GP Hiszpanii - dyskusje

Wyścigi GP2 League

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Piotrek15
Posty: 1657
Rejestracja: ndz 22 kwie, 2007 14:56
Lokalizacja: Siedlce

Post autor: Piotrek15 » ndz 15 lis, 2009 21:17

Na starcie się zawachałem, a szkoda bo z biegiem idealnie trafiłem w światła(sorry dla kogoś kto na mnie wpadł) później wpadłem na kogoś spinującego, a później już dóść równa jazda i pachniało pkt aż spin i po zawieszeniu na 3 okr przed końcem...n/c jeszcze wyjechałem na tor ale dudek wypadł poza best line i na mnie wpadł...weekend n/c

F1_Kacek

Post autor: F1_Kacek » ndz 15 lis, 2009 21:29

Przez pierwsze dwa okrążenia prowadziłem, później łyknął mnie Jacek, dogonił Jaro i też wyprzedził. Jadę sobie w samotności i dogania mnie Krystik, oczywiście również mnie wyprzedza. Na 14 kółku opony zaczęły mocno tracić przyczepność.Popełniłem mały błąd i z 7 sekund przewagi na Kakietem zrobiły się 2. Na dwa okrążenia przed końcem zrobiła się sekunda, ale ostatecznie Kakiet minął linię mety za moimi plecami. P4.

Paveleks
Posty: 87
Rejestracja: ndz 16 mar, 2008 07:05

Post autor: Paveleks » ndz 15 lis, 2009 21:32

Start z P25 :D
Udaje mi się doczłapać na P8 ale później niestety następuje przykry incydent, spadek na P10 i na tej pozycji kończę wyścig.
To i tak duży sukces, ponieważ dzisiaj zacząłem trening na torze, brak dłuższego stintu, ale dobre tempo i jestem zadowolony.

Awatar użytkownika
Kakiet
Posty: 14
Rejestracja: pt 02 paź, 2009 20:33

Post autor: Kakiet » ndz 15 lis, 2009 21:32

ogolnie wyscig dobry i czysty z mojej strony,z kackiem walczylem dlugo doganialem go ale dzielnie sie bronił,dobra jazda kacek ,P5 moze byc :wink:

Awatar użytkownika
Xcore
Posty: 1648
Rejestracja: pt 23 mar, 2007 15:04
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Xcore » ndz 15 lis, 2009 21:35

Z tematu z incydentami (nie chciałem tam spamować)
Paveleks pisze: Jechałem na 8 pozycji więc punktowanym.
W sprincie punktuje tylko pierwsza szóstka ;)
Nie mogę ci pomóc
Jestem Ikskorem :)

Paveleks
Posty: 87
Rejestracja: ndz 16 mar, 2008 07:05

Post autor: Paveleks » ndz 15 lis, 2009 21:37

Xcore, heh sorrka zaponiałem no ale i tak ;p lepsza 8 niz 10 heh :wink:

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 15 lis, 2009 21:39

ja wiem, ja wiem byłem niemiły przed wyścigiem i takie tam... ale to juz chyba przesada ?

jeszcze tłumaczenie jakimś mikro lagiem... Krystik eliminuje na T3 3 zawodników z walki o P2 i jeszcze uważa że to nie jego wina. Nawet na onboardzie ligowym jest w komentarzu powiedziane 'tu jest jedna linia uwazajcie na starcie' nie mówię tego o każdym zakręcie, więc skoro używam takiego zwrotu to chyba jakiś sens on ma, jak widać niektórzy sobie nic z tego nie robią. W sumie Krystik zakończył mój wyścig. Gdyby było 30 okr to bym do punktów się doczłapał, a tak zaledwie P8 znów posiadając bolid który powinien spokojnie dojechać kilka sekund za team mate...

odechciewa się jeździć przez takie incydenty...
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
qbx
Posty: 191
Rejestracja: ndz 30 wrz, 2007 12:59
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: qbx » ndz 15 lis, 2009 21:44

U mnie wyścig zakończył na starcie. Pojechałem najspokojniej jak się dało, ale widać za mało spokojnie, bo Rav postanowił sprawić mi niespodziankę :D Po picie bolid się jakoś dziwnie prowadził myślałem, że to zawiecha, ale jak na 8 lapie miałem w baku 48L zrozumiałem, ze coś poszło nie tak. Przez ten Hallowenowy psikus mechaników nie byłem w stanie dotrzymać kroku Hidowi zwanemu od dziś "optymistą". I doczłapałem się do mety 11.

Skat
Posty: 67
Rejestracja: śr 04 lis, 2009 13:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Skat » ndz 15 lis, 2009 21:56

Na starcie Piotrek narozrabiał. Najpierw spóźnił start, potem zrobił spina, w konsekwencji wpadł na niego kierowca który startowałz za nim (nie pamiętam kto). Piotrek wyleciał na środek toru i nie było szans żeby go wyminąć... no i start zepsuty! Później zamieszanie w T5, udało się jakoś przetrwać.

Ogólnie wyścig uważam za bardzo udany, zaliczyłem tylko jednego spina z własnej winy. Dublowanie tez wydaje mi się, że przebiegało bez przeszkód jeśli chodzi o moją osobę. Moim celem było ukończenie wyścigu bez większych incydentów - udało się. Tyle że na koniec panowie z czołówki zafundowali mi ciężkie przeżycia... Krystik musiał oczywiście celebrować zwycięstwo na prostej start-meta, spowodował karambol, wzniecił się dym i nie było jak tego ominąć... Straciłem przednie szkrzydło, rozwaliłem cały przód bolidu. Zdenerwowałem się, że na ostatnim okrążeniu zostałem wyeliminowany przez głupi incydent, na dodatek spowodowany przez zwycięzcę wyścigu. Stwierdziłem jednak, że muszę dojechać do mety i prawie się udało, na szczęście nawet nie musiało się udać bo serwer zakończył wyścig.

Krystik na przyszłość, uważaj trochę z tą radością po wyścigową.

j4c3k18
Posty: 66
Rejestracja: ndz 30 wrz, 2007 14:34

Post autor: j4c3k18 » ndz 15 lis, 2009 22:04

Skat pisze:Zdenerwowałem się, że na ostatnim okrążeniu zostałem wyeliminowany przez głupi incydent, na dodatek spowodowany przez zwycięzcę wyścigu..
Nie wiem co ty do mnie masz, ale na ostatnim okrazeniu wyprzedzam dudka i cichego, w ogole mnie nie bylo w twoim poblizu podczas ostatniego okrazenia.

Awatar użytkownika
jaro738
Posty: 2949
Rejestracja: śr 13 gru, 2006 20:34
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: jaro738 » ndz 15 lis, 2009 22:06

Skat, jeżeli przejechales linie mety po tym jak zrobil to lider (wtedy jednakże już zwyciezca) to ty też kończysz wyścig ze strata jednego okrążenia - od co. Wczoraj ktoś został zdublowany 8x i przecież nikt nie będzie czekał na takiego. W WTCC w pierwszym wyścigu często jeżeli ktoś rozbije samochód na pierwszych okrążeniach, ale uda mu sie dojechac do boksów mechanicy naprawiają go a potem wyjeżdża z boksu żeby sprawdzić, jak to mawiają z upodobaniem komentatorzy, czy jest "driveable", i nikt nie czeka aż szanowny pan Muller czy Farfus zrobi jeszcze 12 okrążeń

Skat
Posty: 67
Rejestracja: śr 04 lis, 2009 13:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Skat » ndz 15 lis, 2009 22:13

Nic do Ciebie nie mam absolutnie, chodziło mi o tego pana, który celebrował na środku prostej startowej, zdaje mi się że to był Krystik. W sumie nawet nie wiem kto wygrał wyścig, więc możliwe że zrobiłem mała pomyłkę :) Wybacz.

Dzięki Jaro za informacje, na przyszłość będę wiedział. A to był taki pierwszy szok, wystraszyłem się że nie ukończę wyścigu przez incydent na ostatnich metrach. Później naturalnie się zorientowałem, że już udało się ukończyć race :)

Awatar użytkownika
belmondo
Posty: 23
Rejestracja: ndz 11 paź, 2009 17:53
Lokalizacja: Żyrardów

Post autor: belmondo » ndz 15 lis, 2009 22:18

Ciesze się bo wyścig w końcu ułożył się dobrze,na starcie udało się uniknąć kolizji a pózniej jechałem swoim tempem nie popełniałem błędów.Jednak czołowka była poza moim zasięgiem w rezultacie p9 trzeba się cieszyć :cool:

Awatar użytkownika
qwert
Posty: 289
Rejestracja: pt 03 sie, 2007 22:29
Lokalizacja: Olsztyn

Post autor: qwert » ndz 15 lis, 2009 22:28

Heh, te pierwsze okrążenia to u nas armagjedon. Żeby tylko przetrwać, tempo się nie liczy. I taki był plan, powoli do celu. I się udało. :mrgreen:

Na stracie przypadkowo potraktowałem Makę z partyzanta, ale nie mu się nie stało na szczęście. Sorry, musiałem erwba wyminąć, nie miałem gdzie się podziać. Potem dudka obróciłem gdzieś w S2, za co sorry, chociaż uważam, że to był RA, za szeroko wyjechałeś, a potem ściąłeś do środka zakrętu. I jeszcze sorry dla neta za ten atak (trochę zbyt optymistyczny bym to nazwał ;) ), po którym wykręciliśmy synchroniczny piruet.

Ogólnie udany wyścig, przez 3/4 dystansu z netem tuż za mną lub przede mną. Udało się przebić z P20 do punktowanej szóstki, jestem zadowolony, zwłaszcza biorąc pod uwagę słabe przygotowanie. :)

Awatar użytkownika
maka87-1992
Posty: 952
Rejestracja: czw 24 sty, 2008 16:56

Post autor: maka87-1992 » ndz 15 lis, 2009 22:49

Wybaczam bo nawet sobie nie przypominam :)

Awatar użytkownika
qwert
Posty: 289
Rejestracja: pt 03 sie, 2007 22:29
Lokalizacja: Olsztyn

Post autor: qwert » ndz 15 lis, 2009 22:56

Po bandzie przez to pojechałeś. :P Ale ładnie się wybroniłeś, w szykanie byłeś przede mną.

Awatar użytkownika
maka87-1992
Posty: 952
Rejestracja: czw 24 sty, 2008 16:56

Post autor: maka87-1992 » ndz 15 lis, 2009 23:08

Mozliwe, jedyne co pamietam to kontakt z gootkiem wiec nie mam za złe :)

Awatar użytkownika
Piotrek15
Posty: 1657
Rejestracja: ndz 22 kwie, 2007 14:56
Lokalizacja: Siedlce

Post autor: Piotrek15 » ndz 15 lis, 2009 23:27

Skat pisze:Na starcie Piotrek narozrabiał. Najpierw spóźnił start, potem zrobił spina, w konsekwencji wpadł na niego kierowca który startowałz za nim (nie pamiętam kto). Piotrek wyleciał na środek toru i nie było szans żeby go wyminąć... no i start zepsuty! Później zamieszanie w T5, udało się jakoś przetrwać.
Coś mi się dziwnie gaz zachował + to że się zamotałem. Ale odwdzięczyłeś mi się pare zakrętów później zaczepiając mnie o koło i wykręciłem spina :P

Awatar użytkownika
Krystik27
Posty: 682
Rejestracja: czw 23 sie, 2007 11:11
Lokalizacja: Za...dupie :)
Kontakt:

Post autor: Krystik27 » pn 16 lis, 2009 16:04

j4c3k18 pisze:
Krystik27 pisze:Hid wiem, że chcesz żebym dostał DQ bo lubisz mnie gnoić, gdyby to był taki Jaro to na pewno byś nie wnosił o DQ, zawsze w swoich incydentach dopatrujesz się mnie jako winowajcę...
sorry moge dostac warna, ale nie wytrzymalem. nie chodzi tutaj o gnojenie, ale moze wbicie ci do glowy czegos w koncu. a nie ze co 2 wyscigi marnujesz kogos wielogodzinne przygotowanie. moze jak zaczniemy ciebie ro....lac na 1 okrazeniu i to ty bedziesz ponosil tego konsekwencje w postaci niedojechania do mety wyciagniesz w koncu jakies wnioski??
na początek chciałbym przeprosić Hida za ten tekst, niestety trochę mnie wczoraj poniosło, jeszcze raz przepraszam

Jacek doskonale to rozumiem, próbowałem nikogo nie wyeliminować. W pierwszym wyścigu to mi się udało, bo przejechałem kilka dobrych okrążeń bez kontaku, ale niestety sam się wyeliminowałem. Jeżeli chodzi o wczorajszy wyścig to też byłem ostrożny i po prostu na T3 byłem w nieodpowiednim miejscu i o nieodpowiedniej godzinie. Nie pchałem się tam jak głupi, jednak Kuba walcząc z kimś przede mną po prostu zwolnił i nie byłem wstanie na tyle zwolnić żeby utrzymać się za nim, więc kontynuowałem jazdę po wewnętrznej (z góry mówię, że nie miałem gazu w podłodze co potwierdza moja telemetria), jednak Kuba nieznacznie zjechał do mnie co spowodowało jego spin przez laga, bo u mnie nie było w ogóle kontaktu. No i próbując opanować bolid niestety wpadłem na Hida, choć gdybym nie kontrował tylko pozwolił bolidowi polecieć w piach to i tak bym go zgarnął... (co dziwne bo na repie Hida, to on wbił się we mnie, a ja podczas wyścigu nie widziałem jego bolidu)

Przepraszam jednak za ten incydent, ale naprawdę się starałem, cały wyścig był czysty, za wyjątkiem tego feralnego zakrętu, jeszcze raz przepraszam.

Proszę też o surową karę dla mnie, ale jednak nie chciałbym, żeby to było DQ. Następnym razem jak zrobię coś takiego to sam poproszę o DQ.

Tyle ode mnie na ten temat

j4c3k18
Posty: 66
Rejestracja: ndz 30 wrz, 2007 14:34

Post autor: j4c3k18 » pn 16 lis, 2009 16:12

Tez mnie moze wczoraj kryska troche ponioslo :P, ale staraj sie przewidywac to co sie moze stac na torze. Ja jadac widze np. ze ktos jedzie nieoptymalna linia potrafie wyobrazic sobie, ze go wyniesie czy cos w stym stylu i sie nie pcham. A twoj manewr w tym zakrecie byl skazany na niepowodzenie bo by wlasnie cie wynioslo nie da sie tak tego zakreto od wewnetrznej przejechac.

Awatar użytkownika
Krystik27
Posty: 682
Rejestracja: czw 23 sie, 2007 11:11
Lokalizacja: Za...dupie :)
Kontakt:

Post autor: Krystik27 » pn 16 lis, 2009 17:20

miałem kilka akcji które przewidziałem i skończyły się bez kolizji, ale zaraz po starcie różnie to bywa, wystarczy trochę zlamić i kraksa gotowa...

Skat
Posty: 67
Rejestracja: śr 04 lis, 2009 13:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Skat » pn 16 lis, 2009 17:25

Faktycznie Piotrek :D Tyle że na tym T5 było straszne zamieszanie, ktoś w ogóle stanął na best line w środku zakrętu, nie wiem kto to był, przez to musiałem jechać po zewnętrznej i doszło do kontaktu. Wybacz. Rozumiem że jesteśmy kwita :)

Awatar użytkownika
Chipita
Posty: 2345
Rejestracja: pn 22 paź, 2007 16:10
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: Chipita » pn 16 lis, 2009 17:26

Krystik27 pisze:miałem kilka akcji które przewidziałem i skończyły się bez kolizji, ale zaraz po starcie różnie to bywa, wystarczy trochę zlamić i kraksa gotowa...
No właśnie Krysiu, my ci próbujemy to wyjaśnić. Przeważnie jak coś się dzieje po starcie to można szukać nicków: Xcore lub Krystik. Dziwne?
ESPAÑA !!!

Awatar użytkownika
Krystik27
Posty: 682
Rejestracja: czw 23 sie, 2007 11:11
Lokalizacja: Za...dupie :)
Kontakt:

Post autor: Krystik27 » pn 16 lis, 2009 18:07

ale ja to rozumiem, tylko, że znów wyszło jak wyszło :P

i proszę nie pisać do mnie "Krysiu", w końcu to nie ja pracuję w gazowni

Awatar użytkownika
Chipita
Posty: 2345
Rejestracja: pn 22 paź, 2007 16:10
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: Chipita » pn 16 lis, 2009 18:14

Krystik27 pisze:ale ja to rozumiem, tylko, że znów wyszło jak wyszło :P
No właśnie dlatego widać, że nie do końca rozumiesz :]
Krystik27 pisze:i proszę nie pisać do mnie "Krysiu", w końcu to nie ja pracuję w gazowni
Nieeeeeeeee?????!!!!!
ESPAÑA !!!

Awatar użytkownika
Xcore
Posty: 1648
Rejestracja: pt 23 mar, 2007 15:04
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Xcore » wt 17 lis, 2009 16:17

Chipita tak się spił w niedziele, że ma 39* gorączki i wrzuci wyniki jak wyzdrowieje :)
Nie mogę ci pomóc
Jestem Ikskorem :)

Awatar użytkownika
gootek
Posty: 784
Rejestracja: pt 08 lut, 2008 10:09
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: gootek » wt 17 lis, 2009 16:20

Oj tam spił, świętował zdobycie punktów przez zespół... :P No ale jak już wyjawiłeś tą tajemnicę, to ja powiem więcej: pensji w tym miesiącu nie będzie :/

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wyścigi”