanawia spina zrobić, a tak jest często, że spiny trafiają się pod koniec FL
Eee, del, to nie wiesz, że spiny to najlepszy sposób na rozgrzanie opon? :D Więc najlepiej spinować tuż przed startem!

Jak mam być szczery to sam wczoraj trochę przedłużałem pod koniec FL. Ale to dlatego, że za wolno było, nie dało się rozgrzać przyzwoicie opon, bo te moje zygzaki niewiele mi dają. O wiele lepszy efekt przynosi szybkie przejechanie jednego kółka. A że było wolno, to próbowałem ratować sytuację innymi sposobami na ostatnich metrach, przy czym trochę ślamazarnie to szło.

Awatar użytkownika
Korbaczek
Posty: 892
Rejestracja: sob 29 wrz, 2007 16:47
Lokalizacja: Przeźmierowo
Kontakt:

Post autor: Korbaczek » pn 12 sty, 2009 20:30

Nie wiem czy w ogóle zygzaki coś dają, jeśli ktoś potrafi to poprawnie robić - szakunec.

Ja mam swój stary, sprawdzony sposób. Czyli buksowanie tylnych kół na granice spina i po hamulcach do zablokowania kół. I oponki na krótkim odcinku można podgrzać o 20 stopni.

FL jest chyba najbardziej stresującym momentem w całym wyścigu, bo niektórzy (być może również ja, chociaż staram sie jechać ostrożnie) jadą baaaaaardzo nieprzewidywalnie.

Ja mam zasadę - grzeję opony, to zjeżdzam z best line i tam robie dym. Chociaż wiem, że na przykład jaro miał kilka razy przyspieszone tętno jadąc za mną.

W sumie dla mnie mogło by nie być FL, pierwszy zakręt jedziemy ostrożnie i już hamulce są rozgrzane. Co do opon to i tak ostygną zanim wszyscy się ustawią na starcie.

Awatar użytkownika
jaro738
Posty: 2949
Rejestracja: śr 13 gru, 2006 20:34
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: jaro738 » pn 12 sty, 2009 20:35

no na monzy to jednak ciepelko ci bedzie na heblach potrzebne

Awatar użytkownika
Xcore
Posty: 1648
Rejestracja: pt 23 mar, 2007 15:04
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Xcore » pn 12 sty, 2009 20:53

Prośba - jakby ktoś ładnie, czysto wyprzedził czy miał jakąś inną ciekawą akcję to proszony jest o podanie nr okrążenia i zakrętu/prostej między zakrętami :)

A tak w ogóle to potrzebuje repa R1 :P
Nie mogę ci pomóc
Jestem Ikskorem :)

Awatar użytkownika
Zeid
Posty: 441
Rejestracja: pt 21 wrz, 2007 18:06
Lokalizacja: Gorzów Wlkp./Gdańsk

Post autor: Zeid » pn 12 sty, 2009 21:33

W Sprincie od polowy okrążenia 7 do początku okrążenia 10 jest moja walka z Korbaczkiem, jakieś ciekawe ujęcia można z niej zrobić ;) I potem 2 wyprzedzanie Korbaczka na okrążeniu 15.

Awatar użytkownika
jaro738
Posty: 2949
Rejestracja: śr 13 gru, 2006 20:34
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: jaro738 » pn 12 sty, 2009 21:37

no to moze ja w końcu opisze

Q
czas w normie ale spodziewalem sie z nim być przenajmniej pozycje wyżej (spojżenie w strone Kor-0,02-baczka) no ale nic

R1
startu w sumie nie pamietam, wiem, ze wyladowałem za Korbaczkiem. na pierwszych 2-3 okrążeniach mi odjezdzal (pusze pomidor w końcu pocwiczyc jazde na zimnych gumach) ale pózniej go dogoniłem i spedziłem pół wyścigu za nim dokonując przy okazji 3-4 prób wyprzedzania (jak można sie domyślić nieudanych :P), jedna z nich na Pirony zakonczyla sie spinem i odjazdem korby na ponad 10 sekund. Jakieś 2 okrążenia później zobaczyłem zółtą flage nad stowe i kiedy sie okazało ze to "2nd panda guy" robi grilla, to nawet mi sie troche smutno zrobiło. Popatrzyłem na róznice czasowe - 20sek w jedna strone zeid, 20 w drugą monster i doszedłem do wniosku, ze w tym wyscigu bede ogladał juz tylko piekno silverstone. Jednak sie myliłem i DUBLOWAŁEM del'a - szefie, jakbym to mnie ktos dublował to przy tej odległości jaka była między nami to bym pojechał po swojemu przynajmniej do prostej przy hangarze (nie zebym miał pretensje :P). na 2 okrążenia przed metą zauważyłem drugiego z Maranello zjeżdżającego do pits i w ten sposób linie mety przejechalem na P5

R2
schemat w sumie identyczny
-start
-zmaszczone okrażenia na zimnych gumach i ląduje za XYZ (tym razem Debeo)i jade za nim pół wyścigu
-spin i strata 10 sekund (tym razem tez pozycji na korzyść teammate)
-nudna jazda
-dublowanie XSW (tym razem erwb)
-błąd tego przedemną (tym razem monster) i przejechanie mety pozycje wyżej (tym razem P6)

Awatar użytkownika
qwert
Posty: 289
Rejestracja: pt 03 sie, 2007 22:29
Lokalizacja: Olsztyn

Post autor: qwert » pn 12 sty, 2009 23:08

No to jak wszyscy to wszyscy. Też coś skrobnę o wyścigu z mojej perspektywy. ;)

Qual b. dobry. Spodziewałem się czasu na poziomie swojego bestlap, udało się wykręcić o pół sekundy lepszy, ale nie dało mi to nic poza satysfakcją, choć niewiele brakowało. :)

W długim od startu do mety nuda. Pierwsza czwórka z każdym okrążeniem oddalała się o około sek, a ja mogłem tylko żałować, że nie mogę ich dogonić i razem z nimi walczyć. Tempo lepsze niż się spodziewałem przed wyścigiem, po drodze jeden spin.

W sprincie scenariusz podobny. Tempo również dobre, tym razem udało się bezspinowo. ;) Liczyłem, że uda mi się trochę przytrzymać tych szybszych startujących za mną, ale na starcie i pierwszym okr, było trochę chaosu, pogubiłem się odrobinę i wyprzedzili mnie R, X i M. Został jeszcze Chipita. Pierwsza próba wyprzedzenia mnie na T1 nieudana, na kolejnym okrążeniu, w tym samym miejscu, już z powodzeniem wysunął się przede mnie na 4 miejsce. No to jadę tuż za nim i w tej szybkiej kombinacji zakrętów w S1, czary-mary, Chipita znikł.

Potem już tylko tylko spokojna jazda do mety. Za P3 mogę podziękować Miszczukowi, który wykręcił chyba o jednego spina za dużo. ;)

Awatar użytkownika
Chipita
Posty: 2345
Rejestracja: pn 22 paź, 2007 16:10
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: Chipita » wt 13 sty, 2009 06:49

Cholera, czyli jednak mnie normalnie widziałeś... To ja się poddaję, nie wiem co to za magia że na start mnie w czasie przeniosło. :)
ESPAÑA !!!

Zablokowany

Wróć do „Wyścigi”