Strona 1 z 2

Samochód dla Mamusi do 10.000 zł

: czw 16 maja, 2013 00:28
autor: Piotrek15
Potrzebne mi kilka propozycji(najlepiej opartych na własnych doświadczeniach) bo szukam samochodu dla mojej matuli. Chcę jej dobrze doradzić, żeby byle czym nie jeździła.
Warunki autka:
1.Małe, najlepiej 5 drzwiowe. Sama jeździ to krowy nie szuka
2.Paliwo obojętnie jakie, ale patrząc na to że 25 lat jeździ na benzynówkach to o pomyłkę łatwo :D
3.Mały silnik, mała ilość KM. Jeździ matizem to lepiej żeby mała ilość mocy pozostała. nie bd przecież latać bokiem BMW :D
4.Coś do jazdy po mieście plus krótkie trasy
5.Co oczywiste niskie spalanie.
6.Im mniej elektroniki tym mniej, uniknę telefonów o obsługę tego i tamtego.
7. Duża ilość zamienników mile widziana.
8.coś z dobrą blachą.
9.Miłoby jej było jakby w końcu miała samochód ze wspomaganiem kierownicy bo do tej pory tego nie uświadczyła :D

Proszę o pomoc :)

: czw 16 maja, 2013 01:53
autor: MtK
1. Skoro jeździ sama to 5 drzwi jest jej potrzebne jak zeszłoroczny śnieg. 3d będzie wygodniejsze do wsiadania z uwagi na większe drzwi a skoro jeździ głównie sama to wsadzenie od czasu do czasu kogoś do tyłu nie jest problemem.
2. Diesle w segmentach A i B trafiały do firm więc są to auta zajeżdżone.
3. Z własnego doświadczenia polecam Ci silniki 8v bo 16v przy małej pojemności ma koszmarnie mało Nm w przedziale 1500-3000rpm. ośmiozaworówki są elastyczniejsze w tej klasie.

Całkiem szczerze mój typ Renault Clio drugiej generacji. auto nadal dobrze wyglądające, proste i raczej bezawaryjne. Świetny silnik 1,2 8v 58KM. Często spotykane ze wspomaganiem, klimą i pełną elektryką. Spalanie przeciętne.
http://otomoto.pl/renault-clio-1-2-16v- ... 52758.html mniej więcej coś takiego.

: czw 16 maja, 2013 11:01
autor: LeSiO
Podstawowe pytanie.
Ile kasy chcesz przeznaczyc na auto?

: czw 16 maja, 2013 11:37
autor: Kamil-F1
Skoro dla 1 osoby to może być spokojnie 3D.
W grę wchodzi tylko benzyna.
Najlepiej to VW Polo 3- za ''dychę'' da się kupić wersję po liftingu.
Z aut francuskich to Renault Clio 1.2 albo Peugeot 206 1.1
Może też być Opel Corsa B lub C- tylko lepiej unikać motoru 1.0.
Fiat Punto 2- czasem się psuje, ale części są tanie; tyle, że lubi rdzewieć.

Generalnie najlepiej wybrać z trójki Polo, Clio, 206- nie są to auta tak awaryjne jak się sądzi, tanie w eksploatacji i do miasta w zupełności wystarczą.

: czw 16 maja, 2013 16:45
autor: lg2000
Zaciekawił i mnie ten temat samochodu miejskiego za male pieniądze. Dorzucę jeszcze Toyotę Yaris. Co sądzicie o niej?

: czw 16 maja, 2013 18:36
autor: mafico
Opel Corsa - nie polecam szczerze mówiąc... złe doświadczenia z nim mam związane. Co do reszty? Yaris - solidne autko, tylko trzeba uważać bo wiele modeli śmigalo jako przedstawicielskie samochody. 206 - bardzo ładne i solidne autko jak na swoją klase.

: czw 16 maja, 2013 21:55
autor: Piotrek15
Mtk Mama mówi, że raczej woli 5 drzwi bo lubi na tylnej kanapie wozić różne torby itp, nosi tego z sobą multum ;) Niby jest bagażnik ale wiesz jak to z kobietami, same nie wiedzą czego chcą :D Jak bd 3 drzwi z fajnym bagażnikiem to jak najbardziej ok.

Kamil-F1 Właśnie, punciak rdzewieje a po matizie mamuśka ma tego dosyć :D

: pt 17 maja, 2013 07:56
autor: doriano
lg2000 pisze:Dorzucę jeszcze Toyotę Yaris.
Podbijam w 100%.

: pt 17 maja, 2013 09:29
autor: MtK
Piotrek15, Clio moim zdaniem spełnia kryterium bagażnika. Ona teraz wrzuca rzeczy na tylną kanapę bo ma Matiza, który ma schowek na kilo kartofli zamiast bagażnika.

: sob 18 maja, 2013 17:55
autor: Kamil-F1
@lg2000

Yaris jest dobry, ale za 10 tys. chyba jeszcze nie kupisz dobrego egzemplarza.

@Piotrek15 Tak a propos wożenia toreb na tylnej kanapie, to nie jest to zbyt bezpieczne.Więc lepiej mieć większy bagażnik, ale w porównaniu z Matizem to chyba każdy model ma większy kufer.

: ndz 19 maja, 2013 09:39
autor: McLfan
MtK pisze:Całkiem szczerze mój typ Renault Clio drugiej generacji. auto nadal dobrze wyglądające, proste i raczej bezawaryjne. Świetny silnik 1,2 8v 58KM. Często spotykane ze wspomaganiem, klimą i pełną elektryką. Spalanie przeciętne.
Tym samochodem kumpel się wyleczył z Francuzów. :cool:

: ndz 19 maja, 2013 23:45
autor: Piotrek15
Jeżeli chodzi o Yaris, to czytałem jak i słyszałem od znajomego który handluje autami, w grę wchodzi motor benzynowy 1.0 i 1.3. Ponoć 1.0 jest baaardzo trwały. Jednak właśnie obawiam się że do 10k zadbany egzemplarz będzie ciężko dostać. W sumie ważne aby silnik był zdrowy i zawieszenie, nie musi być full wyposażenia :)

: pn 20 maja, 2013 14:21
autor: doriano
http://otomoto.pl/osobowe/toyota/yaris/ ... damaged]=1

Wszystkie powyższe Yarki spełniają Twoje wymagania (włącznie ze wspomaganiem - bez niego jeszcze więcej ;) ). Wybór olbrzymi - nic tylko szukać!

: wt 21 maja, 2013 21:08
autor: lg2000
McLfan pisze:
MtK pisze:Całkiem szczerze mój typ Renault Clio drugiej generacji. auto nadal dobrze wyglądające, proste i raczej bezawaryjne. Świetny silnik 1,2 8v 58KM. Często spotykane ze wspomaganiem, klimą i pełną elektryką. Spalanie przeciętne.
Tym samochodem kumpel się wyleczył z Francuzów. :cool:
Nie jeden się już wyleczył z Renówek. Podobno za to Citroeny to już dziś nie "francuskie" samochody.

: śr 22 maja, 2013 07:44
autor: doriano
lg2000 pisze:Podobno za to Citroeny to już dziś nie "francuskie" samochody.
Haah... nie. :wink:

Jakościowo (w sensie np. materiały we wnętrzu) zrobiło się rzeczywiście... niemiecko? Za to Jakościowo (w sensie bezawaryjność) creative technology jak w mordę strzelił. :twisted:

: śr 22 maja, 2013 11:01
autor: Kamil-F1
Mówicie, że ktoś wyleczył się z Renówek.Ale chyba za sprawą Laguny 2 a raczej jej fatalnego silnika 1,9 dCI i szalejącej elektroniki na początku produkcji- chociaż sam model w podstawowych wersjach raczej nie jest aż taki zły.
Clio to inna konstrukcja- prostsza i nie ma tylu systemów a jedyny nie do końca pewny motor to 1,5 dCI- chociaż jak to mówią ''jak dbasz, tak masz''.

: śr 22 maja, 2013 19:57
autor: lg2000
doriano podobno Citroeny dość dobrze trzymają cenę, więc chyba ich usterkowością nie jest tak źle.
Kamil-F1 właściciele Lagun nigdy nie mogli być pewni czy wyjeżdżając z garażu samodzielnie do niego wrócą samodzielnie czy na lawecie, ale nie tylko oni. Znam właściciela Meganki (benzynowej nówki) który po półtora roku i serii awarii po prostu się poddał i zmienił samochód. Żeby nie było, znam też byłego właściciela nówki KIA Carnival który nigdy nie był pewien czy dojedzie tam gdzie chciał i czy nie będzie holowany. Diler wymienił mu książkę serwisową na czystą (!) i ktoś w Polsce pewnie nadal z tą KIA walczy :cry: Fakt faktem im prostszy samochód tym mniej potencjalnych usterek.

: śr 22 maja, 2013 21:02
autor: Kamil-F1
@lg2000

Wszystko zależy od egzemplarza- chociaż ogólnie rzecz biorąc Laguna i Megane 2 były niedopracowane i tak, część jeździ bezawaryjnie a część zalega w serwisach.Z obecnymi modelami jest już lepiej.
A co do Kii Carnival- to ten samochód tradycyjnie od lat zajmuje ostatnie miejsce w rankingach awaryjności i bije na głowę nawet Lagunę...
I wracając jeszcze do Citroenów- te samochody również mają gorszą opinię, niż są w rzeczywistości, chociaż za kilka lat trwałość tych nowych wyżyłowanych silniczków może okazać się wątpliwa.

: śr 22 maja, 2013 21:50
autor: McLfan
Kamil-F1 pisze:chociaż za kilka lat trwałość tych nowych wyżyłowanych silniczków może okazać się wątpliwa.
Ja jestem ciekaw jak się będzie zachowywać po okresie gwarancyjnym 1,0 ECOboost od Forda. :lol: Jeszcze trochę, a turbosprężarki będą częścią eksploatacyjną, jak dwumas. :cool:

: śr 22 maja, 2013 22:19
autor: Kamil-F1
Turbo już jest częścią eksploatacyjną tak jak dwumasa czy wtryskiwacze.Koncerny utrzymują się głównie z serwisu.Natomiast takie wynalazki jak Ecoboost będą padać po ok. 200 tys. km a właściciele będą musieli kupić nową ''zabawkę''.Ta sama ideologia zniszczy nawet F1.Takie czasy...

: śr 22 maja, 2013 22:47
autor: mafico
Nigdy nie kupuj nic co ma w nazwie EKO... zwykle to jest śmieć robiony dla naiwniaków. :)

: śr 22 maja, 2013 22:55
autor: lg2000
McLfan pisze:Ja jestem ciekaw jak się będzie zachowywać po okresie gwarancyjnym 1,0 ECOboost od Forda. :lol: Jeszcze trochę, a turbosprężarki będą częścią eksploatacyjną, jak dwumas. :cool:
Podobno Fiat się wygadał że żywotność ich silników diesla 1,3 montowanych też w Oplach to około 200 kkm. Trudno zresztą się temu dziwić bo żywotność części dobiera się do przebiegów samochodów, a w samochodach miejskich przebiegi nie są znowu tak duże.
Kamil-F1 dużo problemów z turbosprężarkami wynika ze złej eksploatacji. Zwłaszcza turbosprężarki VTG muszą co pewien czas popracować na parametrach nominalnych ;) bo inaczej mechanizmy przestawiania kierownic się klinują. Ta turbosprężarka w Fordzie to po pierwsze mała bomba (250 tyś obrotów), a po drugie nowa technologia. Zobaczymy ile wytrzyma takie turbo i co się będzie dziać gdy się przy takich obrotach rozpadnie.

: śr 22 maja, 2013 23:26
autor: Kamil-F1
250 tys. obrotów w sprężarce to nic nowego i raczej nie będzie spektakularnej eksplozji przy takich prędkościach.Wszystko padnie po określonym czasie, powoli.
Natomiast racja, że czasem warto ''przegonić'' silnik na wysokich obrotach dla przeczyszczenia turbiny z sadzy, mimo iż może to zaboleć na stacji benzynowej.Problem ten jest widoczny m.in. w motorze AFN grupy VAG.Osobiście powiem, że mi już problemy prawdopodobnie z turbiną dają się we znaki.

: czw 23 maja, 2013 00:06
autor: lg2000
Kamil-F1 pisze:250 tys. obrotów w sprężarce to nic nowego i raczej nie będzie spektakularnej eksplozji przy takich prędkościach.Wszystko padnie po określonym czasie, powoli.
Nie chodzi o to że konstrukcyjnie nie wytrzyma. Na pewno wytrzyma, bo ktoś to wcześniej policzył. Problem będzie jak się łożyska ślizgowe wytrą, czy łopatki i zwiększy się bicie wirnika. Rozpadający się wirnik z powodzeniem zniszczy silnik i znam osobiście takie przypadki.

: czw 23 maja, 2013 01:01
autor: Piotrek15
A co powiecie o Focusie I generacji ?

: czw 23 maja, 2013 09:45
autor: lg2000
Piotrek15 pisze:A co powiecie o Focusie I generacji ?
Nie pomyliłeś Focusa z Fiestą? Fokus to już nie autko miejskie. Z tego co słyszałem Focusy lubią rdzewieć. U mojego szwagra objawiło się to korozją drzwi i reszty lewego boku.

: czw 23 maja, 2013 09:47
autor: yarpen.zirgin
Tak, focusy rdzewieją i są raczej awaryjne.

: pt 24 maja, 2013 05:55
autor: doriano
Ogólnie rzecz biorąc zgadzam się, że stereotypy i "mądrości ludowe" bywajągłupie i niesprawiedliwe, ale IMO w tekście "nie kupuj samochodów na F: Fiatów, Fordów i Francuskich" jest zawartych duuuuuużo bolesnych doświadczeń. :mrgreen:

: pt 24 maja, 2013 14:07
autor: Kamil-F1
@doriano
Możesz wymienić te ''bolesne doświadczenia''?
To prawda, że ww samochody mają swoje przypadłości.Z drugiej strony ich właściciele ograniczają obsługę do zmiany oleju lub kupują modele z zaawansowanymi rozwiązaniami, a potem jest płacz.Te samochody może nie są tak niezawodne jak niemieckie a już na pewno japońskie, ale koszt części raczej nie zrujnuje portfela, jak to bywa w dwóch ostatnich przypadkach.
Poza tym taki ''francuz'' czy Fiat teoretycznie jest lepszy niż zajeżdżony i poskładany z ćwiartek Golf.

: pt 24 maja, 2013 14:36
autor: doriano
Kamil-F1 pisze:''bolesne doświadczenia''
Odniosę się do Francuzów i Fordów... Fiatami za mało jeździłem (i chyba nikt w rodzinie nie miał).

Dwie generacje C5: po okresie gwarancyjnym sypie się absolutnie wszystko (zawiecha to akurat standard, choć tempo jej umierania jest zastanawiające... dochodzi jednak osprzęt silnika, elektronika, układ przeniesienia napędu).

Dwie pierwsze generacje Lagun - pierwsza nawet spoko była... o drugiej lepiej nie mówić. Zaznaczę tylko, że awarie zazwyczaj występowały jako ciekawe combosy. W sumie tylko silnik tam się nie psuł (osprzęt to inna sprawa).

Peugeot 407 - dramatycznie słaba elektryka i elektronika... reszta nawet spoko - za wyjątkiem kiepskiej trwałości materiałów eksploatacyjnych (choć i tak nie tak żenującej jak w nowej C5).

Z Fordem to tylko z Escortem miałem zażyłe stosunki... powiedzmy jednak enigmatycznie, że jakoś z sentymentem się tego samochodu nie wspomina. Niezłe jajca z układem przeniesienia napędu i katastrofa z rdzą.
Kamil-F1 pisze:Z drugiej strony ich właściciele ograniczają obsługę do zmiany oleju lub kupują modele z zaawansowanymi rozwiązaniami, a potem jest płacz.
Od razu uprzedzę - wymienione samochody były kupowane jako nowe - przez cały okres swej pierwszej służby jeździły regularnie do ASO (serio).

Co do zaawansowanych rozwiązań to sam nie wiem co myśleć... z jednej strony mam ochotę przyznać rację i zakopać temat, ale z drugiej... nie! :D

Po pierwsze część z tych samochodów była stosunkowo prosta... Escort, C5 pierwszej generacji, 407... Wiadomo, Citroen i Peugeot sporo elektroniki w sobie mają (a Cytryna dodatkowo fajną zawieszkę :) ), ale nie zmienia to faktu, że zastrzeżenia były też do zespołów części, którymi nikt z NASA raczej by się nie jarał...

Po drugie... niby czemu coś co jest skomplikowane musi się pier&%^@#? Zobaczcie jak ładnie w rankingach niezawodności radzą sobie dość skomplikowane Priusy, SL-e i 911... Z drugiej strony listy jest zaś taka Laguna II, gdzie przykładowo głupie czujniki ciśnienia w oponach zyskały pieszczotliwe określenie "hooyników" (musiałem tak napisać, bo wykropkowywało :P ).
Kamil-F1 pisze:Te samochody może nie są tak niezawodne jak niemieckie a już na pewno japońskie, ale koszt części raczej nie zrujnuje portfela
Hie hie hie - śmiem wątpić. Cena części zamiennych uzależniona jest w dużej mierze nie od marki (czy kraju produkcji), a od popularności modelu. Uwierz mi, że faktury za naprawę C5tek to był/jest jakiś koszmar... nie wyobrażam sobie posiadania takiego samochodu jako osoba prywatna.

Dla skończenia gorzkich żali i ukazania (w mojej opinii) normalności:

- jeżdżę od 2006 roku litrowym Yarisem (wiem - bestia! :twisted:)... W ciągu ostatnich niemal trzech lat (od kiedy mam konto na Motostat.pl) na naprawy wydałem 639,98... a właściwie to na naprawę. Jedną.
Kamil-F1 pisze:Poza tym taki ''francuz'' czy Fiat teoretycznie jest lepszy niż zajeżdżony i poskładany z ćwiartek Golf.
Spoko - tak samo taki Golf czy jakiś Japończyk będzie teoretycznie lepszy niż zajeżdżony i poskładany z ćwiartek Francuz. :razz: